niedziela, 24 października 2021
Warzywne ragout we włoskim stylu
niedziela, 11 lipca 2021
Niedzielna kolacja we włoskim stylu
środa, 30 czerwca 2021
Ekspresowe pomidorowe spaghetti na lato
Nagotowalam się, oj nagotowalam spaghetti w moim życiu. Były wszelkie możliwe dodatki warzywne, rybne, a najczęściej mięsne. Do ugotowania pasty nie trzeba mnie długo namawiać. Myślę, że to pozostałości po tunezyjskiej kuchni. W każdej szanującej się rodzinie musi być makaron przynajmniej raz w tygodniu. Ma to też i swoje uwarunkowania praktyczne. Łatwo nakarmić w ten sposób wielopokoleniową rodzinę. Oczywiście jest to jedna z wielu zalet tego typu dań, pomijając możliwość walorów smakowych.
Moje dzisiejsze spaghetti jest ekspresowe i nie należy do tych uwielbianych przez męską część rodu. Jest bez mięsa i zawiera dużo pomidorów. Jest lekkie i aromatyczne, jak powinno być o tej porze roku.
Uważam, że jest to doskonała propozycja na czarną godzinę, kiedy lodówka nie grzeszy przepychem. No i w końcu mamy lato, więc organizm aż się prosi o solidną dawkę potasu o beta-karotenu.
Pomidorowe spaghetti na lato:
100 gr spaghetti na osobę
2 łyżki przecieru pomidorowego
2 średnie pomidory
4-6 pomidorków koktajlowych
kilka czarnych oliwek
1 duży ząbek czosnku
sól, pieprz do smaku, pół łyżeczki oregano
olej do smażenia, starty parmezan do posypania
świeża natka pietruszki
Nacięte pomidory zalewam wrzątkiem, po chwili zdejmuję z nich skórkę i siekam w kostkę. W garnku podsmażam przecier pomidorowy z łyżką oleju, dodaję posiekane pomidory i przekrojony na pół czosnek. Smażę wszystko przez ok. 5 min, wlewam szklankę wody i gotuję jeszcze przez 10 min, uzupełniając poziom płynu.
Ugotowane spaghetti polewam sosem pomidorowym, dodaję kawałki pomidorków koktajlowych, pokrojone oliwki, a całość posypuję parmezanem i świeżą natką pietruszki.
sobota, 25 stycznia 2020
Tortellini zapiekane w sosie bolognese z parmezanem
Uwielbiam smak bolognese,
a chyba jeszcze bardziej sam proces jego powstawania.
Zniewalający zapach pomidorów
podsmażonych z czosnkiem,
uzupełnionych przez liście laurowe z Tunezji,
oto idealny przepis na udane danie.
Lubię kulinarne eksperymenty,
więc i tutaj pobudziłam wodze fantazji.
Zamiast klasyku w postaci spaghetti
dodałam gotowe tortelloni ze szpinakiem.
W ten sposób powstało doskonałe danie
na zimowe chłody.
Kiedyś by było na styczniowe mrozy,
ale skoro zima jest, jaka jestem,
to i na tę aurę się przyda.
Poza tym znajdźcie kogoś, kto nie lubi bolognese.
Tortelloni w sosie bolognese
Składniki:
1 małe opakowanie tortelloni lub ravioli
400 gr mięsa mielonego z wołowiny (może być mieszane )
2 łyżki koncentratu pomidorowego
2 małe marchewki
1 mała cebulka
1 ząbek czosnku
2 liście laurowe
sól, pieprz
pół łyżeczki harissy lub ostrej papryki
starty parmezan
olej do smażenia
Mięso podsmażam na niewielkiej ilości oleju. Po 2-3 min mieszania wrzucam pokrojoną w cienkie talarki marchewkę, cebulę w kostkę, posiekany czosnek, liście laurowe i przyprawy. Po wielokrotnym przemieszaniu i podsmażaniu dodaję koncentrat pomidorowy. Ponownie smażę przez chwilę, po czym wlewam szklankę wody, a po chwili uzupełniam do przykrycia mięsa. Gotuję przez ok. 20 min, a w trakcie uzupełniam poziom wody.
