Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wołowina. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wołowina. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 5 maja 2022

Burrito na weekendowe spotkanie

 


Powoli wchodzimy w okres ulubionych obiadów bez gotowania. Oczywiście będę nadal realizować swoje fantazje kulinarne, ale coraz częściej na stole będzie się pojawiać typowo letnie dania. Nie będzie więc wielkiego, wielogodzinnego gotowania, a raczej dużo sałatek, nadziewanych tortilli i zimnych przekąsek.

Dzisiejsze burrito jest z mięsem mielonym i czerwoną fasolą. To jest jego bazą, a pozostałe dodatki będę urozmaicać w czasie sezonu. Porozkładan je w miseczkach, aby każdy skomponował własną wersję burrito. Taka forma posiłku idealnie zachęca do wspólnego biesiadowania. 

Burrito z mieloną wołowiną i fasolą

Składniki:

kilka placków typu tortilla

400 - 500 gr mielonego mięsa z wołowiny

200 gr startego sera żółtego

mała puszka czerwonej fasoli

pomidory, ogórki, kukurydzą z puszki, cebula

sos barbecue

dowolna sałata

Do mięsa: sól, pieprz, płaska łyżeczka ostrej mielonej papryki

olej do smażenia mięsa

Mięso podsmażam na niewielkiej ilości oleju, przyprawiamy solą, pieprzem i ostrą papryką. Mieszam od czasu do czasu przez kolejne 20 minut.

Podpiekam tortillę i jeszcze ciepłą napełniam usmażonym mięsem, fasolą, serem żółtym, cebulą, pokrojonymi pomidorami, ogórkami, kukurydzą i na koniec dodaję sałatę i odrobinę sosu barbecue. Ciasno zwijam placek z nadzieniem. Można go również podpiec na tym etapie, ale nie przepadam za ciepłymi ogórkami i sałatą. Z tego względu staram się zawsze nakładać gorące mięso do podpieczonych tortilli. 








niedziela, 30 stycznia 2022

Wołowe klopsiki w tunezyjskim stylu

Kiedy nadal jest zimno, wietrznie i ogólnie nie chce się żyć, sięgam po rozgrzewające dania. Jest to niezawodny sposób na przetrwanie zimy. W poszukiwaniu inspiracji sięgam po dania kuchni tunezyjskiej. Nie zawsze odtwarzam je zgodnie z pierwotną formą, ale często urozmaicam i dostosowuję do europejskich warunków. Tak jest też i z dzisiejszym daniem. Z reguły jest podawane z dodatkiem bagietki, ale tym razem zdecydowałam się na ryż. Dzięki temu powstał solidny obiad na zimowe dni.

Klopsiki w tunezyjskim stylu

Składniki:

400 gr mielonego mięsa z wołowiny

1 jajko

1 łyżka bułki tartej

2 małe marchewki

2 łyżki koncentratu pomidorowego

1 mała cebula

1 łyżka posiekanej natki pietruszki

kilka czarnych oliwek

sól, pieprz do smaku, 1 łyżeczka harissy, pół łyżeczki cuminu, szczypta mielonego czosnku

olej

Do mielonego mięsa dodaję 1 jajko, bułkę tartą, łyżkę posiekanej natki pietruszki i pół posiekanej cebuli. Solę, pieprzę, doprawiamy cuminem i szczyptą mielonego czosnku. Dokładnie mieszam wszystkie składniki, lepię podłużne kotleciki i podsmażam je w niewielkiej ilości oleju. Dodaję koncentrat pomidorowy i nadal smażę, delikatnie mieszając. Stopniowo wlewam wodę, wrzucam pokrojoną w talarki marchewkę. Gotuję pod przykryciem przez ok. 40 min. Pod koniec gotowania dodaję pokrojoną w pióra pozostałą połowę cebuli, pokrojoną w kostkę paprykę, kukurydzę i oliwki. 

