Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mięso mielone. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mięso mielone. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 5 maja 2022

Burrito na weekendowe spotkanie

 


Powoli wchodzimy w okres ulubionych obiadów bez gotowania. Oczywiście będę nadal realizować swoje fantazje kulinarne, ale coraz częściej na stole będzie się pojawiać typowo letnie dania. Nie będzie więc wielkiego, wielogodzinnego gotowania, a raczej dużo sałatek, nadziewanych tortilli i zimnych przekąsek.

Dzisiejsze burrito jest z mięsem mielonym i czerwoną fasolą. To jest jego bazą, a pozostałe dodatki będę urozmaicać w czasie sezonu. Porozkładan je w miseczkach, aby każdy skomponował własną wersję burrito. Taka forma posiłku idealnie zachęca do wspólnego biesiadowania. 

Burrito z mieloną wołowiną i fasolą

Składniki:

kilka placków typu tortilla

400 - 500 gr mielonego mięsa z wołowiny

200 gr startego sera żółtego

mała puszka czerwonej fasoli

pomidory, ogórki, kukurydzą z puszki, cebula

sos barbecue

dowolna sałata

Do mięsa: sól, pieprz, płaska łyżeczka ostrej mielonej papryki

olej do smażenia mięsa

Mięso podsmażam na niewielkiej ilości oleju, przyprawiamy solą, pieprzem i ostrą papryką. Mieszam od czasu do czasu przez kolejne 20 minut.

Podpiekam tortillę i jeszcze ciepłą napełniam usmażonym mięsem, fasolą, serem żółtym, cebulą, pokrojonymi pomidorami, ogórkami, kukurydzą i na koniec dodaję sałatę i odrobinę sosu barbecue. Ciasno zwijam placek z nadzieniem. Można go również podpiec na tym etapie, ale nie przepadam za ciepłymi ogórkami i sałatą. Z tego względu staram się zawsze nakładać gorące mięso do podpieczonych tortilli. 








niedziela, 30 stycznia 2022

Wołowe klopsiki w tunezyjskim stylu

Kiedy nadal jest zimno, wietrznie i ogólnie nie chce się żyć, sięgam po rozgrzewające dania. Jest to niezawodny sposób na przetrwanie zimy. W poszukiwaniu inspiracji sięgam po dania kuchni tunezyjskiej. Nie zawsze odtwarzam je zgodnie z pierwotną formą, ale często urozmaicam i dostosowuję do europejskich warunków. Tak jest też i z dzisiejszym daniem. Z reguły jest podawane z dodatkiem bagietki, ale tym razem zdecydowałam się na ryż. Dzięki temu powstał solidny obiad na zimowe dni.

Klopsiki w tunezyjskim stylu

Składniki:

400 gr mielonego mięsa z wołowiny

1 jajko

1 łyżka bułki tartej

2 małe marchewki

2 łyżki koncentratu pomidorowego

1 mała cebula

1 łyżka posiekanej natki pietruszki

kilka czarnych oliwek

sól, pieprz do smaku, 1 łyżeczka harissy, pół łyżeczki cuminu, szczypta mielonego czosnku

olej

Do mielonego mięsa dodaję 1 jajko, bułkę tartą, łyżkę posiekanej natki pietruszki i pół posiekanej cebuli. Solę, pieprzę, doprawiamy cuminem i szczyptą mielonego czosnku. Dokładnie mieszam wszystkie składniki, lepię podłużne kotleciki i podsmażam je w niewielkiej ilości oleju. Dodaję koncentrat pomidorowy i nadal smażę, delikatnie mieszając. Stopniowo wlewam wodę, wrzucam pokrojoną w talarki marchewkę. Gotuję pod przykryciem przez ok. 40 min. Pod koniec gotowania dodaję pokrojoną w pióra pozostałą połowę cebuli, pokrojoną w kostkę paprykę, kukurydzę i oliwki. 