Mięso wraz z sosem przekładam do żaroodpornego naczynia. Wkładam kilka tortelloni. Zapiekam w piecyku w temperaturze 180 stopni przez ok. 15 min.
Po przełożeniu porcji na talerz wierzch posypuję parmezanem.
czwartek, 12 kwietnia 2018
Najlepsza carbonara pod słońcem
Dzisiejsze danie powinnam zadedykować
mojej młodszej córeczce,
która w każdym kraju, gdzie byliśmy,
w każdej restauracji, którą odwiedziliśmy
zawsze zamawiała spaghetti lub penne carbonara.
W niektórych krajach kucharze sięgnęli szczytu swoich możliwości i nie chodzi tu tylko o Włochów.
W innych rozczarowanie sięgnęło bruku,
bo z tego popularnego dania znali chyba tylko .. makaron.
Po latach moje dziecko zmieniło gusty kulinarne i przestało jeść mięso
W ten oto sposób zakończyła się jej miłość do carbonary. bo przecież to danie bez boczku kompletnie nie ma sensu.
Carbonarę gotuję dość często, bo kochamy makaron, zwłaszcza w towarzystwie parmezanu
Penne carbonara
Skladniki:
400-500 gr makaronu penne
3-4 żółtka z dużych jajek
300 gr starego parmezanu
200-300 gr wędzonego boczku w kawałku
sól, pieprz, odrobina świeżej natki pietruszki
W trakcie gotowania makaronu kroję boczek na grube plastry, podsmażam i odstawiam na bok.
W misce mieszam żółtka (pamiętajcie o umyciu jajek ) z 4 łyżkami parmezanu wlewam na głęboką patelnię.
Ugotowany makaron wrzucam szybko do sosu jajeczmego, szybko mieszam (bez podgrzewania !) .Jeśli jest za gęsty lub makaron za suchy, dolewam trochę wody, w której gotował się makaron.
Przekladam porcje na głębokie, ppdgrzane talerze, wierzch posypuję starym parmezanem, układam plasterki boczku (możecie na sekundę je podgrzać ), posypuję drobno posiekaną natką pietruszki i posypuję pieprzem z młynka
niedziela, 10 lipca 2016
Letnia frittata z dymką
Jest lekka, prosta i wręcz doskonała w swojej prostocie.
Lubię od czasu do czasu przygotować szybki posiłek,
który spełnia wszelkie oczekiwania.
W takim przypadku robię frittatę,
która zmienia się zależnie od pory roku.
W sezonie pełnym warzyw, których wybór przyprawia o zawrót głowy,
wrzucam na patelnię te, które lubimy najbardziej.
Dzisiaj wybór padł na cebulę dymkę.
Uwielbiam jej smak, a szczypiorek pięknie się prezentuje.
Jest jeszcze jedna zaleta letniej frittaty:
na równi dobrze smakuje na ciepło prosto z patelni
i schłodzona na drugi dzień.
To idealna przekąska na wycieczkę za miasto,
a tych u Was zapewne latem nie brakuje.
Letnia frittata z dymką
Składniki:
4 jajka
4 ziemniaki
2 cebule dymki ze szczypiorkiem
1 pomidor
kilka zielonych oliwek
sól, pieprz
olej do smażenia
Ziemniaki obieram i kroję na niewielkie talarki. Podsmażam na patelni w niewielkiej ilości oleju. Na prawie gotowych ziemniakach układam kawałki pomidorów, oliwki i cebulę dymkę ze szczypiorkiem. Całość zalewam roztrzepanymi jajkami z dodatkiem soli. Przykrywam i pozostawiam aż do ścięcia jajek na niewielkim ogniu. Na koniec wierzch posypuję pieprzem z młynka.
poniedziałek, 6 czerwca 2016
Makaronowa sałatka a'la margheritta
Lubicie pizzę margheritta ?
To także jedna z moich ulubionych.
Pomidory z mozzarellą to wręcz obowiązkowy zestaw w wiosenno - letniej kuchni.
Często serwuję je w formie klasycznej z bazylią i oliwą,
ale jako niespokojna dusza ciągle poszukuję odmiany
w moich kulinarnych poszukiwaniach.
