Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kuchnia niemiecka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kuchnia niemiecka. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 3 grudnia 2023

Niedzielny zestaw obiadowy na mroźne dnidni

 

Kiedy rozmyślam o ostatnim niedzielnym obiedzie, to dochodzę do wniosku, że mógłby zostać podany na świąteczny stół. W tym zestawie jest wszystko, co możecie zaproponować bliskim w zimowych okresie. Aromatyczny czerwony barszcz, parujące, prosto z wody knedle, zdrowe przekąski i smażone mięso. Tradycyjnie już połączyłam elementy kuchni polskiej z tunezyjską, bo są one obecne w naszym życiu od kilku lat i wszyscy się z nimi utożsamiany.

Z chęcią podrzucam Wam pomysł na ten pyszny, nieskomplikowany obiad. Możecie go urozmaicić poprzez dodanie bigosu czy pierogów. Świąteczne fantazje kulinarne nie mają tu granic. 

Niedzielny zestaw obiadowy:

czerwony barszcz

ziemniaczane knedle

smażone kotlety wieprzowe w ziołach 

zapiekanka serowo- warzywna ( tunezyjskie tajine)

surówka z gotowanej marchewki z oliwą i harissą

buraczki z ćwikłą

tzatziki







wtorek, 25 kwietnia 2023

Kolacja w stylu multi culti z niemieckimi szparagami i tureckim kebabem

 


Wspólne obiady czy kolacje kocham najbardziej na świecie. Nikt tak nie łączy ludzi jak dyskusje toczące się przy ładnie zastawionym stole z daniami, w które gospodarze włożyli całe serce.

Nasza ostatnia proszona kolacja była u najstarszej córki. Na stole królowała mieszanka stylów i smaków. Były pyszne niemieckie szparagi z holenderskim sosem, turecki kebab Adama, świeża sałata z parmezanem i papryczkami oraz delikatne piersi z kurczaka duszone w sosie. 

Niech Was nie zdziwi ilość piętrzącej się na stole baklawy, ale w miniony weekend świętowaliśmy swieta Aid, gdzie tematem przewodnim są  słodycze w cukrowej zalewie. Było to idealne podsumowanie rodzinnej kolacji.

Zestaw na kolację:

zielone szparagi w holenderskim sosie

kebab Adama z grilla

roszpunka z parmezanem, papryczkami i oliwkami w sosie vinaigrette

piersi z kurczaka duszone w sosie z oregano

Na deser baklawa, maliny o daktyle nadziewane chałwa i osiekanymi pistacjami











poniedziałek, 19 września 2022

Domowa impreza prosto z grilla

Aktualnie znajduję się w takim stanie, że staram się nie dostrzegać tego, co się dzieje w pogodzie. Takie są powroty z ciepłych krajów na progu jesieni. Dusza wyrywa się do słońca, którego nie ma. Przy takiej aurze można za to powspominać lato i wszystkie miłe spotkania, które udało nam się odbyć. 

Sezon grillowy już powoli odchodzi w niepamięć, ale ja jeszcze z chęcią wrzucam wspominki z naszej letniej imprezy. Było gorąco, nie tylko za sprawą grilla, słonecznie, wielokulturowo ( nie tylko na stole ) i wyjątkowo smacznie.

 Tak więc za oknami jesień, ale u mnie możecie jeszcze przez chwilę rozkoszować się latem. Może w ten sposób uda mi się wyczarować odrobinę słońca ?

Zestaw na domową imprezę:

kotlety baranie z grilla

kebab Adana z grilla

tunezyjskie kiełbaski mergeuz z grilla

niemiecka sałatka ziemniaczana

tunezyjska sałatka z grillowanych papryk z dodatkiem tuńczyka i jajek na twardo

tunezyjska sałatka z pokrojonych w kostkę pomidorów, ogórków, z oliwkami, szczyptą mięty, oliwą i sokiem z cytryny 

świeże ogórki z pomidorami 

grzanki z oliwą i czosnkiem 

koreczki z sera, melona, winogron i pomidorków 

domowy dip w stylu tzatziki

turecki chleb z czarnuszką

różowe wino musujące z truskawkami 


















niedziela, 24 kwietnia 2022

Wielkanocny poniedziałek w niemieckim stylu


Zarzekałam się, że po raz pierwszy nie przygotowuję świątecznego śniadania w wielkanocny poniedziałek.Tym razem mieliśmy zaplanowane popołudnie. Miał być długi spacer po mieście, kawa w ulubionym miejscu i grill u sąsiadów. Wszystko odbyło się zgodnie z planem. Od rana przygrzewało słońce, nikt nie mógł spać, więc stwierdziłam, że miło będzie wspólnie zasiąść do stołu. Żadnego wielkiego szykowania, zero stresu i po chwili siedzieliśmy razem podjadając ulubionego łososia i niezawodne w czasie Wielkanocy jajka na twardo.
Popołudniowy grill odbył się w prawdziwie niemieckich klimatach. Mieszkanie gospodarzy było pełne świątecznych dekoracji, dobrych drinków i mieszanki wielojęzycznej. Znad  grilla unosił się zapach pysznego mięsa i aromatycznych kiełbasek. 