Pulpeciki z sosem tradycyjnie podaję z bagietką. Równie dobrze smakują z ryżem i makaronem.





sobota, 17 lipca 2021

Pulpeciki w sosie pomidorowym w tunezyjskim stylu

Czy Wam też pulpeciki kojarzą się z daniem dla dzieci? Mnie tak i to zawsze  przynoszą miłe wspomnienia. Bardzo lubiłam je robić dla swoich dzieci, bo miałam gwarancję, że nie będzie wybrzydzania. Nie spotkałam dotychczas osoby, ktora by nie lubiła tych małych kotlecików. 

Z czasem moje wersje pulpetów stały się bardziej urozmaicone. Kiedy dzieci podrosły, mogłam wprowadzić  bardziej "dorosłe" wersje. Pojawiło się więcej cebulki, czosnek niedźwiedzi czy egzotyczne przyprawy. Wbrem pozorom przy tej potrawie można poszaleć. Zauważyliście, że pulpety u każdego w domu smakują inaczej ? U mnie dzisiaj przepelnione są aromatem Tunezji. A dlaczego ? Sprawdźcie listę poniższych przypraw.

Pulpeciki w tunezyjskim stylu

Składniki:

400 gr mielonego mięsa wołowego

2 średnie cukinie

2 łyżki koncentratu pomidorowego

1 duża cebula ( pół do mięsa, pół do sosu )

harissa

olej do smażenia

Do mięsa:  1 jajko, sól, pieprz według uznania, 1 łyżka bułki tartej, pół pokrojonej w kostkę cebuli, pół łyżeczki tebl ( tunezyjska mieszanka, ale nie jest obowiązkowa )

Do sosu: szczypta soli i pieprzu ( lepiej spróbować w trakcie ), pół łyżeczki kuminu, pół łyżeczki harissy

Po dodaniu do mięsa jajka, bułki tartej, cebuli i przypraw dobrze wszystko mieszam i tworzę z masy małe kuleczki, które od razu wrzucam na rozgrzany olej ( nie za dużo, bo z mięsa wypłynie dodatkowy tluszcz ). Potrząsam patelnię wielokrotnie, aby kotlecików równomiernie się zrumienily. Następnie dodaję koncentrat pomidorowy, przyprawy, podsmażam wszystko przez ok. 2 min i wlewam szklankę wody, a kiedy dobrze połączą się wszystkie składniki, dodaję wodę do przykrycia mięsa. Po ok. 20 min lekkiego gotowania dodaję pokrojoną w grubą kostkę cukinię i pokrojoną w pióra pozostałą połówkę cebuli. Po ok. 5 min sos jest gotowy. Na wierzch wrzucam świeżą natkę pietruszki.






sobota, 9 stycznia 2021

Tunezyjskie ragout z wołowiną i fasolą ( market loubia )


Skoro mamy wreszcie prawdziwą zimę z mrozem i czasami nawet ze śniegiem, to polecam Wam pyszne danie z tunezyjskiej kuchni. Dla uproszczenia nazwałam je ragout, bo i to oryginalne w zasadzie przyponina. Jest to mieszanka mięsa ( baranina, wołowina )i fasoli. Najczęściej wybierane są mniejsze gatunki, ale ja dzisiaj postawiłam na dużą fasolę typu Jaś. Bardzo ładnie wygląda w sosie i zachowuje odpowiednią strukturę. Właściwy smak uzyskacie poprzez długie podsmazanie koncentratu pomidorowego w oleju oraz tunezyjskie przyprawy: cumin i tell/ tebel ( tamtejsza mieszanka). Równie dóbrze możecie dodać jedynie tę pierwszą w mielonej formie, która jest dostępna w Polsce. Ja mam zawsze odpowiedni zapas cuminu z Tunezji lub kupuję w pobliskim tureckim sklepie. No i najlepiej przygotujcie większą porcję, bo odgrzewany sos smakuje jeszcze lepiej.
Czy wspomniałam o pysznej, chrupiącej i świeżutkiej bagietce, która idealnie do tego dania pasuje. To obowiązkowy, dodatkowy element przy obiedzie w Tunezji. Ja akurat dzisiaj miałam pod ręką chrupiące bułeczki, które idealnie pasują do sosu.

