środa, 10 lutego 2021

Szybki i efektowny makaron z tuńczykiem

Kiedy dni są ciężkie, jak chociażby przez ostatni miesiąc, potrzebuję na swoim stole kolorowych dań, ale najlepiej ekspresowych i smacznych. Mam na to swój sposób, zwłaszcza gdy wiem, że dzień niesie ze sobą moc przygniatającej energii. Zawsze mam w zapasie piękny, kolorowy makaron. Mam tu na myśli taki o intensywnych kolorach, który sam w sobie, z odrobiną oliwy i czosnku, może stworzyć wspaniałe danie. Lubię tę feerię kolorów, gdzie lekki pyłek z parmezanu tworzy piękną kompozycję.

Kolorowy makaron z tuńczykiem i parmezanem

Składniki :

300 gr kolorowego makaronu 

pół puszki tuńczyka 

4 łyżki oliwy 

2 łyżki startego parmezanu 

kilka pomidorków koktajlowych 

świeży koperek lub natka pietruszki 

sól, pieprz do smaku,szczypta mielonego czosnku 

Gotuję makaron al dente. Rozgrzewam oliwę nad patelni, wrzucam pokrojone pomidorki ia przyprawy. Dodaję ugotowany makaron, mieszam wszystko przez chwilę, po czym zestawiam z płyty. Posypuję obficie startym parmezanem i posiekaną natką pietruszki lub koperkiem. 





poniedziałek, 8 lutego 2021

Kultowy brik u Ishaka w Houmt Souk na Djerbie

Nie zawsze do stworzenia dobrych dań potrzeba wyszukanego lokalu i ekskluzywnego wyposażenia kuchni. Niekonieczna jest do tego najnowsza kolekcja garnków czy modnych gadżetów. Są na tym świecie jeszcze miejsca, gdzie powyższe warunki są drugorzędne. Wchodząc do takiego baru ma się wrażenie, że czas się zatrzymał, a właściciel, dyrektor i kucharz w jednym są gwarancją największego sukcesu. To ich zdolności i zaangażowanie są siłą napędową całego przedsięwzięcia.

Przebywając na Djerbie, w stolicy wysepki, nie sposób nie zjeść brika u Ishaka. To ikona żydowskiej dzielnicy w  Houmt Souk. W niepozornym, niewielkim lokalu z minimalistycznymi wyposażeniemi ścianami wyłożonymi folią aluminiową (!) powstaje słynny w okolicy brik z nadzieniem z  ziemniakami, harissą, natką pietruszki i pięknie usadzonym w środku jajkiem. Ishak smaży go osobiście i to w ekspresowym tempie, bo kolejka siega poza drzwi. Razem z brikiem można zjeść köfte, a te są tak popularne, że co chwila trzeba uzupełniać tacę. Po raz kolejny widać więc kobietę biegnącą do sąsiedniego budynku po kolejną porcję pachnących kotlecików. Może to celowy zabieg, bo kiedy tak nas mija udając się do lady, każdy ma ochotę na köfte. Lokalni klienci, a także kolejni  przybywający ze zwiedzania turyści czekają cierpliwie, popijając schłodzoną bogę. Ishak zrobi wszystko, aby za długo to nie trwalo, więc szybko wrzuca kolejny brik do syczącego oleju. I tak do 2 w nocy, do ostatniego klienta. 

Brik jest gorący, parzy palce nawet przez serwetkę, ale to jest cena za prawdziwy street food prosto z serca kuchni. Smakuje inaczej niż w lądowej części Tunezji i to jest powód, dla którego warto tu zajrzeć. Można tu poczuć wyjątkowy klimat Djerby i nie mam tu na myśli jedynie żaru z nieba 😊











sobota, 6 lutego 2021

Pyszne danie jednogarnkowe z ziemniakami

Skoro ciągle pada i tak naprawdę nie wiadomo co, raz deszcz ze śniegiem, śnieg bez deszczu, grad ze śniegiem, to wypadałoby zrobić smaczny obiad. Nie musi to być coś nadzwyczajnego, bo to posiłek w ciągu tygodnia. Podsmażam więc trochę ziemniaków, dodaję pokrojone kotleciki z poprzedniego dnia, czerwoną cebulę, ser żółty w kostkach i posypuję kolorowym pieprzem. Jestem przekonana, że to zwyczajne danie. Poddaję ocenie syna, który stwierdza, że to restauracyjne danie. No, skoro tak twierdzi, a ma chłopak dobry gust.