Pulpeciki z sosem tradycyjnie podaję z bagietką. Równie dobrze smakują z ryżem i makaronem.





piątek, 15 października 2021

Obiad dla tunezyjskiego gościa

Tyle jest w naszym codziennym życiu potraw z kuchni tunezyjskiej, że stanęłam przed nie lada wyzwaniem: ugościć kogoś stamtąd. Stwierdziłam, że mój popisowy repertuar z orientalnymi daniami nie będzie tu na miejscu. Trzeba zaprezentować coś z naszej rodzimej kuchni.

Oczywiście pierwsza myśl była oczywista: roladki z kurczaka z nadzieniem serowo - pieczarkowym. To nasze ulubione danie na niedzielne obiady. Jestem Polką, co prawda w mieszanym związku, więc musiały pojawić się ziemniaki. Nie chciałam klasycznych, prosto z wody do sosu, ale inną ich wersję. Lekko podgotowane i zapiekane przez parę minut z odrobiną masła i rozmarynem były odpowiednim dodatkiem.

Skoro many jesień, to nie mogło zabraknąć gołąbków. Z reguły przyrządzam je z mieszanego mięsa, ale te podałam z mieloną wołowiną. Dusiłam je w pomidorowym sosie. 

Pojawiła się lekka sałatka z mozzarellą, pomidorami koktajlowymi, ogórkami i oliwkami oraz ziemniaczana z gotowaną marchewką, jajkami i tuńczykiem. No dobra, przy tej ostatniej przemyciłam trochę tunezyjskiego stylu 😁

Na rozgrzanie po chłodnym powietrzu podałam esencjonalną zupę pomidorową do piicia. Zrezygnowałam z polskiej wersji zabielania jej śmietaną, aby zachować naturalny smak.

Naszemu gościowi najbardziej przypadły do gustu gołąbki. Zawsze wierzyłam w moc poczciwej kapusty.
















sobota, 17 lipca 2021

Pulpeciki w sosie pomidorowym w tunezyjskim stylu

Czy Wam też pulpeciki kojarzą się z daniem dla dzieci? Mnie tak i to zawsze  przynoszą miłe wspomnienia. Bardzo lubiłam je robić dla swoich dzieci, bo miałam gwarancję, że nie będzie wybrzydzania. Nie spotkałam dotychczas osoby, ktora by nie lubiła tych małych kotlecików. 

Z czasem moje wersje pulpetów stały się bardziej urozmaicone. Kiedy dzieci podrosły, mogłam wprowadzić  bardziej "dorosłe" wersje. Pojawiło się więcej cebulki, czosnek niedźwiedzi czy egzotyczne przyprawy. Wbrem pozorom przy tej potrawie można poszaleć. Zauważyliście, że pulpety u każdego w domu smakują inaczej ? U mnie dzisiaj przepelnione są aromatem Tunezji. A dlaczego ? Sprawdźcie listę poniższych przypraw.

Pulpeciki w tunezyjskim stylu

Składniki:

400 gr mielonego mięsa wołowego

2 średnie cukinie

2 łyżki koncentratu pomidorowego

1 duża cebula ( pół do mięsa, pół do sosu )

harissa

olej do smażenia

Do mięsa:  1 jajko, sól, pieprz według uznania, 1 łyżka bułki tartej, pół pokrojonej w kostkę cebuli, pół łyżeczki tebl ( tunezyjska mieszanka, ale nie jest obowiązkowa )

Do sosu: szczypta soli i pieprzu ( lepiej spróbować w trakcie ), pół łyżeczki kuminu, pół łyżeczki harissy

