czwartek, 13 sierpnia 2015

Pora na letnie śniadanko



Nic na to nie poradzę, ale kiedy zbliżają się środa czy czwartek,
moje myśli krążą nieubłaganie wokół weekendu.
Szczególnie letnie, upalne sobotnio- niedzielne poranki wprawiają mnie w radosny nastrój.
Wreszcie jest czas na leniwe śniadanko w przyjemnych okolicznościach przyrody.
O poranku słońce jeszcze jest dla nas łaskawe,
ptaki szaleją i zagłuszają nasze rozmowy,
gołębie siedzą na parkowym ogrodzeniu i grzecznie czekają na swój posiłek,
nasze domowe nastolatki też jakieś wyciszone,
jeszcze niezbyt wybudzone do kolejnej walki z rodzeństwem.
Jednym słowem pełnia szczęścia, którą uzupełnia szybki zestaw śniadaniowy.

Letnie śniadanie

Przykładowy zestaw:

mozzarella z pomidorami i bazylią
kawałki mortadeli z papryką
ser tostowy
muesli z jogurtem naturalnym
ciasto jogurtowe z borówkami
nektarynki
borówki












wtorek, 11 sierpnia 2015

Ojja tunisienne aux merguez, czyli tunezyjskie sadzone w towarzystwie ostrych kiełbasek



Ojja, choć sama nazwa brzmi egzotycznie i może przerażać,
to jedno z najłatwiejszych dań tunezyjskich.
Muszę dodać, że to też jedno z najbardziej przez nas lubianych.
Często ratowało mnie z opresji z gatunku " nie wiem, co ugotować"
lub kiedy zawartość mojej lodówki nie była imponująca.
Stali bywalcy naszego domu zawsze mieli ochotę wypróbować swoją ojja,
do czego i Was namawiam.
Możecie zrobić podstawową wersję z pominięciem dzisiejszego dodatku,
jeśli jego zakup okaże się w danej chwili niemożliwy.
Dzisiejsza wersja jest wzbogacona o smak merguezów, tunezyjskich kiełbasek z baraniny.
Poszukajcie tych wołowo- jagnięcych w niektórych francuskich marketach.
Wzbogacą Wasze danie o orientalny smak i pięknie się zaprezentują w sosie pomidorowo-paprykowym.


Ojja tunisienne aux merguez

Składniki:

8-10 kiełbasek typu merguez
2 zielone papryki
2-3 pomidory
po 1 jajku na osobę
1 cebula
sól, pieprz, łyżeczka harissy lub ostrej, mielonej papryki
oliwa lub olej


Na patelni podsmażam pokrojoną wcześniej w grube paski paprykę i cebulę.
Po ok. 3-4 min mieszania dodaję kawałki pomidorów. Wcześniej sparzyłam je wrzątkiem, aby pozbawić skórki. Następnie przyprawy wraz z harissą. Po kolejnych 5 min do warzyw wlewam pół szklanki wody, a później dodaję tyle, aby je  przykryć. Po 10 min gotowania do sosu wrzucam merguezy, a po kolejnych 5 min delikatnie sadzę w sosie po jednym jajku na osobę. Patelnię przykrywam pokrywką i pilnuję, aby jajka delikatnie się ścięły.
Ojja najlepiej smakuje z chrupiącą bagietką lub bułkami. Je się ją palcami, wspomagając się pieczywem.









niedziela, 9 sierpnia 2015

Serbska pljeskavica, czyli grillowane kotlety mielone z niespodzianką



Upalne, górskie lato,
urocze miasteczko zatopione w beskidzkiej dolince.
Zamaszyste spódnice plączące się wokół kostek,
dopiero co uszyte przez babcię koleżanki,
obowiązkowe falbany zakończone białą koronką,
kolorowe, brzęczące bransolety oznajmiające każdy nasz krok,
dziewczęca świeżość i niewinność,
chęć zdobywania świata i ulepszania gatunku ludzkiego.
Obok mnie ukochana przyjaciółka,
dziewczyna stąd, zna każdy kamień i zakręt za kolejnym pagórkiem,
wie, co piszczy w trawie i dokąd się chodzi.
Latem obowiązkowa wizyta na beskidzkim festiwalu.
Bajeczne stroje, tysiące cekinów, frędzli, szarf i korali,
światowy folklor i bałkańskie uśmiechy.
Godzinami oglądamy tańce z byłej Jugosławii.
Wzdychamy do wysokich, ciemnookich tancerzy,
dumnych reprezentantów swojego kraju.
Tu mają miejsce nasze pierwsze, nastoletnie zauroczenia,
a nieświadomi zagrożenia ze strony małoletnich wielbicielek tancerze
bez skrępowania pląsają, wywijają ciupagami i skrzypcami.

Do tych rzewnych wspomnień sprzed wielu lat
dołączam dzisiaj bałkański specjał, pljeskavicę.
Istnieje wiele fantazji na temat tego mielonego przekładańca,
ale my mieliśmy okazję spróbować serbskiej wersji z nadzieniem serowym.
Turecki gospodarz i nieugięty operator grilla,
nie zapomniał o swoich korzeniach i z nieukrywaną dumą
prezentował nam serbskie pyszności.
Zachęcam Was do zrobienia pljeskavicy,
bo będzie świetną odmianą po klasycznych hamburgerach.

