Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zupa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zupa. Pokaż wszystkie posty

środa, 3 stycznia 2024

Obiad w świątecznej odsłonie

 


Tradycyjnie o tej porze roku wstawiam zdjęcia z naszego świątecznego obiadu. Nadal znajdujemy się w okresie noworocznym pełnym spotkań z najbliższymi osobami. Przeglądam statystyki na blogu i widzę, że tego typu propozycje są nadal przez Was wyszukiwane. Podobny zestaw można przecież wykorzystać w czasie zimowego, rodzinnego lunchu. Nic tak nie dobrze nie działa na duszę jak miseczka gorącej zupy grzybowej i smażone, chrupiące pierogi.

Świąteczny zestaw obiadowy:

kurczaki z majerankiem pieczone na warzywach ( marchewka , por, cukinia )

zupa z leśnych grzybów suszonych

smażone ruskie pierogi z dodatkiem śmietany 

kapusta z żółtą soczewicą 

bigos z mięsem, kiełbasą i grzybami

roladki z kurczakiem z serem i pieczarkami 













wtorek, 6 grudnia 2022

Kremowa zupa dyniowa

Zupa dyniowa pojawia się na naszym stole dość często. Lubię jej kremową konsystencję , szybkość przygotowania i niezawodny smak. Nie ma znaczenia, jaki dodatek się pojawia, imbir czy mleczko kokosowe. ta zupa zawsze smakuje wyjątkowo.

Dzisiejsza wersja jest jak najbardziej podstawowa. Uważam, że doskonale podkreśla smak dyni. W celu uzyskania gęstej konsystencji oraz większych wartości odżywczych dodałam ziemniak i marchewkę. Kleks że śmietany na końcowym etapie dopina całości i zapewnia efekt wizualny.

Zupa kremowa z dyni

Składniki:

1 średnia dynia typu hokkaido

2 duże marchewki

4-6 średnich ziemniaków

kawałek selera, kawałek pietruszki

sól, pieprz do smaku, pół łyżeczki suszonego imbiru, pół łyżeczki słodkiej, mielonej papryki, szczypta curcumy

1,5-2 łyżki masła 

gęsta śmietana lub jogurt ( do dekoracji )

natka pietruszki do posypania 

Przekrawam dynię na połowę, dokladnie obieram i wydrążam miąższ. Następnie kroję na kawałki i podsmażam na maśle w głębokim garnku. Po  chwili dodaję pokrojone w drobną kostkę marchewkę, seler i pietruszkę wraz z przyprawami. Po ok. 5 minutach podsmażania wlewam litr wody i gotuję przez pół godziny pod przykryciem. Gotową zupę pozostawiam do lekkiego ostudzenia, a następnie miksuję na gładki krem.

Do podanej na talerzu zupy dodaję łyżkę śmietany i posypuję posiekaną natką pietruszki.





sobota, 20 lutego 2021

Pyszny i zdrowy wegetariański ramen

Mam w domu miłośnika kultury i kuchni azjatyckiej, dlatego staję na głowie, aby mu przygotować coś z jego kręgu zainteresowań. Wiadomo, że można zamówić lub zrobić sushi, ale w czasie ostatnich chłodnych dni była idealna okazja do zrobienia wspaniałej, rozgrzewającej zupy.

Ramen daje nieskończone możliwości. Wiadomo, musi być makaron, warzywa, może być mięso, ale nie musi. Jest delikatny, zdrowy, o bogatym smaku. Za każdym razem można dodać inne warzywa, więc się z pewnością nie znudzi.

U mnie jest dzisiaj wegetariańska wersja z pak choi, które uważam za doskonały dodatek do tej zupy. Dodałam też groszek cukrowy i pieczarki, a wszystko na bazie dobrego, warzywnego bulionu. Już się cieszę na kolejny ramen z innym zestawem warzyw. Latem to dopiero będzie frajda.