Ragout z wołowiną i fasolą

Składniki:

300 gr wołowiny 
1 puszka fasoli
2 duże łyżki koncentratu pomidorowego
pół łyżeczki harissy
1 duża cebula
1 duży ząbek czosnku
sól, pieprz do smaku, pół łyżeczki cuminu, ewentualnie pół łyżeczki tebl
zielona, podłużna papryka ( średnio ostra )
świeża natka pietruszki

Mięso kroję w dużą kostkę i podsmażam wraz z koncentratem i przyprawami w oleju ( 2-3 łyżki ). Jest to ważna część gotowania, która sprawi, że koncentrat nie będzie kwaśny. Po ok. 5 min wrzucam posiekany czosnek, harissę, a po 2-3 min dolewam trochę wody,. Mieszam dobrze wszystko, chwilę gotuję, a następnie wlewam ze dwie szklanki wody. Pozostawiam pod przykryciem i od czasu do czasu sprawdzam, czy mięso jest przykryte. Wszystko zależy od jakości wołowiny, ale jeśli jest młoda, to gotowanie powinno zająć ok. godzinę. W przypadku twardszego mięsa może trwać 1,5 godziny. W obu wersjach na ostatnie 5 minut wrzucam opłukaną fasolę i podłużną, zieloną paprykę.
Gotowy sos podaję z kawałkami mięsa, fasolą, a wierzch posypuję świeżą natką pietruszki. 






sobota, 7 listopada 2020

Tunezyjski sos z kotlecikami


To jest wyjatkowy sos tunezyjski z wykorzystaniem mięsa mielonego i oliwek. Gdyby nie te dodatki, to bylby zwyczajnym daniem w stylu cummunia.
Bardzo lubię mięso mielone i często serwuję je w kuchni. Staram się urozmaicać sposób podawania, bo nawet najpyszniejsze kotlety mielone też się w końcu znudzą.
Tym razem zachęcam Was do ugotowania dania  rodem z Tunezji. Trochę odbiegłam od klasyki, bo brakuje w nim  typowych kiszonek . Tym razem dodałam jedynie zielone oliwki, które zapewnią odpowiednią kwaskowatość.
Bardzo lubię ten sos, bo w bardzo łatwy sposób reprezentuje kuchnię tunezyjską. Dodatek cuminu cudownie roznosi się po mieszkaniu, a papryka dodaje pięknego koloru. Jest to idealny pomysł na tę ponurą porę roku, również ze względu na walory kolorystyczne.

Tunezyjski sos z mielonymi kotlecikami

300 gr mielonego mięsa z wołowiny
2 łyżki koncentratu
1 łyżka bułki tartej
1 ząbek czosnku
garść zielonych oliwek
czerwona lub zielona papryka
sól, pieprz do smaku, cumin, czerwona, mielona papryka, harissa
mała cebula
olej

Do mięsa mielonego dodaję przeciśnięty przez praskę czosnek, szczyptę soli, pieprzu, łyżkę bułki tartej i trochę świeżej, posiekanej natki pietruszki.
Bardzo dokładnie wszystko mieszam i lepię podłużne kotleciki.
Najpierw podsmażam je na niewielkiej ilości oleju, deliktnie odwracając. Kiedy staną się rumiane, dodaję koncentrat pomidorowy i lekko go rozprowadzam. Dalej smażę wszystko na niskim poziomie plyty przez ok. 2 minuty. Następnie wsypuję dużą szczyptę soli, pół łyżeczki słodkiej, mielonej papryki, pół łyżeczki harissy i wlewam szklankę wody i jeszcze przed chwilę mieszam całość. Dolewam wodę do zakrycia mięsa i gotuję przez ok. 20 min. Na ostatnie 5 minut  dodaję do sosu pokrojoną w pióra cebulę, duże kawałki papryki i oliwki.
Do dania idealnie pasuje chrupiąca bagietka.
 




sobota, 29 sierpnia 2020

Tunezyjskie spaghetti na Djerbie

 


Och, co to była za rozpusta.