Koniecznie zróbcie, bo naprawdę, pomimo niewyszukanych składników, jest bardzo smaczne. Może pomoże Wam przy wyborze obiadu w czasie lutowej szarugi?

Danie jednogarnkowe z ziemniakami

Składniki:

6-8 średnich ziemniaków

5 mini kotletów mielonych

kilka kostek sera żółtego

mała czerwona cebula

sól, kolorowy pieprz z młynka, pół łyżeczki chili w płatkach, świeża natka pietruszki

olej do smażenia

Najpierw podsmażam obrane i pokrojone w plasterki ziemniaki. Wielokrotne obracam je w trakcie aż do uzyskania rumianego koloru. Następnie wrzucam pokrojone w plastry kotlety mielone. Akurat miałam małe z poprzedniego dnia, ale możecie wykorzystać te normalnej wielkości. Przez chwilę podsmażam jeszcze wszystko razem, a na koniec dorzucam kostki twardego sera żółtego oraz pióra z czerwonej cebuli. Pozostawiam na 2 min pod przykryciem. Przed podaniem posypuję wierzch płatkami chilli, pieprzem z młynka i drobno pokrojoną świeżą natką pietruszki.

Danie można jeść bezpośrednio po ugotowaniu lub też chlodniejsze. Ja podałam z bułkami piwnymi, ale równie dobrze można bez dodatków.







piątek, 5 lutego 2021

Słoneczna "Café Zaara" w Houmt Souk/ Djerba

Och, zapewne znacie setki piękniejszych kawiarni z kawą podawaną na tysiąc sposobów. Nie zaprzeczam, bo i ja takie znam. Lubię jednak w czasie naszych podróży dotrzeć do nietypowych miejsc, znaleźć perełki w miejscach od turystycznego zgiełku.

O Café Zaara, położonej w stolicy Djerby, Houmt Souk, można stwierdzić, że faktycznie to nie jest stylowa kafejka z wypasioną kawą w mega modnych filiżankach, no i nie leży z dala od centrum lokalnych wydarzeń. Ta kawiarnia znajduje się dosłownie w sercu miasteczka, przy gwarnym, centralnym placu z licznymi sklepikami i bazarkami. Nie sposób ją ominąć, bo robiąc zakupy będziecie zapewne kręcić się wokół tego niewielkiego lokalu. To też dobry punkt rozpoznawczy przy oddalaniu się od placu i indywidualne zwiedzanie.

Kawiarnia oferuje kawę czarną, mleczną, cappuccino, orzeźwiającą herbatę miętową w urokliwych szklaneczkach, jak i również soki ze świeżych owoców.

Najbardziej oblegane są miejsca na tarasie, choć w środku lata przedostające się spod parasoli promienie słoneczne przyprawiają o zawrót głowy.Jesli lubicie poznać lokalne obyczaje i spędzić czas wśród tutejszych mieszkańców, to zajrzyjcie wieczorem. Panowie grają w karty, młodzi ludzie sączą lemoniadę, a kobiety w ozdobnych chustach żywo gestykulują. To nie jest typowo męska kawiarnia, więc bez problemu możecie tu spędzić miłe chwile.

Jeśli będziecie na Djerbie, to pospacerujcie wąskimi uliczkami odbiegającymi od placu. Tu znajdziecie piękne wyroby ze skóry, plecione kosze i kapelusze, unikatową biżuterię, a dla relaksu zawsze możecie wpaść do Café Zaraa, gdzie obrotny kelner w mig zrozumie, że marzycie o pachnącej, słodkiej herbatce miętowej.



















