Pokazywanie postów oznaczonych etykietą risotto. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą risotto. Pokaż wszystkie posty

piątek, 4 czerwca 2021

Najlepszy ryż z kurkumą na lato

To już ta pora roku, choć oficjalnie jeszcze nie lato, kiedy na stół wkraczają moje ulubione potrawy. Dania nabierają kolorów i lekkości tak typowej dla wysokich temperatur. W ciągu dnia rzadko pojawia się ochota na zjedzenie obiadu, ale za to wieczorem, po uciążliwym dniu, każdy z chęcią sięgnie po miseczkę ryżu. 

Ten dzisiejszy jest o smaku kurkumy, która jest jedną z moich ulubionych przypraw. Dodałam jedynie zielony groszek i marchewkę, aby ryżu zbytnio nie obciążać kolejnymi dodatkami. Do zestawu dodałam pokrojonego w paski kurczaka podsmażonego na oleju kokosowym i sałatę. Bez niej nie widzę sensu letniego posiłku.

Ryż z kurkumą, marchewką i zielonym groszkiem

300 gr dowolnego ryżu

1 opakowanie mrożonego groszku z marchewką

2 łyżki konserwowej kukurydzy

1 mała cebula

sól, pieprz do smaku, łyżeczka mielonej kurkumy

300 gr piersi z kurczaka

sól, pieprz do smaku, pół łyżeczki kurkumy, pół łyżeczki słodkiej papryki

1 łyżka oleju kokosowego

Ryż gotuję zgodnie z instrukcją. Staram się, aby nie był zbyt miękki, bo go będę jeszcze lekko podsmażać. 

Na dużej patelni smażę kurczaka doprawionego mieszanką papryki i kurkumy, pokrojonego w paski. Gotowe kawałki mięsa wyjmuję na półmisek, przykrywam folią. Na tę samą patelnię wrzucam ugotowany  ryż, posiekaną cebulę i rozmrożony groszek z marchewką. Wszystko mieszam dokladnie i podsmażam powoli do miękkości warzyw. Dorzucam kukurydzę z puszki.

Na osobnych półmiskach czy patelniach podaję ryż i mięso. Można wymieszać od razu ryż z mięsem i uzyskać danie jednogarnkowe.





sobota, 24 lutego 2018

Shakshuka dla jednej osoby`


Jak zapewne zauważyliście,
w moich przepisach pojawiają się większe ilości produktów.
Od lat gotuję dla dużej rodziny, więc pewnych przyzwyczajeń nie da się zmienić.
Niekiedy jednak gotuję dla jednej osoby, bo ma ochotę na coś innego niż wszyscy.
To dla mnie nowe wyzwanie, bo ostrożnie
dodaję składniki, aby nagle nie powstała góra jedzenia jak dla armii wojska.
Dzisiejsze zadanie jest proste, bo wystarczy trochę tego i trochę tamtego,
aby w ekspresowym tempie powstała
tunezyjska shakshuka.
Smakuje tak jak wygląda, a czas przygotowania jest dodatkowym atutem

Shakshuka dla 1 osoby

Składniki:

po kawałku 3 kolorowych papryk
1 jajko
1 duży pomidor
łyżeczka koncentratu pomidorowego
pół łyżeczki harissy
sól, pieprz, mielona czerwona papryka w proszku
olej do smażenia

Papryki kroję w grubą kostkę.. Podsmażam na patelni. Dodaję pokrojoną w pióra cebulę i posiekany czosnek. Po dokładnym wymieszaniu wrzucam pokrojone pomidory i dodaję koncentrat wraz z harissą. Całość smaż&h przez chwilę, po czym wlewam wodę. Gotuję przez 10 min, a na koniec wbijam na środek sosu 1 jajko, które powinno się jedynie lekko ściąć. Wierzch posypuję śsieżą natką pietruszki.
Danie podaję z chrupiącym pieczywem.





środa, 19 sierpnia 2015

Oliwkowy ryż na lato



W ciepłe, letnie dni ryż smakuje wyjątkowo dobrze.
Chociaż raz w tygodniu próbuję go przyrządzić.
Cieszę się, że mam  w domu miłośników tych czarodziejskich ziarenek.
To znaczy, że wreszcie mogę podać dla wszystkich to samo danie,
bez wypytywania o usunięcie lub dodanie jakiegoś składnika.
Jednym z naszych ulubionych potraw z ryżem w roli głównej
jest ta z curry z dodatkiem kurczaka i zielonych oliwek.
To one tu wiodą prym, a żółta przyprawa wspaniale podkreśla barwy lata.
Aż chce się zabrać swoją porcję, usiąść na balkonie wśród zieleni
i rozkoszować się smakiem,
przy tym powdychać zapachy uciekającego lata.
Jest tak pięknie, że nawet nie zauważę,
kiedy z jednego talerza znikną nagle wszystkie oliwki.