Codziennie w naszym pokoju lub przy stoliczku basenowym lądowała porcja wspaniałego tunezyjskiego dania.

Z reguły rzadko jadam hotelowe makarony, bo są rozgotowane, bez smaku, zbyt suche lub pływające w plamie tłuszczu.

Ten był doskonały, ugotowany al dente, z odpowiednią ostrością i delikatnie duszoną wołowiną oraz dodatkami w postaci smażonych ziemniaków i jajka na twardo.

Skoro mówimy o tunezyjskim daniu, podawanym w 40 stopniach ( ! ), nie mogło zabraknąć doskonale schłodzonego arbuza. 

Sos do makaronu w tym stylu gotowałam setki razy, więc bez problemu mogę odtworzyć cały proces dania ze zdjęcia. Jest pewna regularność w tworzeniu tunezyjskich dań i podobnie jest z dzisiejszym spaghetti.

Spaghetti w tunezyjskim stylu

Składniki:

300 gr wolowiny ( najlepiej kark )

2 łyżki dobrego, intensywnego koncentratu pomidorowego

3 liście laurowe

3 ząbki czosnku

sól, pieprz do smaku, pół łyżeczki słodkiej, mielonej papryki, szczypta kurkumy

pół łyżeczki harissy

2 jajka na twardo

2 średnie ziemniaki

300 gr spaghetti

olej do smażenia

Do garnka wrzucam kawałki mięsa, koncentrat, przyprawy, wlewam 2-3 łyżki oleju i zaczynam wszystko lekko podsmażać. Dodaję posiekany czosnek i liście laurowe, a po 2 min odrobinę wody. Na początku staram się używać jak najmniej wody, a dopiero później wlewam jej tyle, aby przykryła mięso. Oczywiście w międzyczasie uzupełniam jej brak tak, aby mniej więcej taki poziom się utrzymał. Z reguły sos z wołowiną gotuję przez rok. 1,5 godz, a raczej sam delikatnie perkocze na płycie.

W międzyczasie gotuję jajka na twardo i smażę frytki z pokrojonych na ćwiartki ziemniaków, które na koniec wykładam na papier kuchenny.

Ugotowane spaghetti mieszam z powstałym sosem. Na talerzu układam porcję makaronu, po kawałku mięsa, jajka i usmażonego ziemniaka.





poniedziałek, 10 lutego 2020

Tunezyjska shorba na każdą porę roku



Łapcie świeżutki przepis na shorbę,
dopóki jeszcze zimno
i wiatr hula za oknami.
Ta tunezyjska zupa potrafi doskonale rozgrzać, choć jeśli przedobrzycie z harissą,
to i gardła rozpali.
To Wy zdecydujecie o jej ostrości,
bo równie dobrze, lekko piekąca i aromatyczna,
sprawdzi się też w upalne dni.
Bardzo lubimy tę wersję zupy, jakby nie było,
pomidorowej,
zwłaszcza z dodatkiem drobniutko pokrojonej wołowiny i odrobiną soku z limonki.

