Pokazywanie postów oznaczonych etykietą babeczki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą babeczki. Pokaż wszystkie posty

środa, 22 czerwca 2016

Czereśnie zapiekane w cieście jogurtowym


Powitajmy ten piękny, słoneczny i już letni dzień godnie,
na przykład czereśniami.
Okazuje się, że latem niewiele człowiekowi potrzeba do szczęścia.
Wystarczy kilka promieni, które niezawodnie oświetlają dzień
i już chce się żyć.
Ja przynajmniej tak mam, że słońce mnie uskrzydla.
To nie tak, że żyję bezstresowo,
często świat wali mi się na głowę,
ale uważam, że latem wszystko łatwiej jest znieść.
Ot, chociażby przyjemnym zapachem dolatującym z piekarnika.
Spróbujcie...

Czereśnie zapiekane w jogurtowym cieście

Składniki:

2 jajka
pół szkl cukru
1,5 szkl mąki pszennej
1/3 szkl oleju
4 łyżki jogurtu naturalnego
łyżeczka proszku do pieczenia
szczypta sody
kilka kropli olejku waniliowego
garść czereśni

W misce miksuję jajka z cukrem na puszystą masę, a później dodaję stopniowo olej, jogurt naturalny, mąkę, proszek do pieczenia i sodę. Przekładam do form do babeczek czy tartaletek, a na koniec kładę na wierzchu kilka czereśni.
Piekę w temperaturze 170 stopni przez ok. 30 min. Po ostudzeniu wierzch posypuję cukrem pudrem.









sobota, 9 stycznia 2016

Najłatwiejsze babeczki z jogurtem i żurawiną



Czy na tym cudownym świecie
istnieje jakakolwiek osoba, która nie lubi babeczek ?
Jeśli taka jest, to ja jej kompletnie nie rozumiem,
no bo jak można być obojętnym wobec tego wspaniałego wypieku ?
Tu nie oczekuję odpowiedzi, to pytanie stricte retoryczne.
Już sama nazwa niesie ze sobą tylko dobre skojarzenia.
Zimą bardzo lubię piec i jeść babeczki z suszonymi owocami.
Idealne, według mnie, są z rodzynkami, daktylami czy żurawiną.
Z chęcią bym wrzuciła wszystkie te składniki,
ale moje nastoletnie towarzystwo zaraz zaczęłoby coś wydłubywać.
Dzisiaj ograniczam się do żurawiny,
która w babeczkach czuje się wyjątkowo dobrze.
Do tego filiżanka cappuccino czy szklanka mleka z miodem
i weekendowe śniadanie kontynentalne z głowy.
P.S. Jeśli nie rozpędzicie się z podjadaniem,
to zapewnicie sobie smaczny podwieczorek.

Jogurtowe babeczki z żurawiną

Składniki:

2 jajka
2-2,5 szklanki mąki pszennej
pół szklanki cukru
1 opakowanie cukru waniliowego
pół szklanki oleju
pół szklanki jogurtu naturalnego
szczypta sody
łyżeczka proszku do pieczenia
garść suszonej żurawiny

W misce ubijam trzepaczką cukier z jajkami ( ok.2 min ), po czym wlewam olej i ponownie ubijam całą masę. Dodaję jogurt i ponownie wszystko mieszam. Na koniec wsypuję przesianą mąkę wymieszaną z sodą i proszkiem do pieczenia. Formy do babeczek czy muffinek uzupełniam do 2/3 wysokości, dodaję żurawinę (4-5 sztuk ) i piekę w temperaturze 180 stopni przez ok.25 min.








czwartek, 24 września 2015

Waniliowe babeczki na jesienne smutki



Pieczenie babeczek to nasze ulubione zajęcie w kuchni.
Nic tak nie jednoczy rodziny jak kulinarne być albo nie być.
Z babeczkami to nawet jest jeszcze lepiej.
Nie można ich tak sobie zwyczajnie upiec.
Trzeba to zrobić z sercem.
To odwieczny rytuał,
który z roku na rok kosztuje mnie więcej ...sprzątania i zamieszania.
Cała trójka chętna do (współ)pracy, zwłaszcza przy końcowym etapie, czyli lukrowaniu.
To już jest prawdziwa magia, bo każdy przenosi swoje dekoracyjne wyobrażenia do rzeczywistości.
Na blatach wokół nas leżą porozrzucane papilotki, miseczki z kolorową zawartością,
brokatowe posypki, delikatne serduszka, posrebrzane kuleczki.
Przez chwilę świat wydaje się bajecznie kolorowy,
a nawet najzwyklejsze waniliowe babeczki stają się małymi dziełami sztuki.