Po dodaniu do mięsa jajka, bułki tartej, cebuli i przypraw dobrze wszystko mieszam i tworzę z masy małe kuleczki, które od razu wrzucam na rozgrzany olej ( nie za dużo, bo z mięsa wypłynie dodatkowy tluszcz ). Potrząsam patelnię wielokrotnie, aby kotlecików równomiernie się zrumienily. Następnie dodaję koncentrat pomidorowy, przyprawy, podsmażam wszystko przez ok. 2 min i wlewam szklankę wody, a kiedy dobrze połączą się wszystkie składniki, dodaję wodę do przykrycia mięsa. Po ok. 20 min lekkiego gotowania dodaję pokrojoną w grubą kostkę cukinię i pokrojoną w pióra pozostałą połówkę cebuli. Po ok. 5 min sos jest gotowy. Na wierzch wrzucam świeżą natkę pietruszki.






poniedziałek, 25 stycznia 2021

Nadziewana papryka zapiekana w mięsnym sosie

To jest chyba jedno z najbardziej uniwersalnych dań, jakie przygotowuję. Zimą  smakuje najlepiej na ciepło i na ostro, a latem na chłodno w sosie ze świeżych pomidorów. Mam dwa sposoby przygotowywania nadziewanej papryki. Klasyczne, kolorowe papryki pozostawiam w całości, uprzednio krótko podgotowując. Podłużne, duże papryki dzielę na połówki i w ten sposób każdą część napełniam nadzieniem. Przez lata eksperymentów kulinarnych trochę się, jak widać, wycwaniłam. Nie ma potrzeby martwienia się, czy papryki będą jednakowej wielkości, czy będą równo stać, bo w tej wersji wręcz wskazany jest artystyczny nieład.

Nadziewana papryka zapiekana w mięsnym sosie

2-3 podłużne papryki

250-300 gr mieszanego mięsa mielonego 

2 łyżki koncentratu pomidorowego ( latem puszka pomidorów pelati )

1 mała cebula

2 małe ząbki czosnku, 2 liście laurowe

sól, pieprz do smaku, pół łyżeczki czerwonej, słodkiej papryki,  pół łyżeczki harissy lub ostrej, mielonej papryki

świeża natka pietruszki, oliwki

starty parmezan do posypania

Myję papryki, kroję na połówki i oczyszczam z ziaren, a następnie układam na dnie żaroodpornego naczynia. 

W międzyczasie przygotowuję sos na bazie mięsa. Podsmażam mięso wraz z koncentratem i przyprawami w niewielkiej ilości oleju. Trwa to zazwyczaj ok. 5-8 min, aby pozbyć się kwaśnego smaku koncentratu. Dodaję pokrojoną w kostkę cebulę, posiekany czosnek i liście laurowe. Dopiero po 2-3 min wlewam niewielką ilość wody ( do przyjrycia mięsa). Gotuję przez ok. 15 min.

Papryki umieszczone na dnie naczynia napełniam mięsem z sosem, a następnie zalewam całość pozostałością sosu. Wstawiam do piekarnika na ok. 15 min w temperaturze 180 stopni. 

Gotowe danie posypuję pokrojonymi oliwkami, posiekaną świeżą natką pietruszki i startym parmezanem.

Nadziewane papryki podaję z zieloną sałatą i pieczywem.





sobota, 7 listopada 2020

Tunezyjski sos z kotlecikami


To jest wyjatkowy sos tunezyjski z wykorzystaniem mięsa mielonego i oliwek. Gdyby nie te dodatki, to bylby zwyczajnym daniem w stylu cummunia.
Bardzo lubię mięso mielone i często serwuję je w kuchni. Staram się urozmaicać sposób podawania, bo nawet najpyszniejsze kotlety mielone też się w końcu znudzą.
Tym razem zachęcam Was do ugotowania dania  rodem z Tunezji. Trochę odbiegłam od klasyki, bo brakuje w nim  typowych kiszonek . Tym razem dodałam jedynie zielone oliwki, które zapewnią odpowiednią kwaskowatość.
Bardzo lubię ten sos, bo w bardzo łatwy sposób reprezentuje kuchnię tunezyjską. Dodatek cuminu cudownie roznosi się po mieszkaniu, a papryka dodaje pięknego koloru. Jest to idealny pomysł na tę ponurą porę roku, również ze względu na walory kolorystyczne.