Wegetariański ramen

Składniki:

250 gr szklanego makaronu

1 pak choi

1 jajko na twardo

2 marchewki

kawałek pora

garść groszku cukrowego

4-5 dużych pieczarek

2 łodygi dymki ( zielona część )

3-4 łyżki sosu sojowego

2 łyżki oleju kokosowego

2 szklanki bulionu warzywnego

1 średni ząbek

sól, pieprz, pół łyżeczki imbiru

Kroję marchewkę w cienkie słupki i podsmażam na oleju kokosowym. Po 2 minutach dodaję obrane i pokrojone pieczarki, pokrojony w grube kawałki por, groszek cukrowy, łodygi cebulki dymki, przepołowione pak choi , posiekany czosnek. oraz sos sojowy. Smażę wszystko razem, od czasu do czasu mieszając. Po 5 minutach wlewam bulion. Gootuję przez ok. 20 minut.

Makaron zalewam wrzątkiem i pozostawiam przez ok. 5 min. Wyjmuję z wody i układam po porcji na talerzu. Dodaję warzywa, zalewam gotową zupą i na wierzchu układam po połówce jajka na twardo.






piątek, 19 lutego 2021

Zupa z białych warzyw i żółtej soczewicy


Mam wrażenie, że czerwona soczewica jest bardziej popularna i lubiana. U mnie też często gości na stole, zwłaszcza w okresie jesienno-zimowym. Tym razem jednak sięgnę po jej żółtą odmianę.

Ostatnio udało mi się kupić pietruszkę, a dokładniej rzec ujmując korzeń pietruszki. W Polsce oczywista sprawa, ale w Niemczech to nie lada wyzwanie. Łatwiej jest kupić pasternak niż naszą rodzimą, pospolitą pietruchę. Skoro ją już mam, to postanowiłam wykorzystać z innymi białymi warzywami ( seler, por i rzepa ) i na ich bazie ugotować pyszną zupę. Dla podkręcenia smaku i konsystencji dorzuciłam żółtą soczewicę. Uwierzcie mi, że to prawdziwe dobro na talerzu, a delikatny smak zupy będzie dla Was miłym zaskoczeniem.

Zupa z białych warzyw i soczewicy

Składniki:

1 średni korzeń pietruszki

połowa niedużego selera

kawałek białej części pora

kawalek białej rzepy

1 marchewka

3 średnie ziemniaki

pół szklanki żółtej soczewicy

1 warzywna kostka rosołowa

2 łyżki masła

sól, pieprz do smaku, pół łyżeczki chili w płatkach

groszek ptysiowym, natka pietruszki, cytryna

Warzywa kroję w grubą kostkę, podsmażam w garnku na  maśle, dodaję przyprawy i wielokrotnie mieszam. Po 3 minutach dodaję opłukaną soczewicę i smażę jeszcze chwilę z pozostałymi składnikami. Następnie zalewam warzywa wodą ( muszą być całe przykryte ), dodaję kostkę rosołową i gotuję przez ok. 30-40 minut. W trakcie gotowania uzupełniam poziom wody. Na koniec miksuję całą zawartość. Jeśli jest za gęsta, wówczas dodaję gorąca, przegotowaną wodę. 

Nakładam po porcji na talerz, skrapiam lekko sokiem z cytryny, dodaję groszek ptysiowy i świeżą natkę pietruszki, posypuję chilli w płatkach.





wtorek, 12 stycznia 2021

Köfteci Yusuf w Bursie, czyli co oferuje turecka kuchnia



Restauracja "Köfteci Yucuf"w Bursie przywołuje w nas najlepsze wspomnienia, zwłaszcza gdy jesteśmy... głodni. To było miejsce, które zawsze będzie nam się kojarzyć z wielką ucztą i przeglądem tureckiej kuchni. Nie sądziliśmy, że miejsce to wywoła tyle przeżyć kulinarnych i salw śmiechu na widok kelnera z kolejnymi porcjami do spróbowania. To był istny obłęd i z przyjemnością daliśmy się w to wkręcić. Poznaliśmy wiele szykownych tureckich restauracji, ale to, co się w tej działo, przeszło nasze wszelkie oczekiwania. 
Restaurację polecono nam po wielogodzinnym zwiedzaniu Bursy. oraz zaśnieżonej góry Uludag. Zależało nam na miejscu, gdzie można posmakować lokalnej kuchni, no i aby ceny nie były wygórowane. Otrzymaliśmy to wszystko w komplecie, a nawet w nadmiarze. Lokal nie należał do najpiękniejszych z przytulną, intymną atmosferą, ale był za to przestrzenny, z dużymi stołami dla kilku osób. Początkowo myśleliśmy, że dbywa się tu rodzinna impreza. Sala była zapełniona, kelnerzy błyskawicznie biegali między stolikami, a tuż obok znajdował się sklep ze wszystkimi możliwymi produktami oraz stanowisko z mięsem, które można było wybrać do grillowania.