Przykładowy zestaw śniadaniowy:

jajka na twardo z majonezem, rzeżuchą i kiełkami

wędzony łosoś

sałatka z kolorowymi pomidorami, bazylią i serkiem kozim

półmisek wędlin





u







sobota, 13 lutego 2021

Szwajcarskie placki a'la Rösti


Na lutowe, bardzo zimowe dni poleca się obiad w  szwajcarskim stylu. Będzie kremowe founde i aromatyczne Rösti z boczkiem. Zaserwuję tysiące kalorii, ale w końcu trwa karnawał, więc wszelka rozpusta jest dozwolona. Przynajmniej w ten sposób zrekompensujemy sobie wszelkie obostrzenia w czasie pandemii.

Znacie moją miłość do Tunezji i krajów orientalnych. Na pierwszej liście fascynacji była we wczesnej młodości Szwajcaria, gdzie udało mi się spędzić kilka lat. Lubię tamtejszą kuchnię, ale zdecydowanie najlepiej smakuje zimą w zaśnieżonej, górskiej chacie przy cieple kominka.

Dzisiaj zapraszam Was na uproszczoną wersję Rösti, czyli gigantycznego placka z grubo startych ziemniaków. Dla uproszczenia podzieliłam go na części, aby ułatwiał przewracanie. Do szwajcarskiego zestawu dodałam gotowe mini fondue, które podgrzalam w piecyku w naczyniu żaroodpornym. Cała kuchnia pachniała mieszanką serów i białego wina. Do tego dołączył aromat podsmażanych ziemniaków i skwierczącego boczku i mój cudowny widok za oknem z ośnieżonym pasmem Bergstraße. Prawie jak w Szwajcarii...

Placki w stylu Rösti

Składniki:

6 średnich ziemniaków

1 mała cebula

2 łyżki pokrojonego w kostkę boczku

2 łyżki masła klarowanego

sól, pieprz do smaku

Gotuję ziemniaki w łupinach. Jeszcze ciepłe obieram, a następnie odkładam na 2 godziny do lodówki. Po wyjęciu ścieram je na tarce o grubych oczkach, podobnie cebulę. Dodaję sól i pieprz do smaku. Mieszam wszystko dokładnie. Na patelni rozpuszczam masło klarowane, przekładam ziemniaki wymieszane z cebulką , dociskam do dna i brzegów. Pozostawiam bez ruszania przez ok 4-5 minut. Następnie placek dzielę na części i każdą z osobna przewracam na drugą stronę. Ponownie pozostawiam bez ruszania przez 5 minut. Jeśli macie ochotę, czas i cierpliwość, możecie pozostawić masę w całości na patelni i za pomocą talerza przerzucić ją na drugą stronę. Ja sobie uprościlam zadanie i gotowe placki przekładam podzielone na części. Wierzch posypuję podsmażonym boczkiem, a obok umieszczam jogurt grecki.






wtorek, 12 stycznia 2021

Migdałowe rogaliki ( Vanillekipferl ) pod kołderką z cukru

Dzisiaj nas kompletnie zasypało. To jest naprawdę ewenement o tej porze roku. Mówię poważnie. Nic dziwnego, że wszyscy wstawiają zdjęcia ze śniegiem, zaznaczając, że pada, sypie, że praedziwa śnieżyca. Tak mnie ten zimowy krajobraz wpędził w radosny nastrój. bo świat znowu, choć na chwilę, stał się piękny.

Ja też mam dzisiaj śnieżną krainę na talerzu. Wszyscy smażą pączki, faworki, a ja zachęcam Was do upieczenia cudownych, migdałowych rogalików. Są bardzo delikatne, rozpływają się w ustach, a obtoczone w cukrze pudrze wyglądają jak obsypane śniegiem.

Migdałowe rogaliki ( Vanillekipferl )

Składniki:

200 gr mąki pszennej

200 gr masła

150 gr mielonych migdałów

80 gr cukru pudru

1 torebeczka cukru waniliowego lub kilka kropli olejku waniliowego

1 łyżeczka proszku do pieczenia ( tylko 1 do ciasta )

Do posypania: cukier puder lub drobny cukier wymieszany z cukrem waniliowym

Wszystkie suche składniki mieszam w misce, dodaję pokrojone w kostkę masło. Niektórzy dodają jeszcze jajko, ale ja wolę bardziej sypką formę tych ciastek. Szybko wyrabiam ciasto, formuję z niego kulę i owiniętą w folię odkładam na godzinę do lodówki.