Tunezyjski sos z mielonymi kotlecikami

300 gr mielonego mięsa z wołowiny
2 łyżki koncentratu
1 łyżka bułki tartej
1 ząbek czosnku
garść zielonych oliwek
czerwona lub zielona papryka
sól, pieprz do smaku, cumin, czerwona, mielona papryka, harissa
mała cebula
olej

Do mięsa mielonego dodaję przeciśnięty przez praskę czosnek, szczyptę soli, pieprzu, łyżkę bułki tartej i trochę świeżej, posiekanej natki pietruszki.
Bardzo dokładnie wszystko mieszam i lepię podłużne kotleciki.
Najpierw podsmażam je na niewielkiej ilości oleju, deliktnie odwracając. Kiedy staną się rumiane, dodaję koncentrat pomidorowy i lekko go rozprowadzam. Dalej smażę wszystko na niskim poziomie plyty przez ok. 2 minuty. Następnie wsypuję dużą szczyptę soli, pół łyżeczki słodkiej, mielonej papryki, pół łyżeczki harissy i wlewam szklankę wody i jeszcze przed chwilę mieszam całość. Dolewam wodę do zakrycia mięsa i gotuję przez ok. 20 min. Na ostatnie 5 minut  dodaję do sosu pokrojoną w pióra cebulę, duże kawałki papryki i oliwki.
Do dania idealnie pasuje chrupiąca bagietka.
 




niedziela, 19 kwietnia 2020

Mix z grilla w orientalnym stylu


Kiedyś mieliśmy piękny taras,
gdzie wszystko było wolno.
Teraz za to posiadamy wspaniały balkon
z cudownym widokiem na pasmo górskie
i otwartym na coraz częściej błękitne niebo.
Na szczęście mamy możliwość grillowania,
co przy tysiącu niemieckich ograniczeń
nie jest takie oczywiste.
Tak, wiem, to nie to samo,
co mięso przesycone zapachem prawdziwego grilla.
No, ale skoro się nie ma, co się lubi,
to się lubi to, co się ma.
Tak więc rozpoczynamy sezon pod błękitnym niebem bez samolotów.

Ulubiony mix z grilla w orientalnym stylu

Składniki:

200 gr mięsa mielonego z wołowiny
kiełbaski typu merguez
zielona, podłużna papryka
pomidory
ciabatta
cebula
sól, pieprz, cumin, tabel ( tunezyjska mieszanka przypraw )
zioła prowansalskie
oliwa

Z mięsa mielonego z dodatkiem posiekanej cebuli, szczypty soli, pieprzu i cuminu robię niewielkie pulpeciki.
Paprykę nacieram solą i tabel.
Ciabattę kroję w podłużne paski, smaruję z obu stron oliwą z dodatkiem soli i ziół prowansalskich.
Pomidory kroję na pół, lekko solę i polewam oliwą.
Najpierw grilluję kotleciki i kiełbaski, później warzywa, a na koniec pieczywo.




sobota, 25 stycznia 2020

Tortellini zapiekane w sosie bolognese z parmezanem



Uwielbiam smak bolognese,
a chyba jeszcze bardziej sam proces jego powstawania.
Zniewalający zapach pomidorów
podsmażonych z czosnkiem,
uzupełnionych przez liście laurowe z Tunezji,
oto idealny przepis na udane danie.
Lubię kulinarne eksperymenty,
więc i tutaj pobudziłam wodze fantazji.
Zamiast klasyku w postaci spaghetti
dodałam gotowe tortelloni ze szpinakiem.
W ten sposób powstało doskonałe danie
na zimowe chłody.
Kiedyś by było na styczniowe mrozy,
ale skoro zima jest, jaka jestem,
to i na tę aurę się przyda.
Poza tym znajdźcie kogoś, kto nie lubi bolognese.

