czwartek, 3 marca 2016

Śniadanie w towarzystwie mlecznego couscousu



Nie wiem, jakim cudem,
ale znowu zbliża się weekend.
Już jestem myślami przy sobotnim poranku,
kiedy to najbardziej wyczuwalna jest luźna atmosfera
i ciepło domowego ogniska.
Weekend nadaje naszemu życiu powolny rytm,
pozwala na uwolnienie się od rozbieganych myśli,
leczy skołatane serce pełne lęku o jutro.
Lubię sobotnie poranki.
Staram się nigdzie nie wychodzić,
choć wizja świeżej bułeczki z pobliskiego bazarku jest kusząca.
Jeśli nie mogę znaleźć chętnego do poświęceń członka rodziny
i wysłanie kogokolwiek do sklepu kończy się niemalże międzynarodową aferą,
wówczas staram się znaleźć inne rozwiązania na pyszne śniadanie.
Jednym z nich jest couscous z mlekiem i ulubionymi dodatkami.
Bez tych niepozornych tunezyjskich ziarenek
nie mogę sobie wyobrazić naszego życia.
Wiem, co mówię, bo ta miłość,
czy z mięsem, czy z rybą, czy na słodko,
trwa już od wielu lat.

Couscous z mlekiem i bakaliami

200 g couscousu ( porcja rodzinna )
mleko
2 łyżki masła ( w wersji light bez )
garść bakalii
cukier trzcinowy

Couscous zalewam szklanką zimnej wody, dobrze mieszam rękoma i odstawiam na 5 min. Następnie gotuję go na parze przez ok.10-15 min. Porcje gotowego couscousu zalewam gorącym mlekiem i ewentualnie dodaję łyżeczkę masła. Wierzch posypuję bakaliami i odrobiną cukru trzcinowego.













niedziela, 28 lutego 2016

Lekkie wielkanocne śniadanie


Wiem, wiem, pogoda nie nastraja optymistycznie,
ale luty już powoli odchodzi w zapomnienie,
a pierwsze rozszalałe ptaki
przypominają, że wiosna już krąży po orbicie zbiorowej nadziei.
Pomimo nieciekawej aury
moje myśli coraz częściej wybiegają w stronę Wielkanocy.
Nie powiem, że czekam na nią z takim utęsknieniem
jak na grudniowe święta,
ale wystarczy mi świadomość
wspólnych chwil z rodziną
przy wiosennie udekorowanym stole
i pierwszych promieniach słońca.
W czasie wielkanocnego śniadania
królują oczywiście jajka,
które w tym okresie smakują wyjątkowo dobrze.

Wielkanocny zestaw śniadaniowy

Składniki:

po 2 jajka na twardo na osobę
1 awokado
2 łyżki kukurydzy z puszki
kilka liści rukoli
majonez
kiełki z buraka
sól, pieprz, oliwa

1 opakowanie twarogu
2-3 łyżki śmietany
słodka papryka w proszku
natka pietruszki










sobota, 27 lutego 2016

Deser w stylu italiano


Jeśli macie w planach urodzinowe przyjęcie
lub spotkanie w ścisłym, babskim gronie,
to zachęcam Was do przygotowania deseru
zbliżonego smakiem do tiramisu.
To coś na kształt włoskiego przysmaku
i staroangielskiego przekładańca trifle.
Okazuje się, że bez pieczenia,
bez ucierania kremu i lukrowania
można oczarować gości.
Powiem Wam w sekrecie, że dzisiejszy mini torcik
zrobiłam na piątkowe popołudnie,
aby spontanicznie uczcić moje urodziny.
Ciasto nieźle się schłodziło,
bo musieliśmy czekać na syna wracającego z treningu.
Nie powiem, żeby taka bomba kaloryczna była odpowiednia,
ale dla mamy można przecież złamać zasady.