Istnieją różne sposoby tworzenia tych ciasteczek. My z córką lepimy najpierw małe kulki, a następnie robimy z nich wąskie paski, które wyginamy na brzegach. W ten sposób powstają księżyce ( córka) lub rogaliki ( ja). Obie formy są dozwolone i wyglądają pięknie.

Ciasteczka piekę w temperaturze 180 stopni przez ok. 12-15 min. Po pierwszej blaszce sami ocenicie, ile potrzebujecie minut. Wszystko zależy od wielkości i grubości rogalików. Jeśli lekko się przyrumienią, to nic nie szkodzi, bo i tak będą posypane obficie cukrem pudrem lub obtoczone w drobnym cukrze, wymieszanym z waniliowym cukrem.








sobota, 9 stycznia 2021

Ekspresowy obiad z pyszną brukselką


Uwielbiam brukselkę i nie mam z nią związanych koszmarnych przeżyć. Jestem dzieckiem PRL-u i pewne fakty żywieniowe mam zakodowanego. Tak więc"szpinak jest niedobry", "ryż jest zbyt kleisty", "brukselka ohydna" i podobne hasła towarzyszyły mi w ukochanej ojczyźnie. Nie zgadzam się z tymi ogólnonarodowymi teoriami, bo wszystko smakowało dużo lepiej niż dziś, ale po prostu było przygotowywane zbyt monotonnie. 

Dzisiaj mamy więcej kulinarnych możliwości, więcej bodźców ze świata kulinarnego i chyba też więcej fantazji. Nie boimy się sięgać po znienawidzone w dzieciństwie produkty i przerabiamy je według własnych wyobrażeń.

Dzisiaj podaję brukselkę, która w połączeniu z odrobiną chrupiącego kurczaka smakuje jeszcze lepiej. Lubię jej zapach, zwłaszcza podsmażanej w maśle. Szkoda, że jest niedoceniana, choć w zachodniej części Europy zjadana jest ze smakiem, zwłaszcza z dodatkiem boczku pokrojonego w kosteczkę.

Makaron z brukselką i kurczakiem

Składniki:

100 gr dowolnego makaronu

duża garść brukselki

100-150 gr piersi z kurczaka

łyżka masła

olej do smażenia

sól, pieprz, slodka mielona papryka ( przyprawy do mięsa)

ewentualnie parmezan do posypania

Brukselkę obieram z zewnętrznych liści i gotuję w lekko osolonej wodzie. W międzyczasie kroję kurczaka w kostkę, doprawiam i smażę na rumiany kolor. Gotuję makaron.

Na dużą patelnię wrzucam łyżkę masła i  ugotowaną wcześniej brukselkę  ( pozostawiam aż do zrumienienia ), a następnie usmażone kawałki kurczaka i makaron. Całość mieszam dokładnie i smażę jeszcze przez chwilę. Na koniec ewentualnie doprawiam do smaku. Lubię też dodać starty parmezan, ale to już Wasz wybór.






sobota, 2 stycznia 2021

Noworoczne śniadanie

W jakim nastroju powitaliście Nowy Rok ? Pelni wiary w lepsze jutro czy zwyczajnie zmęczeni po sylwestrowej zabawie ? Ja, jak co roku o tej porze, postanawiam uciec od schematu i niczego sobie nie obiecywać. W ten sposób oszczędzam sobie wielu rozczarowań. Oczywiście mam swoje marzenia i cele do zrealizowania, ale z wiekiem podchodzę do wszystkiego z mrugnięciem oka. Po prostu upajam się daną chwilą i chcę ten obraz zachować jak najdłużej.

Dzień rozpoczynamy tradycyjnie noworocznym śniadaniem, które pojawia się w porze obiadowej. Jest dość kameralnie, bo jestem tylko z synem. Korzystam ze wspólnych chwil razem, bo to jest wymarzony partner do rozmowy. Miło nam mija czas i podjadany sobie co nieco. Z uśmiechem zerkamy na noworoczną świnkę, która ma zapewnić pomyślność. Wybieramy ciasteczko szczęścia z przekazem na Nowy Rok. Syn powinien zaufać swoim możliwościom ( a z jego inteligencją są nieograniczone ), a mój barometr wskazuje na najwyższe obroty. Tak więc znowu będę pędzić i narzekać na nadmiar emocji, wrażeń i...czasu.

Noworoczny zestaw śniadaniowy

kiełbaski zapiekane w cieście francuskim z dodatkiem keczupu

shakshuka z jajkami i papryką

bagietka z ziołami i czosnkiem

tuńczyk w sosie z harissy

salatka jajeczna

śledzie w śmietanie

drożdżowa świnka szczęścia

ciasteczka szczęścia

sok pomarańczowy