Najłatwiejsze waniliowe babeczki

Składniki:
( w temperaturze pokojowej ! )

3 jajka
1 szklanka cukru
3 szklanki mąki pszennej
100 g masła
starta skórka z cytryny
laska wanilii lub kilka kropli olejku waniliowego
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
pół łyżeczki sody

Na lukier:

3 szklanki cukru pudru
odrobina gorącej wody
kilka kropli czerwonego barwnika spożywczego

Żółtka wraz z cukrem i masłem ucieram na puszystą masę. Robię to przez 4-5 min na najwyższych obrotach miksera. Następnie dodaję przesianą wcześniej mąkę z proszkiem do pieczenia i sodą oraz skórkę z cytryny i wanilię ( olejek waniliowy ). Ponownie mieszam całość, już bez używania miksera. Ciasto nakładam porcjami ( ok. 2/3 wysokości ) do formy na babeczki. Piekę w temperaturze 170 stopni przez ok.25 min.
W osobnych miseczkach przygotowuję biały, czyli naturalny i czerwony lukier. Po wlaniu do cukru pudru odrobinę gorącej wody,  ucieram masę energicznie do powstania kremowej konsystencji.
Wystudzone babeczki lukruję, dodaję ozdobną posypkę i układam w kolorowym papilotkach.









niedziela, 2 sierpnia 2015

Cytrynowe babeczki w radosnym klimacie lata



Moja miłość do babeczek jest wielka.
Są słodkie, śliczne, niewinne, pełne dziewczęcego uroku,
polukrowane i posypane kolorowymi posypkami kojarzą mi się
z radością, uśmiechem, słońcem i ...nadzieją.
Już samo słowo "babeczka" wzbudza pozytywne wibracje.
Często robię te najzwyklejsze, cytrynowe, uniwersalne w swej prostocie.
Nadają się do zamknięcia w puszce i podjadania wraz z mlekiem przez najbliższe dni,
a polukrowane mogą się przeobrazić w królowe przyjęcia.
Możecie obok nich postawić najbardziej wyszukane ciasto,
ale i tak to one będą przyciągały wszystkie spojrzenia.

Cytrynowe babeczki z lukrem

Składniki:
( w temperaturze pokojowej ! )

3 jajka
1 szklanka cukru
2-2,5 szklanki mąki pszennej
100 g masła
pół szklanki gęstego jogurtu naturalnego
2 łyżeczki soku z cytryny
starta skórka z połowy limonki
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
pół łyżeczki sody

Na lukier:

2 szklanki cukru pudru
odrobina gorącej wody
kilka kropli żółtego barwnika spożywczego

Żółtka wraz z cukrem i masłem ucieram na puszystą masę. Robię to przez 4-5 min na najwyższych obrotach miksera. Następnie dodaję jogurt naturalny i sok z cytryny, które mieszam łyżką waz z powstałą masą. Następnie dodaję przesianą wcześniej mąkę z proszkiem do pieczenia i sodą. Ponownie mieszam całość, już bez używania miksera. Ciasto nakładam porcjami ( ok. 2/3 wysokości ) do formy na babeczki. Piekę w temperaturze 170 stopni przez ok.25 min.
Wystudzone babeczki lukruję, dodaję ozdobną posypkę i układam w kolorowym papilotkach.








niedziela, 7 grudnia 2014

Piernikowe babeczki dla Mikołaja


Podobno był...
Nie wiem, czy przyszedł, czy przyjechał,
nad ranem dopadł nas głęboki, niemalże zimowy sen,
więc nikt nic nie słyszał.
Dobrze, że znalazł wystawione buty,
bo inaczej byłby płacz
i cała tradycja zniknęłaby w jednej chwili.
Wzruszają mnie ustawione w równiutkim rzędzie buty dzieci.
To zwyczaj praktykowany u nas od lat.
Pewnie za sprawą mojej mamy,
która wniosła do naszego domu taką formę oczekiwania na Mikołaja.
Podobno można włożyć mikołajkowy prezent pod poduszkę.
Mnie się bardziej podoba poszukiwanie drobiazgów w coraz większych butach.
Oczywiście do wystawiania przygotowywane są najdłuższe kozaki,
choćby za oknami nie było ani krzty śniegu.
A na Mikołaja nie czekały ciasteczka, ale piernikowe babeczki
i to z prozaicznych powodów: my też mieliśmy dzisiaj ochotę na korzenne smaki.

Piernikowe babeczki i mój przepis dla Was

Składniki:

3 szkl mąki pszennej
3/4 szkl cukru
pół kostki masła lub dobrej margaryny
pół szkl miodu
5-6 łyżek mleka
2 łyzki ciemnego kakao
łyżeczka proszku do pieczenia
łyżeczka sody oczyszczonej

Etap pierwszy:

Na wolnym ogniu podgrzewam stopniowo masło, miód i mleko, dosypuję cukier i kakao.
Kiedy wszystkie składniki się rozpuszczą, odstawiam garnek z masą do ostygnięcia.
Po czasie wbijam do środka 2 jajka i dobrze miksuję.