Deser w stylu tiramisu

Składniki:

1 opakowanie podłużnych biszkoptów
2 opakowania mascarpone ( razem 500 gr )
2 opakowania śmietany 30%
3 łyżki cukru pudru 2 łyżki kakao
duży kubek zaparzonej kawy
olejek migdałowy

Na dnie naczynia układam w następującej kolejności:
nasączone w kawie biszkopty
mascarpone wymieszane z ubitą śmietaną
ponownie biszkopty nasączone w kawie
druga część mascarpone wymieszana z kakao i olejkiem migdałowym
ubitą śmietanę posypana kakao

Gotowe ciasto wstawiam na co najmniej 2 godziny do lodówki.









czwartek, 25 lutego 2016

Najprostsze ciasto jogurtowe na słodkie zachcianki



To niepozorne z wyglądu ciasto
cieszy się u nas w domu wielkim poważaniem.
Kiedy nachodzi nas ochota na coś słodkiego,
co ma miejsce zdecydowanie za często,
wówczas piekę puszyste, cytrynowe ciasto jogurtowe.
Jest tak proste w wykonaniu,
że nawet nie opłaca się pędzić do sklepu po paczkę ciastek.
Poza tym zrobienie go możecie zlecić nawet dzieciom.
Wystarczy dobry jogurt i kilka ruchów łyżką.
Uwierzcie, że uzależnicie się od tego ciasta
i często będziecie je piec na co dzień,
bez podniosłych okazji.

Ciasto jogurtowe z lukrem

Składniki:

4 jajka
1 szklanka cukru
1,5 szkl mąki
3/4 szklanki oleju
1 szklanka gęstego jogurtu naturalnego
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
kilka kropli olejku waniliowego
starta skórka z 1 cytryny
1 łyżka soku z cytryny

W misce miksuję jajka z cukrem. Od ich właściwego ubicia zależeć będzie efekt końcowy.
Dodaję olej, mieszam, a następnie jogurt naturalny. Wsypuję przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia, dodaję sok i skórkę z cytryny.
Ciasto piekę w temperaturze 180 stopni przez ok.45 min.
Po ostudzeniu polewam grubą warstwą lukru i dekoruję kolorową posypką.












wtorek, 23 lutego 2016

Naleśniki z kurczakiem w sosie paprykowo-śmietanowym


W każdej porządnej rodzinie
nie może zabraknąć naleśników.
To niemalże narodowy mus.
Każdy może się popisać swoją wersją
z marmoladą, czekoladą czy wykwintniejszym nadzieniem.
Sami przyznacie, że rzadko które danie
jest tak uniwersalne,
że może być podawane na śniadanie, obiad i kolację.
U mnie w domu naleśniki robię na zawołanie.
Wystarczy niewielka ochota lub brak pomysłu na obiad,
a smażymy solidną porcję najsłynniejszych polskich placków.
Oczywiście nie może być monotonnie,
więc dzisiaj kolejna już naleśnikowa propozycja na blogu.

Naleśniki z kurczakiem w sosie paprykowo-śmietanowym

Składniki

Na naleśniki: 

3 jajka
2 szklanki mąki pszennej
1 szklanka mleka
pół szklanki wody
30 g oleju lub płynnego masła
szczypta soli
olej do smażenia naleśników
pół szklanki jogurtu naturalnego


Na sos z mięsem:

pierś z kurczaka
mała cebula
pół szklanki śmietany,
20 g twardego, żółtego sera
sól, pieprz, ostra czerwona papryka

Naleśniki smażę według podstawowej metody.

Piersi z kurczaka kroję na małe kawałki, podsmażam na niewielkiej ilości oleju, dodaję przyprawy oraz pokrojoną w drobną kostkę cebulę. Mięso zalewam wodą i gotuję przez 15 min. na koniec dodaję śmietanę z łyżeczką mąki, ponownie zagotowuję.
Naleśniki napełniam kurczakiem z odrobiną sosu, startym serem i polewam obficie pozostałym sosem.









niedziela, 21 lutego 2016

Kefteji tunisien, czyli kanapka z ostrym wyzwaniem


Jeśli nie mieliście okazji spróbować tunezyjskich kanapek,
to naprawdę żałujcie.
To klasyczny street food tunezyjski,
który zaskoczy Was prostotą dodatków,
a jednocześnie wyrafinowanym smakiem.
Koło budki z sandwichami nie da się przejść obojętnie.