Jedzenie było znakomite. Na rozgrzanie po śnieżnej wyprawie na górę Uludac podano wspaniałą zupę z żółtej ciecierzycy ( mercimek corbasi ), sałatki z buraczkami, kapustą, fasolą, bardzo delikatnie doprawione sokiem z cytryny oraz kolendrą. Pojawiło się pyszne pieczywo, pasta z ostrej papryki i gigantyczne kawałki sera ( peynir ) oraz wspaniałe wegetariańskie köfte z bulgurem. Byl ryż, frytki oraz köfte z baraniny, prosto z grilla. Tempo podawania było tak szybkie, że przed oczami dosłownie fruwały nam wszystkie talerze. Całej operacji wtórował promienny uśmiech kelnera, a my żartowaliśmy, że Yusuf nadciąga z kolejną porcją. Kiedy zapytano nas o deser, to choć uwielbiam künefe, niestety musieliśmy odmówić. Skusiliśmy się za to tradycyjnie na herbatkę turecką, która złagodziła skutki tej niebywałej uczty. 

Jeśli będziecie kiedyś zwiedzać Bursę, to wpadnijcie do Yusufa. Poznacie klasyki tureckiej kuchni, zwłaszcza wspaniale kõfte prosto z grilla. Zostawcie sobie trochę miejsca na cieplutkie künefe z kremowym serkiem 😋




















niedziela, 19 kwietnia 2020

Mercimek çorbasi, czyli moja ulubiona turecka zupa


Nie wiem co sprawiło,
że tak bardzo polubiłam tę prostą zupę.
Najpierw przypadła mi do gustu jej barwa,
piękna, słoneczna, bardzo zachęcająca do sięgnięcia po łyżkę i zatopienia jej w gęstym kremie.
A może to zasługa spacerów po śniegu na najwyższym paśmie górskim w Bursie ?
Z pewnością lekkie przemarznięcie i rześkie powietrze też odegrało niemałą rolę.
Po powrocie do niższych partii miasta udaliśmy się do lokalnej restauracji, najwyraźniej przygotowanej na napływ turystów.
Obsługa była błyskawiczna i bardzo przekonywująca, więc bez wahania zgodziliśmy się na proponowany zestaw.
Zupa z żółtej soczewicy zawładnęła moim podniebieniem.
Była wyjątkowo kremowa, delikatna i bez dodatkowych udziwnień, jedynie z odrobiną płatków z ostrej papryki i kilkoma kroplami limonki.
Dotychczas przyrządzałam dania z czerwonej soczewicy, więc tym bardziej się ucieszyłam,
że moje codzienne menu powiększy się o kolejny rodzaj zupy.
Zaledwie dwa dni po powrocie z Turcji ugotowałam moją wersję mercimek, próbując dokładnie odtworzyć jej oryginalny smak.

Mercimek, czyli turecka zupa z soczewicy

Składniki:

300 gr żółtej soczewicy
3 średnie ziemniaki
2 średnie marchewki
kawałek białej części pora
1 cebula
1 kostka bulionu z kurczaka
sól, pieprz do smaku
pół łyżeczki curcumy
szczypta płatków z papryki (biber) do posypania pół limonki