Tortelloni w sosie bolognese

Składniki:

1 małe opakowanie tortelloni lub ravioli
400 gr mięsa mielonego z wołowiny (może być mieszane )
2 łyżki koncentratu pomidorowego
2 małe marchewki
1 mała cebulka
1 ząbek czosnku
2 liście laurowe
sól, pieprz
pół łyżeczki harissy lub ostrej papryki
starty parmezan
olej do smażenia

Mięso podsmażam na niewielkiej ilości oleju. Po 2-3 min mieszania wrzucam pokrojoną w cienkie talarki marchewkę, cebulę w kostkę, posiekany czosnek, liście laurowe i przyprawy. Po wielokrotnym przemieszaniu i podsmażaniu dodaję koncentrat pomidorowy. Ponownie smażę przez chwilę, po czym wlewam szklankę wody, a po chwili uzupełniam do przykrycia mięsa. Gotuję przez ok. 20 min, a w trakcie uzupełniam poziom wody.
Mięso wraz z sosem przekładam do żaroodpornego naczynia. Wkładam kilka tortelloni. Zapiekam w piecyku w temperaturze 180 stopni przez ok. 15 min.
Po przełożeniu porcji na talerz wierzch posypuję parmezanem.





poniedziałek, 21 maja 2018

Knedle w mięsnym sosie z marchewką i porem


Z chęcią proponuję Wam prawdziwy, domowy obiad  prawie jak u mamy.
Ziemniaczane knedle, sos z zawartością mięsa i warzyw - brzmi dobrze i tak też
smakuje, nawet o tej porze roku.
Przypomina kaloryczny posiłek zjadany
w rodzinnym domu na niedzielny obiad.
Też macie takie skojarzenia
na widok knedli ?
Dzisiejsze powstały z gotowej masy ziemniaczanej,
dodałam jedynie trochę starych, przeciśniętych przez ściereczkę ziemniaków, aby powstała fajna struktura 
Możecie kupić gotowe knedle  jeśli zależy Wam na czasie.
To standard w niemieckich domach,
gdzie kupne produkty dorównują smakiem
wykonanym samodzielnie.
Wielka oszczędność czasu i energii.
Chyba przejmę stąd niektóre wzorce.

Knedle z mieloną wołowiną, marchewką I porem

1 opakowanie gotowych knedli
400 gr mięsa mielonego z wołowiny
puszka pokrojonych pomidorów
2 małe marchewki
duży kawałek pora
1 duży ząbek czosnku
kilka czarnych oliwek
sól, pieprz, po łyżeczce słodkiej, mielonej i ostrej papryki
świeża natka pietruszki
olej

Mięso podsmażam na patelni na niewielkiej ilości oleju. Po 5 min dodaję pokrojone pomidory (wraz z sosem z puszki), przyprawy  posiekany czosnek oraz pokrojoną w kostkę marchewkę i w pierścienie pora. Po 2 min dodaję szklankę wody, dobrze mieszam i w trakcie ewentualnie uzupełniam wodę  aby powstał sos. Mięso z warzywami gotuję przez ok. pół godz.
Po wyjęciu knedli z wrzątku lub z gotowania a parze, układam kilka na talerzu, po czym polewamy je mięsnym sosem z warzywami. Na wierzchu układam oliwki, zielone pierścienie z pora i kawałki natki pietruszki.





niedziela, 25 marca 2018

Bulgur z pulpecikami w warzywnym sosie


Kiedy patrzycie na dzisiejsze danie,
to pewnie myślicie, że pochodzi ze środka zimy.
Dokładnie tak, ale zimy w czasie...wiosny
Przez ostatnie dni przetoczyły się przez nasz region wszystkie pory roku.
Delikatne kwiaty z migdałowych drzew
zdmuchiwał wiatr,
a soczystą żółć forsycji przykrył śnieg.
Dlatego też na stole pojawił się rozgrzewający obiad.
Oczywiście nie zapomniałam, że zmierzamy w stronę wiosny i dodałam
kilka zdrowych składników w postaci warzyw.