Etap drugi:

Wszystkie suche składniki wsypuję do jednej miski i mieszam. Łączę obie części i wyrabiam mikserem.
Napełniam formy do babeczek do połowy. piekę w temperaturze 180 stopni przez 15-20 min.
Na koniec lukruję babeczki, posypuję cukrem pudrem lub pozostawiam naturalne.







piątek, 5 grudnia 2014

Babki, babeczki, ciasteczka, czyli szkolne spotkania na odstresowanie


Bądźmy szczerzy,
jak na razie żadne znaki na niebie i ziemi nie wskazują,
że czekają nas bajeczne i śnieżne święta.
Trudno stworzyć przyjemną atmosferę,
kiedy za oknem szaro i buro.
O, nie, nie ze mną takie numery !
Nie dam się, choćby świat walił mi się na głowę,
choćby mój wewnętrzny krytyk próbował zagłuszyć wewnętrzne dziecko,
które w każdym z nas drzemie.
Jestem szczęśliwą "posiadaczką" trójki dzieci.
Zawsze jestem zaangażowana w ich życie szkolne, zwłaszcza w okresie przedświątecznym.
Co roku pieczemy ciasteczka, babeczki, lukrujemy, dekorujemy,
pokłócimy się z tysiąc razy, bo każdy ma inne zapędy dekoratorskie.
Jest to jednak wspaniała terapia rodzinna, bo nic tak nie zbliża i nie tworzy ciepłej atmosfery,
jak bycie razem.
To jeden z moich sposobów na wykrzesanie przedświątecznej iskierki...

Najprostsze babeczki i mój przepis dla Was

Składniki:

2 jajka
2,5 szklanki mąki pszennej
szklanka cukru
125 g masła lub pół szklanki oleju
4-5 łyżek letniego mleka
łyżeczka sody oczyszczonej
pół łyżeczki proszku do pieczenia
cukier waniliowy
2 łyżeczki kakao
olejek waniliowy do waniliowych babeczek
olejek migdałowy do czekoladowych babeczek
czerwony barwnik w proszku lub żelu
elementy dekoracyjne: kolorowa posypka, złote perełki

W misce mieszam suche składniki: mąkę, cukier, sodę i proszek, w drugiej pozostałe. Następnie mokre umieszczam w misce z suchymi produktami. Całość delikatnie mieszam drewnianą łyżką. 
Jeśli chcę zrobić kolorowe babeczki, to dodaję niecałą łyżeczkę czerwonego barwnika.
W przypadku babeczek czekoladowych: do mieszanki ciasta dodaję 2 łyżeczki ciemnego kakao i o tyle mniej mąki.
Ciasto na babeczki przelewam do foremek tak, aby sięgało do 3/4 wysokości foremki.
Piekę w temperaturze 180 stopni przez 20-25 min.
Na koniec lukruję.




Kruche ciasteczka i mój przepis dla Was

Składniki:

2 szkl mąki pszennej
1 szkl cukru pudru
2 żółtka
1 kostka masła lub dobrej margaryny
1 łyżeczka proszku do pieczenia
szczypta soli
czerwony barwnik ( opcjonalnie )
elementy dekoracyjne: płatki migdałowe, złote perełki, cukier puder

Etap pierwszy:

Do mąki dodaję cukier puder, proszek do pieczenia i sól. Następnie 2 żółtka i starte na grubych oczkach zimne masło. Mieszam palcami produkty i staram się szybko wyrobić ciasto. Zrobioną z ciasta kulę owijam w folię spożywczą i chowam do lodówki na co najmniej 1 godz.

Etap drugi:

Po wyjęciu ciasta z lodówki rozwałkowuję je na posypanym mąką blacie. Wykrawam ulubione formy.
Piekę w temperaturze 180 s przez ok.10 min.
Po wystygnięciu lukruję ciasteczka na biało i czerwono.