Ryż w sosie curry z kurczakiem i oliwkami

Składniki:

400-500 g piersi z kurczaka
300-400 g ryżu
1 średnia cebula
2-3 ząbki czosnku
sól, pieprz, curry
garść oliwek
olej do smażenia

Etap pierwszy:

Na dużej patelni lub w garnku z szerokim dnem podsmażam na oleju kawałki kurczaka.
Dodaję przyprawy: sól według uznania oraz pół łyżeczki pieprzu i łyżeczkę curry. Podsmażam mięso przez ok. 3-4 min, po czym dodaję pokrojoną w pióra cebulę. Po kolejnych 2-3 min dodaję przeciśnięty przez praskę czosnek. Całość wielokrotnie mieszam i stopniowo dolewam wodę, aby przykryła mięso. Sos gotuję przez następne 20 min. Na koniec dodaję kilka oliwek.

Etap drugi:

Do sosu wrzucam ugotowany wcześniej ryż. Wyjęłam go z wody, kiedy był jeszcze lekko twardawy. Ryż podsmażam wraz z kurczakiem i sosem, aż do wchłonięcia nadmiaru wody.








niedziela, 12 lipca 2015

Letnie risotto ze szpinakiem i kurczakiem



Letni obiad to wyzwanie.
Osobiście nie miałabym nic przeciwko misce owoców,
ale ciągle rosnących nastolatków
trzeba odpowiednio nakarmić.
Dla nich z pewnością najlepszym obiadem byłaby góra lodów,
ale w końcu jestem porządną mamą,
która z troską i odpowiedzialnością myśli o nakarmieniu potomstwa.
Tak, chyba mam zadatki na kwokę,
która pod swoje skrzydła przygarnęłaby cały świat.
Myślę, że ta troska odpowiada moim dzieciakom,
bo nawet tę formę uczuć potrafią niecnie wykorzystać do swoich celów.
Wówczas gotuję to, co lubią
lub to, na co aktualnie mają ochotę.
Niekiedy jest to po raz trzeci w danym tygodniu szpinak,
ale tu akurat nie będę się sprzeciwiać.
Tak też było z dzisiejszym daniem,
które ugotowałam na ich życzenie.
Oby zawsze mieli tylko takie zachcianki.

Risotto ze szpinakiem i kurczakiem

Składniki:

200-250 g ryżu do risotto
300 g piersi z kurczaka
250 g szpinaku w formie liści
1 cielęca kostka bulionowa

1 cebula
2 małe ząbki czosnku lub 1 duży
łyżeczka ostrej papryki w proszku
sól, pieprz do smaku
olej do smażenia

Etap pierwszy:

Na dużej, głębokiej patelni podsmażam kawałeczki kurczaka. Posypuję przyprawami. Po 5 min dodaję przepłukany zimną wodą ryż. Podsmażam całość na wolnym ogniu przez kolejne  min, uważając na ryż, aby nie przyklejał się do dna. Po tym czasie dodaję pokrojoną w kostkę cebulę. Po 3 min podsmażania wlewam stopniowo wodę tak, aby zakryła ryż oraz rozpuszczam w powstającym sosie kostkę bulionową.  Risotto gotuję przez 20 min, mieszając od czasu do czasu i pilnując poziomu wody.

Etap drugi:

Liście szpinaku pozbawiam ogonków, dobrze płuczę i podsmażam je na niewielkiej ilości oleju z dwoma ząbkami czosnku przeciśniętymi przez praskę. Po 5 min łączę go z risottem i całość gotuję jeszcze przez 5-10 min. Jeśli jest to szpinak baby, to nie wymaga więcej czasu. Przy starszym można dodać kolejne 5 min.