Soczewicę płuczę pod zimną wodą. Przesypuję ją do garnka i zalewam wodą. Dodaję pokrojone w kostkę warzywa, cebulę i przyprawy. Wrzucam kostkę rosołową. Gotuję pod przykryciem przez ok. 30 min, kontrolując od czasu do czasu poziom wody. Następnie miksuję wszystkie składniki, sprawdzając smak i konsystencję. Jeśli jest za dużo wody, wówczas jej część odlewam, gdy za mało, wlewam wodę przegotowaną z czajnika. Zmiksowaną zupę do konsystencji kremu nakładam na talerze. Dodaję kilka kropli limonki i wierzch posypuję płatkami papryki, ewentualnie posypuję świeżą natką pietruszki.





poniedziałek, 10 lutego 2020

Tunezyjska shorba na każdą porę roku



Łapcie świeżutki przepis na shorbę,
dopóki jeszcze zimno
i wiatr hula za oknami.
Ta tunezyjska zupa potrafi doskonale rozgrzać, choć jeśli przedobrzycie z harissą,
to i gardła rozpali.
To Wy zdecydujecie o jej ostrości,
bo równie dobrze, lekko piekąca i aromatyczna,
sprawdzi się też w upalne dni.
Bardzo lubimy tę wersję zupy, jakby nie było,
pomidorowej,
zwłaszcza z dodatkiem drobniutko pokrojonej wołowiny i odrobiną soku z limonki.

Tunezyjska shorba

Składniki:

200 gr wołowiny bez kości
2 łyżki koncentratu pomidorowego
3 łyżki makaronu typu zacierki
1 cebula
1 duży ząbek czosnku
1 długa, ostra papryka
limonka
sól, pieprz, słodka mielona papryka
pół łyżeczki harissy
świeża natka pietruszki, ewentualnie świeża kolendra
olej lub oliwa

W garnku podsmażam drobno pokrojone kawałki wołowiny z dodatkiem koncentratu pomidorowego i przypraw. Po ok. 3 min dodaję pokrojoną w pióra cebulę i posiekany czosnek. Mieszam wszystkie składniki jeszcze przez chwilę, po czym wlewam wodę, ok. 3 szklanki.
Gotuję przez ok. 20 min, po czym wrzucam makaron i pozostawiam do uzyskania odpowiedniej miękkości. Na ostatnie 2-3 min dodaję ostrą paprykę.
Gotową zupę posypuję świeżą natką pietruszki, ewentualnie kolendrą (jeśli lubicie ) i dodaję kilka kropli limonki.







poniedziałek, 11 listopada 2019

Najlepsza zupa dyniowo - ziemniaczana


To najpyszniejsza zupa na tę porę roku.
Na sezon dyniowy czekam z utęsknieniem.
Uwielbiam dynie za ich wygląd, różnorodność i piękną barwę.
To dawka koloru, który potrafi rozjaśnić
najbardziej pochmurny jesienny dzień.
Nie wyobrażam sobie tej pory roku
bez pysznej, kremowej zupy z dyni.
To wspaniała propozycja na codzienny obiad lub niedzielny dla gości.
Zupa podana na białej zastawie
pięknie się prezentuje i może stanowić
doskonałe danie dla gości.
Dodam tylko, że my nie potrzebujemy wyjątkowej okazji.
Mglisty poniedziałek jest jak najbardziej odpowiedni na tę pyszną zupę.

Zupa dyniowo- ziemniaczana

Składniki :

1 dynia ( ok. 1,5 kg)
4 - 5 średnich ziemniaków
1 mała cebula
1 duży ząbek czosnku
2 łyżki masła
łyżeczka kurkumy
pół łyżeczki ostrej papryki w płatkach
pół łyżeczki słodkiej, mielonej papryki
sól, pieprz do smaku
grzanki, świeża natka pietruszki do dekoracji

Dynię obieram i pozbawiam nasion. Kroję w grubą kostkę i podsmażam na maśle. Dodaję posiekaną cebulę, rozdrobniony czosnek, przyprawy i mieszam przez ok. 3 min. Następnie wlewam 2-3 szkl wody. W międzyczasie obieram ziemniaki i kroję w drobną kostkę. Wrzucam je do dyni i gotuję jeszcze przez ok. 15 min. Przez cały czas reguluję poziom wody. Ugotowaną zupę blenduję.
Zupę przekładam na talerze. Każdą porcję dekoruję grzankami i świeżą natką pietruszki.