Pokazywanie postów oznaczonych etykietą vege. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą vege. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 15 lipca 2018
Overnightoats, czyli najlepsza owsianka na lato
Kto lubi owsiankę, ten pokocha i jej letnią wersję, lżejszą, schłodzoną, a przede wszystkim bez rannego, uciążliwego gotowania.
My, czyli żeńska część domowników,
jesteśmy w niej zakochane.
To doskonała opcja na leniwe, letnie śniadanie.
Możecie wstać późno, a i tak Wasz zdrowy posiłek będzie gotowy.
Sam nabierze mocy przez noc, a Wy jedynie zajmiecie się dodaniem owoców.
Nie musicie układać warstw, bo wystarczy dolna część wypełniona płatkami, a górna borówkami czy porzeczkami.
Ja jednak lubię, aby posiłek był nie tylko zdrowy, ale i się ładnie prezentował.
Overnightoats z brzoswiniami, borówkami i porzeczkami
Składniki :
1,5 szkl płatków owsianych
2 szkl ulubionego mleka ( kokos, soja )
2 łyżki naturalnego kakao
2 brzoskwinie
kilka porzeczek
kilka borówek
Wieczorem zalewam płatki owsiane mlekiem ( bez podgrzewania). Wstawiam je na noc do lodówki, ale przed pójściem spać jeszcze je parę razy mieszam.
Rano dzielę płatki na 2 części, do jednej dosypuję kakao. W razie potrzeby dolewam odrobinę wody lub dosypuję płatki.
Na dnie szklanki lub słoiczka układam warstwę z kakaowe owsianki, dodaję pokrojone brzoskwinie, następnie warstwę jasnej owsianki, borówki I ciemną warstwę. Wierzch dekoruję porzeczkami i borówkami.
wtorek, 10 lipca 2018
Zdrowa i ekspresowa sałatka z fasoli
To jest podobno dobra sałatka
na zrzucenie zbędnych kilogramów.
Wcale mnie to nie dziwi, bo zawiera niewiele składników, a wśród nich
bogatą w błonnik i białko czerwoną fasolę.
Taka sałatka szybko daje uczucie sytości,
choć oczywiście nie da się zapomnieć
o jej walorach smakowych.
Lubię dodawać do niej lekko schłodzone składniki z odrobiną oliwy z oliwek,
w towarzystwie ciabatty lub rumianej bagietki.
Pamiętajcie, że to doskonały pomysł na letni lunch czy kolację bez potrzeby odchudzania się.
Nie, żebym coś sugerowała 😁
Sałatka z czerwoną fasolą i korniszonami
Składniki :
1 puszka czerwonej fasoli
6-8 korniszonów w zalewie octowej
szczypiorek
sól pieprz, oliwa
Opłukaną fasolę mieszam z pokrojonymo w kostkę korniszonami i szczypiorkiem. Dodaję sól i pieprz polewam oliwą.
środa, 28 marca 2018
Marchewkowa w mistrzowskim wydaniu
O, matko, jaką pyszną marchewkową zrobiłam!
To zbyt pospolita nazwa na to cudo.
Na dowód powiem, że wyskrobaliśmy niemalże dno garnka.
To najlepsza zupa pod słońcem
i wiem, co mówię.
Koniecznie wypróbujcie, jeśli lubicie
zupy w formie zawiesistego kremu.
Żaden tam rzadki wywar na kościach
z nie wiadomo czego,
tylko konkretna konsystencja
i wyrafinowany smak.
Jej zapach pozwala zapomnieć o zimie
w trakcie wiosny.
Kremowa zupa marchewkowa
Składniki :
8 średniej wielkości marchewek
4 małe ziemniaki
mała cebula
po małym kawałku pietruszki i selera
kawałek korzenia imbiru
2 szkl bulionu lub 2 łyżeczki sproszkowanego
( ewentualnie kompletnie bez, wówczas macie super vege )
łyżka masła i olej do smażenia
sól pieprz, curcuma i ostra papryka ( u mnie turecka w płatkach)
Na dno garnka wlewamy niewielką ilość oleju i dodaję łyżkę masła. Wrzucam obraną i pokrojoną w niezbyt grube talarki marchewkę, małe kawałki selera i pietruszki oraz posiekaną cebulę. Dodaję przyprawy i starty imbir ( łyżeczka Podsmażam wszystkie warzywa na niewielkim ogniu przez dobre 5 min.
Następnie wlewam bulion ( zawsze mam zamrożoną porcję ) lub dodaję ten w proszku, po czym wlewam ok. litr wody.
Zupę gotuję przez ok. 20 min. Wystudzoną miksuję na kremową masę, dekoruję ugotowany marchewkami, grzankami i lekko podsmażonym jarmużem.
Autor:
Lola in Heaven
o
09:42
Brak komentarzy
:
Wyślij pocztą e-mail
Wrzuć na bloga
Udostępnij w X
Udostępnij w usłudze Facebook
Udostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety:
jesień
,
kolacja
,
lato
,
obiad
,
obiad za 5-10 zł
,
samo zdrowie
,
vege
,
wiosna
,
zima
,
zupa
środa, 15 listopada 2017
Zdrowy lunch do pracy
W nowym kraju wszystko na początku jest trudne.
Nowi ludzie, zwyczaje, całe otoczenie, a nawet i pogoda nie jest przewidywalna jak w ojczyźnie.
Nie można skoczyć raz dwa do biura, wpaść na chwilkę do domu i wpałaszować ugotowany wcześniej obiad.
Mój dzień tutaj jest bardzo długi.
Do pracy wyjeżdżam skoro świt
lub wracam przy blasku księżyca.
Normalne więc, że chce się jeść,
zwłaszcza teraz, gdy jesień poczęstowała nas pierwszymi przymrozkami.
Oto jeden z moich ulubionych obiadków do wzięcia.
Bulgur na zimno lub ciepło
100 g bulguru
2 pieczarki
3 pomidorki koktajlowe
4 czarne oliwki
2 zielone pokrojone w kółka
pół małej cebuli
odrobina świeżej natki pietruszki
olej
sól, pieprz
Przepłukany zimną wodą bulgur wrzucam do osolonego wrzątku. Gotuję do miękkości.
Na patelni podsmażam posiekaną cebulę z pokrojonymi pieczarkami, po ok. 3 min dodaję kawałki pomidorków i oliwki oraz sól i pieprz. Mieszam wszystkie składniki, a po chwili wsypuję ugotowany wcześniej bulgur.
Podsmażam przez chwilę. Posypuję świeżą natką pietruszki.
Wystudzony bulgur przekładam do pojemnikam Jest gotowy do wzięcia do pracy. Latem jem go na zimno jako sałatkę, a zimą wolę podgrzaną wersję.
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)