Tunezyjska shorba

Składniki:

200 gr wołowiny bez kości
2 łyżki koncentratu pomidorowego
3 łyżki makaronu typu zacierki
1 cebula
1 duży ząbek czosnku
1 długa, ostra papryka
limonka
sól, pieprz, słodka mielona papryka
pół łyżeczki harissy
świeża natka pietruszki, ewentualnie świeża kolendra
olej lub oliwa

W garnku podsmażam drobno pokrojone kawałki wołowiny z dodatkiem koncentratu pomidorowego i przypraw. Po ok. 3 min dodaję pokrojoną w pióra cebulę i posiekany czosnek. Mieszam wszystkie składniki jeszcze przez chwilę, po czym wlewam wodę, ok. 3 szklanki.
Gotuję przez ok. 20 min, po czym wrzucam makaron i pozostawiam do uzyskania odpowiedniej miękkości. Na ostatnie 2-3 min dodaję ostrą paprykę.
Gotową zupę posypuję świeżą natką pietruszki, ewentualnie kolendrą (jeśli lubicie ) i dodaję kilka kropli limonki.







sobota, 9 marca 2019

Tunezyjskie ragoût ze szpinakiem i wołowiną


Jak przemycić solidną porcję warzyw,
aby nikt nie ucierpiał,
zwłaszcza na widok szpinaku ?
Ano właśnie tak.
Pewnie już rzuciliście okiem na talerz
pełen dobrodziejstw natury.
To bardzo popularne tunezyjskie danie,
które nie jest zbyt fotogeniczne,
ale pełne witamin i bardzo smakowite.
Jeśli poszukujecie sposobu na polubienie szpinaku lub urozmaicenie sposobu jego podawania,
to jesteście we właściwym miejscu.
Zaopatrzcie się jedynie w duży garnek lub pokaźną patelnię,
bo na pewno degustacja nie skończy się na jednej porcji.

Market khodra, czyli tunezyjskie ragoût z wołowiną i szpinakiem

Składniki:

250-300 gr wołowiny (najlepiej kark)
300-400 gr liści szpinaku
3 marchewki
1 cebula
2 ząbki czosnku
1 biała rzepa (wielkości średniej marchewki)
garść cieciorki z puszki
2 czubate łyżki koncentratu pomidorowego
1 łyżeczka harissy
sól, cumin, tabl (opcjonalnie)
olej lub oliwa
odrobina świeżej natki pietruszki

W garnku smażę kawałki wołowiny z niewielką ilością oleju i 2 czubatymi łyżkami koncentratu pomidorowego. Mieszam w czasie podgrzewania przez ok. 3 min  po czym dodaję posiekany czosnek, przyprawy i harissę. Po kolejnych 2-3 min wlewam odrobinę wody, ponownie wszystko smażę przez dłuższą chwilę, a następnie wlewam wodę do przykrycia mięsa. Gotuję przez ok. 1 godz. Sprawdzam mięso  bo w tym czasie powinno zacząć robić się miękkie. Dodaję pokrojoną marchewkę  rzepę i dobrze opłukany i pokrojony szpinak. Duszę pod przykryciem do miękkości warzyw, a pod koniec gotowania wrzucam pokrojoną w pióra cebulę i opłukaną cieciorkę. Wierzch posypuję świeżą natką pietruszki.
Po przełożeniu porcji na talerz, polewam całość odrobiną oliwy. Podaję ze świeżą, chrupiącą bagietką lub z bułeczkami.




czwartek, 27 września 2018

Wołowina z sosem pieczarkowo - śmietanowym



Po ostatnich dniach obfitych w paprykę i cukinię,
nadszedł czas na coś treściwego.
Kawałkiem lekko podsmażonej wołowiny nie pogardzi
żaden męski osobnik.
Przyznam się, że sama z chęcią się skuszę na kawałek,
bo pachnie cudownie.
Do mięsa proponuję Wam delikatny sos z pieczarkami w śmietanie,
obowiązkowo z solidną porcją świeżej natki pietruszki.
Możecie dodać ryż, makaron czy ziemniaki.
Na pewno doskonale skomponują się z sosem.
Ja postanowiłam podać do obiadu świeżutką, pachnącą bagietkę.
Od tunezyjskich przyzwyczajeń nie da się tak szybko uciec.