Wyobraźcie sobie całodniowy pobyt nad turkusowym morzem,
rozpalające emocje słońce, leniwe smażenie się na słomianej macie
i popijanie tunezyjskiej, plażowej lemoniady.
Podjadanie bijącego po oczach czerwienią arbuza
i oblizywanie cieknącego po palcach soku z melona
doskonale sprawdzą się na plaży,
ale później pojawia się ochota na więcej lokalnych specjałów.
Nie wracajcie choć raz na hotelowy obiad czy kolację,
skręćcie w najbliższą uliczęk przy plaży, która odsłoni przed Wami kulinarny raj.
Może to być zwyczajna, niepozorna budka,
bar szybkiej obsługi lub niewielka restauracja.
To tu macie szansę poczuć prawdziwą Tunezję.
Możliwe, że dosłownie,
bo miejscowa papryka ogarnie wszystkie Wasze zmysły.
Różnorodność dodatków Was zaskoczy,
bo pewnie nie szybko wpadlibyście na pomysł
zjedzenia kanapki z frytkami czy omletem.
Myślę, że to będzie udany początek Waszej przygody
z różnorodnością Tunezji.

Kefteji tunisien

Składniki:

2 mini bagietki
2 duże ziemniaki
3 jajka na twardo
pół puszki tuńczyka
kilka czarnych oliwek
2 papryczki chilli ( czerwona i zielona )
natka pietruszki
oliwa

Z ziemniaków robię frytki i pozostawiam na papierze kuchennym do usunięcia tłuszczu.
Bagietki kroję wzdłuż na połowę, smaruję harissą, środek zapełniam frytkami, tuńczykiem,
krojonymi w plastry jajkami na twardo, dodaję kilka kawałków papryczek chilli ( góra 3-4 ), kilka oliwek, a całość polewam oliwą i posypuję natką pietruszki.










sobota, 20 lutego 2016

Ciasto 3 bit z kokosową nutą


Najtrudniejsze chwile przychodzą w weekend.
Pomiędzy rodzinnymi wyjściami i spacerami
zdarzają się chwile słabości.
Uwielbiamy wspólny relaks i aktywne spędzanie czasu,
ale powroty do domu bywają okrutne.
Pełni energii i zdrowych fluidów
wracamy na pachnącą obietnicą kawę,
a z lodówki zerka zapraszająco dobre, domowe ciasto.
W ten oto prosty sposób całotygodniowy wysiłek idzie na marne.
Wystarczy chwila słabości,
a kalorie w tajemniczy sposób mnożą się w błyskawicznym tempie.
Jutro będzie nowy dzień,
więc można zacząć walkę o zdrowie i figurę od nowa,
no a teraz, jak nie ulec pokusie...

Ciasto 3 bit z nutą kokosową

Składniki:

1 puszka masy krówkowej ( opcjonalnie mleko skondensowane )
6 paczek herbatników ( zależy od wielkości naczynia i ilości warstw )
2 opakowania śmietanki 30 lub 36 %
1 opakowanie śmietan - fixu
1 tabliczka czekolady lub 2 łyżki płatków czekoladowych

Na krem budyniowy:

500 ml mleka
2 budynie waniliowe lub śmietankowe
1 żółtko
150-180 g masła
2/3 szkl. cukru
1 łyżka mąki pszennej
2 łyzki wiórków kokosowych

Masę krówkową w puszce wstawiam na kilka min do gorącej wody. Po wyjęciu wylewam ją herbatniki.
Na wierzch kładę kolejną warstwę herbatników.
Gotuję 2 budynie waniliowe zgodnie z przepisem na opakowaniu, przy czym do proszku dodaję łyżkę mąki pszennej. Po ostudzeniu miksuję je z 3/4 kostki masła oraz żółtkiem. Dodaję 2 łyżki wiórków
kokosowych. Gotową masę budyniową rozprowadzam na ostatniej warstwie i znowu dodaję herbatniki.
Ubijam 2 śmietanki, a pod koniec dodaję 1 opakowanie śmietan-fixu. Bitą śmietanę rozprowadzam  równomierni, a wierzch ciasta posypuję płatkami czekoladowymi.