Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chleb. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chleb. Pokaż wszystkie posty

piątek, 2 września 2016

Rodzinna kolacja w tunezyjski, upalny wieczór



Wiem, że przykro Wam to czytać,
kiedy na dobre zaczęły się szkolne podboje.
Sama jestem matką trójki uczniów,
dwójki licealistek, w tym przyszłej maturzystki i ucznia VI kl,
kiedyś byłam też nauczycielką,
więc znam ból bolesnego powrotu do szkoły.
Zdradzę Wam w sekrecie, że my ciągle odpoczywamy w cudownej Tunezji,
u najbliższej rodziny, z dala od własnych problemów,
ale wciągnięci w różne miejscowe spory.
Od normalnych, codziennych trosk nie da się uciec,
nawet w tak malowniczych okolicznościach.
Najwspanialsze są oczywiście wyjścia na plażę,
ale na równi upajam się wieczornymi spotkaniami.
Szczególny sentyment mam do bratowej, żony najstarszego brata mojego męża.
To kobieta o niebywałej wiedzy, mądrości życiowej i cieple,
które sobie bardzo cenię.
Oczywiście nie da się ukryć jej niebywałego talentu kulinarnego,
co zresztą możecie podejrzeć na zdjęciach.
Może skorzystacie z pomysłów na kolację dla przyjaciół czy rodziny.

Letnia kolacja dla przyjaciół

W zestawie:

róże i bougenwille z własnego ogrodu
sałatka tunezyjska z pomidorami, ogórkami, kukurydzą i tuńczykiem w sosie vinegret
zupa krem z młodych warzyw
domowe pieczywo w tureckim stylu
gniazdka z tagiatelle nadziewane serem i kaparami, zapiekane w sosie pomidorowym
zapiekanka z kruchego ciasta z kurczakiem i serem
domowa lemoniada












sobota, 5 marca 2016

Arabski khobez porządnie nadziany cieciorką


Jedna z weekendowych kolacji zaplanowana ?
Jeśli nie, to zapraszam na tradycyjne u mnie klimaty arabskie.
Do pełnego szczęścia będziecie potrzebować
kilka chlebków arabskich, hinduskich lub tortillę.
Wybór pozostawiam Wam.
W zestawieniu z cieciorką każda wersja będzie równie dobra,
a minimalny czas przygotowań jest chyba najbardziej przekonywujący.
W naszym domu cieciorka jest nieodłącznym elementem w kuchni
i przywołuje w moim sercu ciepłe wspomnienia.
Świeża, rumiana bagietka wypełniona cieciorką,
zjadana na tarasie  pod tunezyjskim żarem słońca,
półmisek cieciorki wymieszanej z rozlewającym się żółtkiem i piekielną harissą,
malutkie paluszki wydłubujące cieciorkę znad pary wodnej.
W tej kwestii niewiele się zmieniło.
Paluszki nieco urosły, ale upodobania kulinarne zostały.
Niech świadczy o tym fakt,
że końcowych zdjęć ze zrolowanego chleba nie będzie.
Kolacja zniknęła w trymiga.

Arabski khobez porządnie nadziany cieciorką

 Składniki:

arabski khobez, pita lub tortilla
1 puszka ciecierzycy
3 jajka na twardo
kilka oliwek
harissa
oliwa
sól, pieprz, cumin

Cieciorkę płuczę, podsmażam na niewielkiej ilości oliwy, dodaję 2 szklanki wody i gotuję przez 10 min. Doprawiam solą, pieprzem i cuminem. Chleb smaruję harissą, nakładam na środek ugotowaną cieciorkę, plastry jajek, kawałki tuńczyka, oliwki i całość skrapiam oliwą z oliwek. Następnie zwijam ciasto w rulon i lekko podgrzewam w kuchence mikrofalowej.












środa, 6 stycznia 2016

Bułeczki zapiekane z jajkiem na późne, leniwe śniadanie



Pięknie nam się układa w styczniu.
Ledwie przestaliśmy świętować,
zajęliśmy się pracą i nauką,
spróbowaliśmy wrócić do smutnej rzeczywistości,
a znowu mamy szansę na odpoczynek.
Jutro rano będzie bolesna pobudka,
ale obecnie łapię każdą chwilę, aby spędzić czas z rodziną.
Dzieci w domu, na dworze szarość pokryła się pierwszym w tym roku śniegiem,
nadal mrozi, więc śniadanie było stosowne do zaistniałych okoliczności.
Niewiele pracy, krótkie oczekiwanie,
a efekt smakowy wspaniały.

Bułeczki zapiekane z jajkiem

Składniki:

po 1-2 połówkach bułki na osobę
po 1-2 jajkach na osobę
kilka pieczarek
mały kawałek żółtego sera
kilka małych pomidorków
trochę cebuli
kawałek zielonej części pora lub szczypiorek
sól, pieprz

Z przekrojonych na połowę bułek usuwam miąższ ( z wypukłej części ), układam je na formie do pieczenia. Do każdej części ostrożnie wlewam jajko, dodaję kawałeczki żółtego sera, podsmażane przez 5 min w maśle i cebulce pieczarki, kawałeczki pora, połówki pomidorków koktajlowych oraz posypuję solą i pieprzem.
Bułki piekę w temperaturze 200 stopni przez ok. 15-20 min. Po 10 min przykrywam je, aby jajko dobrze się ścięło, a nie spiekło. Podaję na ciepło.