wtorek, 11 listopada 2014

Oprah, babeczki i ja



Jakie święto było, każdy widział i wie,
niekoniecznie rozumie.
Nasza najstarsza córka poczuła zryw patriotycznych uczuć
i z chęcią pomaszerowała po Poniatowskim.
Zrobiło się różowo, ale nikomu nie było do śmiechu.
Tak się skończyło wspólne śpiewanie pieśni.
Druga córka pośpiewała sobie w domu i na dobre jej to wyszło.
Tu już znacznie bogatszy repertuar,
zza ściany wysłuchaliśmy najnowszych coverów.
Najmłodsze dziecię po południu grało z kolegami na skypie.
Budowanie wirtualnego świata z brył, przerywane wybuchami śmiechu.
Ja dopiero wieczorem znalazłam chwilę spokoju.
Choćby nie wiem co się działo,
nieważne, z jaką częstotliwością padnie jeszcze nawoływanie "Mamoooo",
pozostaję niewzruszona i biorę się za Oprah ( Oprę ? ),choć pewnie w taki dzień wypadałoby
przeczytać coś swojskiego.
Nie odpuszczę, bo upolowałam ją sobie w bibliotece.
Zamierzam szukać źródła sukcesu i popularności,
choć tak naprawdę nie wiem, czy mi na tym zależy.
Czuję, że poznam świat kobiety zagubionej, a jednak niezwyciężonej.
O, tak, to zdecydowanie coś dla mnie.
Teraz już znikam, nie ma mnie, oddaję się wieczornej lekturze,
nieco wydłużony weekend dobiega końca...

Kruche babeczki i mój przepis dla Was

Składniki:

2 żółtka
350-400 g mąki
100-150 g cukru pudru
150 g masła lub dobrej margaryny
szczypta soli

Etap pierwszy:

Ze schłodzonych produktów robię ciasto i szybko formuję z niego kulę. Jeśli jest zbyt suche, dodaję odrobinę zimnej wody. Zawijam w folię spożywczą i wkładam na 1 godz do lodówki.

Etap drugi:

Po wyjęciu ciasta z lodówki rozwałkowuję je i za pomocą szklanki wykrawam kółka.
Następnie umieszczam je w formie do muffinek i obklejam brzegi. Do środka wkładam łyżeczkę kremu cytrynowego  i zaklejam. Piekę przez 25 min w temperaturze 180 stopni.








Lekcja patriotyzmu i czerwone babeczki



Mamy święto.
Nie wiem, czy wypada tak świętować bez gęsiny i rogali marcińskich ?
Gdyby było zimno, jak o tej porze przed laty,
to może i skusiłabym się na kawał mięcha.
Rogala mogłam kupić, ale wolałabym go zjeść z własnego wypieku.
Zrobię sobie nadzienie z białego maku i bakalii przy innej okazji.

Co do samego Święta Niepodległości,
to kojarzy mi się głównie z występami licealnymi na zamku.
Kiedyś grałam wdowę po marszałku Piłsudskim.
Pamiętam szperanie z mamą w szafach i szukanie odpowiedniego stroju.
Niestety mama była filigranową kobietą, a ja, hmmmm...
Na szczęście zawsze mogłam liczyć na jej wspaniałą kolekcję zwiewnych szali i apaszek.
Pamiętam dreszczyk emocji przed występem,
bo miejsce i sceneria były niezwykłe.
Dzisiaj pewnie trzeba będzie zrobić kotylion, przygotować białe bluzki na patriotyczny apel i tyle.
Cieszę się, że mój syn wykazuje zainteresowanie krajem, gdzie żyje i się uczy życia.
To bardzo ważny element w rodzinie "mieszanej", gdzie na co dzień splatają się dwie skrajne kultury.
Zapisał się na konkurs historyczny, wczytywał się w nasze dzieje, pytał, analizował.
Przez ostatnie dni grywa na flecie moje ulubione pieśni patriotyczne.
Aż serce rośnie...

Dzisiaj zrobiłam "przerośnięte" babeczki, które dzielą się na dwie części.
Ot, taki mały akcent z naszej biało-czerwonej flagi.

Jogurtowe babeczki i mój przepis dla Was

Składniki:

2 jajka
2,5 szklanki mąki pszennej
szklanka cukru
3/4 szklanki oleju
1,5 szklanki jogurtu greckiego lub naturalnego
łyżeczka sody oczyszczonej
pół łyżeczki proszku do pieczenia

W misce mieszam suche składniki: mąkę, cukier, sodę i proszek, w drugiej pozostałe. Następnie mokre umieszczam w misce z suchymi produktami. Całość delikatnie mieszam drewnianą łyżką. Połowę masy odkładam i dodaję rozpuszczony w łyżeczce wody czerwony barwnik.
Do foremek wkładam najpierw masę czerwoną, następnie jasną. Wypełniam całe zagłębienie.
Piekę w temperaturze 170 stopni przez 30-40 min. w zależności od wielkości foremek i piecyka.
Po upieczeniu odkrawam górną część babeczki. Bardzo lubimy takie słodkie "kapelusze".
Pozostałą dolną część udekoruję bita śmietaną lub wykorzystam jako kolorowy składnik do cake popsów.