piątek, 6 marca 2015

Całkiem zaparowana harmonia ryżu i ziemniaków



Jedliście kiedyś ryż z połączeniem ziemniaków ?
Jeśli nie, to spróbujcie, nawet jeśli taka fuzja smaków wyda Wam się początkowo dziwna.
Przyzwyczailiśmy się do pewnej formy łączenia produktów
i żyjemy z nimi od lat.
Nie ma w tym nic złego, a nawet są pewne zalety,
ale świat się zmienia i warto sięgać po nowe trendy.
Ja osobiście czerpię niebywałą radość z poznawania ciekawych smaków.
Oczywiście pasjonują mnie kulinarne odkrycia na wyższym poziomie,
ale lubię innowacje w codziennych, zwyczajnych potrawach kuchennych.
A ryż, który Wam dzisiaj polecam, jest zrobiony na parze,
więc to kolejny powód do wykorzystania go w zdrowej kuchni.
Ponadto jest ulubionym zestawem wśród ulicznych sprzedawców w Turcji,
gdzie wyjęte spod pary nakładany jest do miseczek z dużą ilością cieciorki.
Zapewniam Was, że wyjątkowo dobrze smakuje też w temperaturze pokojowej,
zatem mamy więc kolejne danie na wynos na długi dzień w pracy.

Ryż na parze z kurczakiem, ziemniakami i cieciorką

Składniki:

2 filety z piersi kurczaka
3 torebki ryżu
3 nieduże ziemniaki
pół papryki czerwonej
pół puszki cieciorki
mała cebulka
3 łyżki oleju lub oliwy
sól, pieprz, curry, czerwona papryka

W dużej misce zalewam wrzątkiem ryż i pozostawiam na 5-7 min. Następnie dodaję do niego pokrojone w kawałki piersi z kurczaka, obrane i pokrojone w dość grubą kostkę ziemniaki, odsączoną i przepłukaną cieciorkę, paprykę czerwoną pokrojoną w kawałki, drobno pokrojoną cebulę, dodaję 3 łyżki oleju i przyprawy. Całość dobrze mieszam i przekładam do górnej części naczynia do gotowania na parze.
Ryż gotuję na parze przez 30 min.
Uwaga! Możecie podzielić składniki na połowę, jeśli potrzebujecie mniejszą porcję.
Jako dodatek polecam sałatę lodową z pomidorkami koktajlowymi i vinegretem z oregano.





niedziela, 8 lutego 2015

Risotto z kurczakiem i pieczarkami - dobre też na wynos



Wydaje mi się, że risotto jest w stanie polubić każdy,
nawet jeśli samo myślenie o ryżu przyprawia go o dreszcze.
Mnie, co prawda, najbardziej odpowiada sypka konsystencja ziarenek,
lubię je łapać na talerzu,
ale dla risotto robię wyjątek.
Podoba mi się sposób jego przyrządzania,
wsłuchuję się w podskakujące na patelni ziarenka,
lubię jak spulchnione indywidualności
stają się jedną kleistą, zbiorową masą.

Risotto jest tak wdzięcznym daniem, że jego zrobienie nie zachwieje równowagi w kuchni
i nie zostawi za sobą góry brudnych garnków.
Wszystko odbywa się w jednym naczyniu od początku do końca.
Poza tym nadaje się do zapakowania w pojemnik
i zabrania na małą przerwę w pracy czy szkole.

Risotto z kurczakiem i pieczarkami

Składniki:

400 g ryżu arborio
300 g piersi z kurczaka
250 g pieczarek
mała cebula
1 duży ząbek czosnku lub 2 małe
2 kostki rosołowe
sól, pieprz, oregano, słodka papryka w proszku

Piersi z kurczaka kroję na podłużne lub kwadratowe kawałki, mieszam z przyprawami i podsmażam w głębokiej patelni. Następnie dodaję pokrojoną w kostkę cebulę i ząbek czosnku przeciśniętego przez praskę. Uważajcie na ilość soli, bo później dodane kostki bulionowe zawierają jej duże ilości. Pieczarki obieram, dobrze płuczę, kroję w średniej grubości plastry i  dodaję do mięsa z cebulą. W następnej kolejności wrzucam ryż, który po wymieszaniu podsmażam z pozostałymi składnikami na patelni. Czynność ta powinna trwać ok.15 min, licząc od wrzucenia mięsa. Zawartość patelni zalewam wodą, w której wcześniej rozpuściłam kostki rosołowe. Całość gotuję przez ok. pół godziny, a w międzyczasie staram się regularnie mieszać wszystkie produkty. Dobrze jest próbować ryż w trakcie gotowania, bo stopień jego miękkości zależy od rodzaju ryżu. W ostatnim etapie powinna wyparować zbędna woda.
Risotto wykładam na talerz, a na wierzchu dodatkowo układam podsmażonego w paski kurczaka.