środa, 3 lutego 2021

Pieczony falafel z lekką sałatką

 

Kiedy przygotowuję falafel, zawsze staram się odłożyć kilka na bok. aby je wykorzystać jako dodatek do sałatki. Uważam, że te niepozorne kotleciki z ciecierzycy są tak uniwersalne, że można je wykorzystać w różny sposób. Tym razem stały się dodatkiem do lekkiej sałatki w wiosennym stylu. Tak, marży mi się wiosna ze świeżymi potrawami i zdrowymi sałatkami. To już ten czas, kiedy nadchodzi znużenie zimą i z chęcią sięgamy po witaminy. Do sałatki serwuję malutkie bułeczki z oliwkami i sos jogurtowo - czosnkowy. Taki zestaw może zastąpić nawet i obiad, jeśli macie ochotę na trochę lekkości, również i w pozimowym ciele 😊

Sałatka:

liście dowolnej sałaty

ogórek, czerwona papryka pokrojona w paski

pióra z czerwonej cebuli

świeży koperek

sól, pieprz z młynka do smaku, płatki ostrej papryki

Sos: do sałatki:

2 łyżki oliwy, 1 łyżka octu winnego,  musztarda na czubku łyżeczki, szczypta soli, mielonego czosnku, oregano i bazylii

Opłukaną sałatę układam na półmisku, dodaję pokrojone ogórki, paprykę i cebulę, polewam sosem z powyższych składników, posypuję świeżym koperkiem. Na wierzchu układam falafel ( po 2-3 na osobę ). 

Do sałatki podaję gotowe, podgrzane w piekarniku, bułeczki z oliwkami, które maczam w sosie jogurtowo- czosnkowym.






wtorek, 2 lutego 2021

Jajka z harissą i tuńczykiem w tunezyjskim stylu

Kto ma ochotę na szybkie danie w stylu tunezyjskim? Gwarantuję minimum przygotowań, a maksimum smaku. Jest to mój ulubiony zestaw na szybki posiłek w orientalnym stylu. O jego wyjątkowości stanowi mieszanka harissy z cuminem, jakżesz typowa dla Maghrebu. Podstawę stanowi ostry sos bez gotowania, jajka na pół miękko, natomiast pozostałe dodatki możecie dodać zgodnie z uznaniem. U mnie znalazły się małże, tuńczyk i oliwki. Do tego śródziemnomorskiego zestawu nie może zabraknąć świeżej, chrupiącej bagietki.

Jajka z harissą i tuńczykiem

Składniki:

4 jajka na pół miękko ( porcja dla 2 osób )

łyżka koncentratu pomidorowego

łyżka harissy

2 łyżki oliwy

pół puszki tuńczyka

kilka małży z puszki ( gotowych, podgotowanych )

kilka oliwek

świeża natka pietruszki

sól, pieprz do smaku, płaska łyżeczka cuminu

W miseczce mieszam koncentrat, harissę, oliwę i 2 łyżki wody. Dodaję przyprawy i  przelewam na półmisek . W sosie układam połówki ugotowanych wcześniej jajek, najlepiej na pół miękko, kawałki tuńczyka, małże i oliwki. Posypuję świeżą natką pietruszki oraz szczyptą cuminu.

Podaję ze świeżą bagietką.





Zimowy deser z likierem, mascarpone i owocami

Bardzo lubię desery przyrządzane w szklanych naczyniach. Pięknie się prezentują, zwłaszcza w kieliszkach, a poza tym pozwalają pobudzić wodze fantazji. Do takiego deseru możecie wszystko wykorzystać: zmiksowane ciasteczka, pokruszone wafelki, serek, pudding, müsli czy owoce. Mój dzisiejszy kielich rozkoszy jest w wersji zimowej, z dodatkiem likieru pomarańczowego. Możecie oczywiście wykorzystać każdy inny, zwłaszcza ajerkoniak będzie doskonale o tej porze roku smakować.

Deser z likierem i owocami

6-8 dowolnych kruchych ciasteczek

100 gr mascarpone

1 łyżka jogurtu naturalnego

1 łyżka cukru pudru

1 łyżka dowolnego likieru

truskawki, kaki, borówki lub inne owoce

płatki migdałowe

W kieliszku na dnie układam zmiksowane z likierem ciasteczka. Następnie kładę warstwę mascarpone wymieszaną z jogurtem i cukrem pudrem. Na wierzchu ukladam pokrojone owoce i płatki migdałowe.