Dzisiaj proponuję Wam sałatkę,
w której, obok makaronu, pomidory i mozzarella grają pierwsze skrzypce.
Makaron fusilli podany w szklankach i lekko schłodzony przed podaniem,
idealnie nadaje się na wiosenną kolację.
Możecie ją zapakować w plastikowy pojemniczek
i zabrać na najbliższy wypad za miasto.
Na świeżym powietrzu smakuje doskonale.
Wiem, co mówię, bo ostatnio podjadałam ją wieczorową porą
na moim ukochanym balkonie,
gdzie dodatkiem był kawałek grillowanego mięsa
i zapach doniczkowej bazylii.
Do takiego zestawu brakowało mi tylko szumu morza...
Sałatka makaronowa a'la margheritta
Składniki:
300 g makaronu fusilli
1 opakowanie kulek mozzarelli
kilka pomidorków koktajlowych
kilka kaparów
kilka listków świeżej bazylii
kilka listków świeżego oregano
Na sos:
4 łyżki oliwy
1 łyżka octu winnego
1 łyżka octu balsamicznego
po szczypcie soli i pieprzu
suszone oregano
Do ugotowanego wcześniej i ostudzonego makaronu dodaję kulki z mozzarelli i pomidorki koktajlowe. Całość polewam sosem, dodaję kapary, bazylię i oregano. Sałatkę odstawiam w chłodne miejsce.
Podaję jako dodatek do grillowanego mięsa lub jako osobne danie.
czwartek, 19 maja 2016
Pomidory zapiekane w mozzarelli
Lubią ją w każdej postaci,
samą, bez niczego, w najczystszejformie
lub z górą pomidorów i szczyptą oregano.
Oczywiście nic nie odda smaku prawdziwej, włoskiej mozzarelli
z mieszanką zapachów ze słonecznej Italii,
ale zawsze warto spróbować przenieść
choć odrobinę tych wspaniałych zapachów lata.
Dzisiaj za mną kolejna próba przybliżenia,
choć w minimalnym stopniu, włoskich smaków.
Pomidory zapiekane w mozzarelli
Składniki:
2 kule mozzarelli
3 średnie pomidory
oliwa
suszone oregano
listki bazylii
W naczyniu żaroodpornym układam na dnie grube plastry mozzarelli. Polewam je oliwą i posypuję suszonym oregano. Na mozzarelli układam pomidory ze skórką przeciętą na skośnie na górze. Piekę w temperaturze 180 stopni przez ok.15 min. Po upieczeniu pomidory dekoruję świeżymi listkami bazylii.
czwartek, 21 kwietnia 2016
Spaghetti alla carbonara w promieniach wiosennego słońca
Wystarczy odrobina słońca,
a już się chce uciekać z kuchni
i chłonąć wytęsknione promienie słońca na łonie natury.
Z moim widokiem za oknem też nie jest łatwo.
Soczysta zieleń w parku, wspaniała mieszanka pierwszych liści
i słonecznych forsycji nie są sprzymierzeńcem długiego stania w kuchni.
To jest jeden z powodów do szybkiego gotowania,
a danie, które Wam dzisiaj proponuję idealnie pasuje do tego schematu.
Poza tym zawsze kojarzy mi się ze słoneczną Italią,
ma boską nazwę i smakuje doskonale,
zwłaszcza prawdziwym makaroniarzom jak my :)
Składniki:
400 g spaghetti
3 jajka z dobrego, sprawdzonego źródła
100 g startego parmezanu
100 g wędzonego boczku
oliwa z oliwek
sól, pieprz
świeże oregano
Boczek kroję w kostkę lub, jak w dzisiejszej wersji, w podłużne plastry. Podsmażam z dodatkiem łyżki oliwy. W miseczce mieszam jajka z parmezanem, szczyptą soli i pieprzu. Spaghetti gotuję al dente i jeszcze gorące łączę z sosem jajeczno - serowym. Po przełożeniu spaghetti na talerz na wierzchu układam plasterki podsmażonego boczku, posypuję dodatkowym parmezanem, czarnym pieprzem z młynka oraz dodaję świeże oregano.