wtorek, 21 października 2014

Ryż z wątróbką i kurczakiem na niepogodę




Od wczoraj gniewna jesień przypomina o sobie na każdym kroku.
Chłodno, wietrznie, ciemno,
wieje, buczy, groźnie zawodzi.
Słońce o nas zapomniało, a w zamian podsyła rozwścieczony wiatr,
który rzuca na prawo i lewo czym się da.
Jak tak dalej pójdzie, to niedługo zostaniemy z widokiem na obdarte z liści drzewa.
Nagle zniknęły czerwienie i żółcie,
wiatr rozproszył wielobarwne dywany.
Jesień próbuje przekonać nas do swoich dojrzałych brązów.

U nas w kuchni też dzisiaj zmiana kolorystyki,
jednakże nadal miłe dla oka i zdrowe, bo przygotowane na parze.
Mężowi też się udzielił brunatny nastrój.
To jego pomysł na danie.
Martwił się tylko, że bez nazwy.
Czy wszystko musimy podporządkować, określić ?
Niech smak sam się obroni.


Ryż z wątróbką i kurczakiem i mój przepis dla Was

Składniki:

200 g ryżu ( 2 paczki )
200 g wątróbki indyczej lub cielęcej
200-300 g piersi z kurczaka
1 cebula
2-3 łyżki zielonego groszku z marchewką z puszki
2 łyżki cieciorki z puszki
łyżeczka koncentratu pomidorowego ( opcjonalnie )
1-1 i 1/5 łyżeczki soli
0,5 łyżeczki pieprzu
0.5 łyżeczki papryki ostrej w proszku

Etap pierwszy:

Myję, kroję na kawałeczki i oczyszczam wątróbkę. To samo robię z kurczakiem. Do garnka wsypuję ryż i zalewam go wrzątkiem. Odstawiam na 5 minut.

Etap drugi:

W dużej misce mieszam odsączony z wody ryż, dodaję kawałki kurczaka i wątróbki, pokrojoną dość grubo cebulę, dodaję warzywa, przyprawy i mieszam. Następnie przekładam zawartość do górnej części garnka na parze, wlewam do połowy garnka wodę i ustawiam na średnim ogniu.
Danie gotuję pod przykryciem ok.45-50 min, w międzyczasie mieszam całość jeden lub dwa razy.











środa, 8 października 2014

Nasze kuchenne wybory



Gotować dla moich kochanych domowników - bezcenne,
dogodzić każdemu  - nierealne.
Kulinarne wymogi mojej rodzinki stają się coraz bardziej wyrafinowane,
a lista życzeń coraz dłuższa.
Niezmiennie szokuje mnie oryginalność wymówek,
gdy czegoś nie lubią,
ich lawirowanie pomiędzy chęcią wymigania się od obiadu,
a przemyceniem pomysłu na własną wersję obiadu.
Pamiętam, że w czasach szkolnych przechowywałam owinięte w gazetę placki ziemniaczane.
Prawie kwitły między podręcznikami w mojej szafce.
Jedzenia się nie wyrzucało,
respekt rodziców do wszelkiej żywności był normalny w tamtych czasach.
Dzisiaj bez głębszego zastanowienia lądują nasze niedojedzone porcje w globalnym śmietniku.
Cebulową zupę taty jadło się do wieczora,
mogłaby się pokryć grubymi okami tłuszczu z zimna,
a niepokonany kucharz by nie odpuścił.
Dzisiaj taka zupa byłaby zapewne kulinarnym objawieniem,
ale przed laty była dla mnie po prostu bleee.
Z moimi chłopcami nie mam problemów w kuchni.
Mają raczej podobne upodobania.
Kiedy ulubione danie pojawia się przed moim mężem,
wierna jego kopia wędruje do syna.
Jest jeden warunek: Ja też chcę takie udekorowane.
To chyba ważne, że ojciec kształtuje kulinarne gusty swojego dziecka.
Nie musi być ciągle ekspertem od gry w piłkę i naprawy roweru.



A jutro dla bezpieczeństwa chyba ugotuję poczciwą pomidorówkę.
Choć może być problem: ze śmietaną w środku, bez śmietany, z dużą ilością oregano
czy może jednak więcej bazylii, z normalnym makaronem czy niteczkami, a może jednak z ryżem...

Najpierw jednak przed nami zdjęcie gipsu z nogi Sary.