Wołowina z sosem pieczarkowo - śmietanowym

Składniki:

po kawałku steka zrazowego na osobę
400 gr pieczarek
kubeczek śmietany 12 %
mała cebula
sól,pieprz, kolorowy pieprz z młynka
świeża natka pietruszki
olej do mięsa
1,5 łyżki masła do sosu

Mięso nacieram solą i pieprzem, odstawiam na bok.
Pieczarki kroję na kawałki, podsmażam na maśle,po lekkim zrumienieniu dodaję pokrojoną w kostkę cebulę i sól. Po chwili podsmażania wlewam szklankę wody i pozostawiam przez ok, 15 min do gotowania. Jeśli wyparuje woda, to uzupełniam jej brak, ale każdorazowo w niewielkich ilościach. Na koniec dodaję śmietanę, wymieszaną z odrobiną sosu z pieczarek.
Smażę mięso z obu stron, nie za długo, aby nie doprowadzić do wysuszenia.
Na talerzu układam po kawałku usmażonego mięsa, obok wlewam sos pieczarkowy, do którego dodaję posiekaną natkę pietruszki i kolorowy pieprz z młynka.
U nas do dania dodałam po prostu pyszną bagietkę, ale możecie śmiało zjeść je z ziemniakami, ryżem czy makaronem.




poniedziałek, 21 maja 2018

Knedle w mięsnym sosie z marchewką i porem


Z chęcią proponuję Wam prawdziwy, domowy obiad  prawie jak u mamy.
Ziemniaczane knedle, sos z zawartością mięsa i warzyw - brzmi dobrze i tak też
smakuje, nawet o tej porze roku.
Przypomina kaloryczny posiłek zjadany
w rodzinnym domu na niedzielny obiad.
Też macie takie skojarzenia
na widok knedli ?
Dzisiejsze powstały z gotowej masy ziemniaczanej,
dodałam jedynie trochę starych, przeciśniętych przez ściereczkę ziemniaków, aby powstała fajna struktura 
Możecie kupić gotowe knedle  jeśli zależy Wam na czasie.
To standard w niemieckich domach,
gdzie kupne produkty dorównują smakiem
wykonanym samodzielnie.
Wielka oszczędność czasu i energii.
Chyba przejmę stąd niektóre wzorce.

Knedle z mieloną wołowiną, marchewką I porem

1 opakowanie gotowych knedli
400 gr mięsa mielonego z wołowiny
puszka pokrojonych pomidorów
2 małe marchewki
duży kawałek pora
1 duży ząbek czosnku
kilka czarnych oliwek
sól, pieprz, po łyżeczce słodkiej, mielonej i ostrej papryki
świeża natka pietruszki
olej

Mięso podsmażam na patelni na niewielkiej ilości oleju. Po 5 min dodaję pokrojone pomidory (wraz z sosem z puszki), przyprawy  posiekany czosnek oraz pokrojoną w kostkę marchewkę i w pierścienie pora. Po 2 min dodaję szklankę wody, dobrze mieszam i w trakcie ewentualnie uzupełniam wodę  aby powstał sos. Mięso z warzywami gotuję przez ok. pół godz.
Po wyjęciu knedli z wrzątku lub z gotowania a parze, układam kilka na talerzu, po czym polewamy je mięsnym sosem z warzywami. Na wierzchu układam oliwki, zielone pierścienie z pora i kawałki natki pietruszki.





piątek, 11 maja 2018

Ziemniaki z wołowiną na ostro i cukinią



Dzisiaj będzie obiad z gatunku
"typowo domowy"
Co prawda mamy kolejne święto i długi weekend,
ale pogoda spłatała figla i powiało chłodem.
W ten oto sposób zimni ogrodnicy,
jak mawiała moja mama, dali o sobie znać..
Taka aura nie sprzyja majówkowym wypadom za miasto.
Nikt nie ma też ochoty na grillowanie
z deszczem czy  jak w sąsiednim landzie,
z gradem.
Dzisiaj zamarzył nam się prawdziwie domowy obiadek, koniecznie z ubitymi ziemniakami i ostro doprawionym mięsem.
Żadne tam lekkie sałatki czy dietetyczne zestawy.
W taki dzień jak dziś chce się JEŚĆ.

