poniedziałek, 19 października 2015

Domowy sposób na tunezyjski brick



Jestem zła, nie, jestem wściekła na samą siebie,
ze przez tyle lat komplikowałam sobie życie.
Dawno, dawno temu w Tunezji
moje pobyty w tym gościnnym kraju
każdorazowo kończyły się wizytą na suku
lub w ubogim w asortyment, aczkolwiek popularnym magasin general.

Ostatniego dnia przed wylotem odbywało się robienie zapasów
przed wyjazdem do zimnego, niemniej ukochanego ojczystego kraju.
Nieistotne, że żar lał się z nieba,
a od Sahary dolatywało powietrze niczym z piekarnika.
Zakupy musiały być i to nie byle jakie !

Nie policzę, ile konserw tuńczyków i koncentratów
przemyciłam w gigantycznych walizach,
o ile puszek harissy wzbogaciła sie moja kuchnia,
ile litrów oliwy i grenadine opuściło Tunezję.
W zacnym gronie wywożonych produktów
zawsze znalazło sie miejsce dla kilkunastu paczek bricka
( boję się wspomniec o kilkudzisięciu,
bo jeszcze uznacie mnie za całkiem nieobliczalną ).
Brick robiłam natychmiast po powrocie ( z tęsknoty ),
zawijałam w wilgotne ściereczki, zamrażałam na długie tygodnie,
rozdawałam znajomym, którzy nie wiedzieli, co z tym zrobić.

Wszystko na nic, bo od kiedy odkryliśmy możliwość zrobienia ciasta na brick w domu,
nie chce nam się kombinować z gotowymi płatami tego przysmaku.
Miejsce w walizce wolę przeznaczyć na kolejną puszeczkę chałwy z pistacjami.


Domowe ciasto na tunezyjski brick 

Składniki:

200 g mąki
350 ml wody lub więcej
szczypta soli

Podane powyżej składniki miksuję na gładkie ciasto. Konsystencją ma przypominać ciasto naleśnikowe, więc sami musicie regulować ilość wody ( zależy od gatunku mąki ).
Na płycie/ogniu umieszczam duży garnek z wodą. Na płaskiej patelni ( u mnie do smażenia naleśników ) rozprowadzam szybkimi ruchami za pomocą pędzelka przygotowane ciasto. Ma być rozprowadzone równomiernie i cienko.  Patelnię umieszczam nad garnkiem z parującą wodą. Kiedy ciasto zaczyna odklejać się od naczynia, delikatnie podnoszę je, aż do zdjęcia całego płata z patelni.
Przygotowane w ten sposób ciasto nadaje się do nadziewania i smażenia jako klasyczny brick
z jajkiem, z dodatkiem tuńczyka, krewetek, kurczaka, ziemniaków, sera itp.

P.S. Zaopatrzcie się w szeroki pędzelek i w cierpliwego męża. Obaj znacznie ułatwiają pracę.
W końcu ktoś musi robić zdjęcia :)






















2 komentarze :

  1. Szczerze mówiąc, nigdy o bricku nie słyszałam... Wygląda ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. W czasie wycieczki na Saharę każdy musi spróbować tego specjału z ziemniaczanym purée i jajkiem w środku. Podałam przepis, bo można spróbować zrobić w domu i nadziewać wg uznania 😊

    OdpowiedzUsuń

Jestem ciekawa Twojej opinii.