środa, 16 grudnia 2015

Tunezyjskie chapati, czyli kanapeczki z omletem i tuńczykiem



Już niebawem, kiedy będziecie nasyceni świątecznym gotowaniem
i testowaniem piernika czy bigosu,
na pewno zatęsknicie za odmiennymi smakami.
Z chęcią sięgniecie po cokolwiek, co jest dalekie od cynamonu,
goździków czy wanilii.
Wiem, co mówię,
bo co roku mam ten sam problem.
To ciągłe próbowanie świątecznych specjałów,
testowanie po raz setny bigosu według rodzinnej receptury,
ukryte podjadanie makowca, który do świąt będzie tylko wspomnieniem,
zanurzanie głowy w grzybowych oparach.
Aż się chce całemu światu powiedzieć "dość".
W takich chwilach z nieukrywaną radością 
sięgam po odmienne smakowo przerywniki.
Niestety nie mogę skorzystać z tunezyjskiej budki ulicznej,
ale jakoś da się temu zaradzić.
Właśnie zrobiłam tamtejsze chapati.
Jeśli lubicie omlet,
to na pewno przypadną Wam do gustu.

 Tunezyjskie chapati z omletem i tuńczykiem

Składniki na chlebki:

3 szklanki mąki pszennej
4 łyżki oliwy
15 gr drożdży
1 łyżeczka soli
szczypta cukru
1,5 szklanki letniej wody

 Składniki do nadzienia:

3-4 jajka na omlet
tuńczyk w oleju
sałata
oliwki
papryka

Mąkę przesiewam do miski, dodaję sól, robię wgłębienie i wlewam drożdże wymieszane z odrobiną wody i cukru. Pozostawiam po przykryciem na 5-10 min ( zależnie od temperatury w pomieszczeniu ). Następnie dolewam oliwę i dobrze wyrabiam ciasto. Jeśli będzie odchodzić od rąk, oznacza to, że jest odpowiednio przygotowane. Miskę z ciastem przykrywam lnianą ściereczką i pozostawiam w ciepłym miejscu do wyrośnięcia. Po tym czasie z ciasta odrywam kuleczki wielkości małej piłeczki i wałkuję okrągłe placuszki. Ja nie używam wałka, lecz rozciągam je w rękach. Odpowiednio cienkie chlebki podsmażam na dobrej patelni z dwóch stron dosłownie na kropli oleju.

Gotowe chlebki nadziewam omletem ( taki z dwóch jajek wystarcza na dwie porcje, dzielone na połowę ), a na nim układam sałatę, tuńczyka i ostrą paprykę. Doskonałym i niezawodnym dodatkiem są oliwki.



















sobota, 7 listopada 2015

Domowe bułeczki na weekendowy poranek


W kuchni lubię sobie upraszczać życie.
Dotyczy to szczególnie nocnych wypieków.
Z jednego ciasta robię zakręcone bułki
i placki w stylu cebularzy.
Wynalazłam ten sposób na własne zapominalstwo.
Odkąd dzieci zaczęły swoją przygodę ze szkołą,
zdarzało mi się zapomnieć o kupnie pieczywa na kanapki.
Skoro świt nikomu nie chciało się pędzić do sklepu,
więc musiałam znaleźć inne rozwiązanie.
Ciasto na pieczywo rośnie praktycznie samo,
w domu rozlega się piękny zapach,
każdy wybiera swój ulubiony rodzaj
i czuje się wyjątkowo.
Jest tylko jedna wada:
trzeba pilnować, aby pieczywo nie zniknęło przez noc w tajemniczych okolicznościach.

Domowe bułeczki z makiem, cebulą i ricottą

Składniki:

pół kg mąki pszennej
20 dag drożdży
1 jajko
5 łyżek oliwy lub oleju
łyżeczka cukru
2 łyżeczki soli
2,5 - 3 szklanki letniej wody
mak do posypania
cebula

Mąkę przesiewam przez sitko. Na środku robię dołek, gdzie wrzucam pokruszone drożdże. Zalewam je szklanką letniej wody i dodaję łyżeczkę cukru. Dobrze mieszam i pozostawiam w ciepłym miejscu na 5-7 min. Następnie dodaję sól, rozbełtane jako, oliwę oraz wlewam pozostałą wodę. Przez kolejne 5 min wyrabiam ciasto. W razie potrzeby uzupełniam ilość wody lub dosypuję mąkę. Ciasto powinno być dość zwarte i po dobrym wyrobieniu odchodzić od rąk. Miskę z ciastem przykrywam lnianą ściereczką i odkładam na 1 godz. w ciepłe miejsce. Po tym czasie z ciasta formuję niewielkie kule i układam na posypaną mąką blacie.

Placki a'la cebularze

Z kulki ciasta robię niewielki, płaski placek. Na wierzchu układam lekko podsmażoną cebulę i posypuję makiem.

Zakręcone bułeczki

Kulkę ciasta dzielę na dwie części i z każdej robię dość długi pasek, który lekko turlam po blacie. Dwie części splatam ze sobą i gotowe łączę ze sobą na końcach, tworząc zamkniętą część.

Bułeczki z ricottą

Kulkę ciasta rozpłaszczam lekko palcami. Wierzch smaruję ricottą.

Bułeczki piekę w temperaturze 180 stopni przez 15 min z włączonym termoobiegiem. Zasady te dotyczą niewielkich bułek. W przypadku większych należy nieco wydłużyc czas pieczenia.