Ubite ziemniaki z ostrą wołowiną

Składniki :

po 2-3 średnie ziemniaki na osobę
500 gr mielonego mięsa z wołowiny
1 cukinia
1 mała cebula
szkl gęstego jogurtu lub naturalnego serka
sól, pieprz, ostra papryka w płatkach, słodka mielona papryka
suszona natka pietruszki
olej

Na niewielkiej ilości oleju podsmaż am mięso, dodaję posiekaną cebulę i przyprawy. Uważajcie na ostrą paprykę. Wrzućcie łyżeczkę, a dopiero w trakcie gotowania ewentualnie więcej lub nie.
W czasie powolnego smażenia dolewam od czasu do czasu odrobinę wody, aby mięso się nie przypalało. Po ok. 20-25 min mięso jest gotowe.
W wodzie gotuję przez chwilę grube plastry cukinii, a po wyjęciu posypuję ją tunezyjską przyprawą tabl, ale równie dobrze możecie ulubionymi ziołami.
Na talerz wykładam porcję ubitych ziemniaków, posypanych mieloną, słodką papryką i suszoną natką pietruszki, następnie porcję mięsa z patelni  plasterki ugotowane cukinii i pośrodku gęsty jogurt naturalny lub serek.














niedziela, 11 marca 2018

Lekkie domowe burrito


Oto danie z gatunku fast foodów
które nie wzbudza grozy, nie ocieka
tłuszczem i nie powoduje wielkich
wyrzutów sumienia 
W jego przygotowanie można zaangażować całą rodzinę, która zajmie się układaniem na talerzach czy w miseczkach składników
do nadzienia.
Wy w tym czasie możecie na spokojnie zająć się mięsem i sosem.
Burrito jest tak wdzięcznym daniem, że potrafi przyciągnąć do stołu największych leniuchów, którzy czekają na gotową porcję.
Dajcie każdemu do ręki tortillę i pozwólcie pofantazjować. Może na mięsie pojawi się od razu ser albo w ruch pójdzie sos?
Niech każdy skomponuje swoje własne burrito.
Na pewno będziecie przepychać się łokciami, aby sięgnąć po ulubiony składnik,
Z pewnością ubrudzicie stół i zgubicie część nadzienia, ale dobrej zabawy nie zabierze Wam nikt.
A to jest bardzo obiecująca zapowiedź udanego, rodzinnego weekendu.

Domowe, lekkie burrito

Składniki:

placki typu tortilla (po 1 lub 2 na osobę 
500 gr mielonego mięsa z wołowiny
200-300 gr starego żółtego sera
kilka plasterków ogórka
duży pomidor
mała czerwona cebula
pół puszki kukurydzy
miseczka dowolnej sałaty
miseczka jogurtu naturalnego
2 łyżki majonezu
ząbek czosnku do sosu
pół szkl przecieru pomidorowego
sól, pieprz, ostra mielona papryka
szczypta cukru
olej do smażenia

Mięso mielone podsmażam na niewielkiej ilości oleju. Dodaję sól  pieprz i ostrą paprykę. Po wymieszaniu smażę delikatnie przez ok. 15 min.
Z jogurtu, przeciśniętego przez prasę czosnku i majonezu robię sos czosnkowy  Doprawiam solą i lekko pieprzę
Do przecieru pomidorowego dodaję ostrą paprykę w proszku, szczyptę soli i cukru.
W ten sposób otrzymuję drugi sos 
Na placku kładę na środku usmażone wcześniej mięso, dodaję ser, ogórki, pomidory, kukurydzę, cebulę i sałatę. Polewam sosem czosnkowym i ostrym pomidorowym. Zwijam jak tradycyjną tortillę, wstawiam na chwilkę do mikrofalówki.