Bulgur z pulpecikami w warzywnym sosie

Składniki :

300 g bulguru
300 g mięsa mielonego z wołowiny
puszka pokrojonych pomidorów
pół cebuli
po kawałku kolorowej papryki
pół szkl cieciorki z puszki
kilka listków jarmużu
sól, pieprz, ostra mielona papryka

Z mięsa mielonego z dodatkiem soli i pieprzu oraz łyżki bułki tartej robię niewielkie pulpety  Podsmażam je na niewielkiej ilości oleju w garnku  w którym będzie powstawał sos. Poruszam dość często garnkiem, aby pulpeciki zarumieniły się z każdej strony. Po 5 min zalewam je pokrojonymi pomidorami z puszki. Gotuję przez 10 min, ewentualnie dolewam trochę wody. Następnie dodaję pokrojoną paprykę, cieciorkę oraz pokrojoną w pióra cebulę. Po 5 min wrzucam liście jarmużu. Po 2-3 min sos jest gotowy.
Bulgur zalewam gorącą wodą, mieszam, czekam aż lekko napęcznieje. Następnie gotuję w tej samej wodzie z dodatkiem soli przez ok. 10-15 min, w zależności od rodzaju bulguru.
Na talerz wykladam porcję bulguru i polewam sosem z warzywami i pulpecikami. 



niedziela, 11 marca 2018

Lekkie domowe burrito


Oto danie z gatunku fast foodów
które nie wzbudza grozy, nie ocieka
tłuszczem i nie powoduje wielkich
wyrzutów sumienia 
W jego przygotowanie można zaangażować całą rodzinę, która zajmie się układaniem na talerzach czy w miseczkach składników
do nadzienia.
Wy w tym czasie możecie na spokojnie zająć się mięsem i sosem.
Burrito jest tak wdzięcznym daniem, że potrafi przyciągnąć do stołu największych leniuchów, którzy czekają na gotową porcję.
Dajcie każdemu do ręki tortillę i pozwólcie pofantazjować. Może na mięsie pojawi się od razu ser albo w ruch pójdzie sos?
Niech każdy skomponuje swoje własne burrito.
Na pewno będziecie przepychać się łokciami, aby sięgnąć po ulubiony składnik,
Z pewnością ubrudzicie stół i zgubicie część nadzienia, ale dobrej zabawy nie zabierze Wam nikt.
A to jest bardzo obiecująca zapowiedź udanego, rodzinnego weekendu.

Domowe, lekkie burrito

Składniki:

placki typu tortilla (po 1 lub 2 na osobę 
500 gr mielonego mięsa z wołowiny
200-300 gr starego żółtego sera
kilka plasterków ogórka
duży pomidor
mała czerwona cebula
pół puszki kukurydzy
miseczka dowolnej sałaty
miseczka jogurtu naturalnego
2 łyżki majonezu
ząbek czosnku do sosu
pół szkl przecieru pomidorowego
sól, pieprz, ostra mielona papryka
szczypta cukru
olej do smażenia

Mięso mielone podsmażam na niewielkiej ilości oleju. Dodaję sól  pieprz i ostrą paprykę. Po wymieszaniu smażę delikatnie przez ok. 15 min.
Z jogurtu, przeciśniętego przez prasę czosnku i majonezu robię sos czosnkowy  Doprawiam solą i lekko pieprzę
Do przecieru pomidorowego dodaję ostrą paprykę w proszku, szczyptę soli i cukru.
W ten sposób otrzymuję drugi sos 
Na placku kładę na środku usmażone wcześniej mięso, dodaję ser, ogórki, pomidory, kukurydzę, cebulę i sałatę. Polewam sosem czosnkowym i ostrym pomidorowym. Zwijam jak tradycyjną tortillę, wstawiam na chwilkę do mikrofalówki.