Serbska pljeskavica 

1 kg mielonego mięsa z baraniny lub wołowiny ( w tradycyjnym przepisie mieszane  )
300 g sera żółtego o wyrazistym smaku
1 duża cebula
3 ząbki czosnku
2 ostre papryczki
natka pietruszki
sól, pieprz, słodka papryka mielona

Jeśli mamy możliwość, to mięso mielimy sami bądź kupujemy w sklepach z turecką żywnością, gdzie takie jest oferowane na życzenie klienta. Równie dobrze możemy kupić gotowe mięso mielone.
Dodajemy do niego po 1,5 łyżeczki przypraw, drobno pokrojoną cebulę, wyciśnięty przez praskę czosnek, posiekane papryczki i natkę pietruszki). Mięso z dodatkami dobrze mieszamy, po czym wstawiamy na pół godz. do lodówki. Następnie tworzymy z niego okrągły placek wielkości średniego talerza, na jednej połowie układamy starty ser i przykrywamy delikatnie drugą częścią. Wzdłuż boków dociskamy mięso, aby w trakcie grillowania lub smażenia nie wypływał ser.
Kotlety podpiekamy z obu stron na grillu lub na domowej patelni do grillowania.
Pljeskavica dobrze się czuje w otoczeniu letnich, lekkich sałatek, frytek, sosu jogurtowo-czosnkowego lub tzatziki.









czwartek, 6 sierpnia 2015

Tunezyjska kofta z domowymi frytkami



Na początku sezonu grillowego zachęcałam Was do zrobienia wspaniałej tureckiej kefty.
Te niewielkie, ostro przyprawione kotleciki wspaniale się wpisują w letni klimat.
Tunezja też ma swoje kofty, które bardzo lubimy serwować na wakacyjne obiady.
Najlepsze by były oczywiście grillowane,
ale te dzisiejsze zostały w najzwyklejszy sposób usmażone na patelni.
Do kofty dodajemy domowe frytki,
które o tej porze roku mają wyjątkowy smak.
Kojarzą mi się z latem w Tunezji i babcią, która dla swoich wnuków smażyła górę frytek.
Im by w zasadzie wystarczyło tylko to.
Pamiętam ciągłą bitwę o wybieranie najdłuższych frytek i niemalże rękoczyny w walce o ostatnią sztukę.
Mam nadzieję, że Was przekonałam do naszego ulubionego zestawu letniego.

Tunezyjska kofta z domowymi frytkami

Składniki:

500 g mielonego mięsa z wołowiny
pół cebuli
1 ząbek czosnku
garść natki pietruszki
po łyżeczce soli, ostrej papryki mielonej i cuminu ( kmin rzymski )
po 2-3 duże ziemniaki na osobę
po 1 jajku na osobę

Etap pierwszy:

Mięso mielone łączę z drobno posiekaną cebulą, przeciśniętym przez praskę czosnkiem i przyprawami. Dodaję posiekaną natkę pietruszki. Następnie formuję podłużne kotleciki, które obsmażam równomiernie na patelni.

Etap drugi:

Ziemniaki obieram, myję i kroję na podłużne paski. Dodaję sól i łyżeczkę cuminu. Dobrze mieszam frytki z przyprawami, a następnie wrzucam je na mocno rozgrzany olej. Początkowo pozostawiam je bez ruszania, ale później w międzyczasie kilka razy mieszam.


Na talerzu układam po porcji frytek, po 2-3 kofty na osobę i po jednym jajku sadzonym na osobę.









środa, 5 sierpnia 2015

Czekoladowe ciasto pod kołderką ze śliwkowej marmolady



Muszę przyznać, że stragany oblepione śliwkami
wprawiły mnie w melancholijny nastrój.
Zawsze myślałam, że pojawiające się na owocach i kwiatach odcienie fioletu
są oznaką schyłku lata, przemijania
i zakończenia kolejnego, letniego etapu w naszym życiu.
Teraz wszystko pojawia się wcześniej, pogania nas,
przypomina o nadchodzącej jesieni.
Na szczęście ciągle jeszcze trwa letnie szaleństwo
i mam zamiar upajać się słońcem i błękitem nieba.
A śliwkom i tak nie mogłam się oprzeć,
więc wzbogaciłam ich dodatkiem czekoladowe ciasto.
To pomysł mojego syna, abym się nie przemęczała przy pieczeniu ciasta
i wymyślaniu kolejnych kremowych warstw.
Przy okazji można podkraść dobrą czekoladę, zanim się rozpłynie w kąpieli wodnej. 
Stwierdził, że coś do tego ciasta i tak wykombinuję.
Zatem macie kombinację ze śliwką w roli głównej.

Czekoladowe ciasto z konfiturą śliwkową

Składniki:

4 jajka
1 szklanka drobnego cukru
2 szklanki mąki pszennej
3/4 kostki masła
1 śmietanka kremowa min 30%
1 tabliczka gorzkiej czekolady
2 łyżki kakao
1 łyżeczka proszku do pieczenia
pół łyżeczki sody oczyszczonej
aromat migdałowy

Na marmoladę:

pół kg śliwek
1 szklanka cukru
łyżeczka cynamonu

Etap pierwszy:

Śliwki kroję na ćwiartki, myję, układam na dnie garnka i zasypuję cukrem. Po upływie 10-15 min podsmażam je wraz z cukrem i cynamonem. W trakcie dolewam pół szklanki wody, bo zależy mi na płynnej konsystencji marmolady. Po upływie 20 min odstawiam je na bok.

Etap drugi:

W garnku rozpuszczam masło i cukier. Dodaję rozpuszczoną w kąpieli wodnej czekoladę ( lub na szybko wrzucam połamane tafelki ). Po wystygnięciu wlewam śmietankę ( bez ubijania ). Do masy dodaję stopniowo po jednym jajku i za każdym razem dokładnie miksuję. Na koniec wsypuję wymieszaną z proszkiem do pieczenia i sodą mąkę oraz kilka kropli olejku migdałowego.
Ciasto piekę w temperaturze 170 stopni przez 20-25 min, a następnie w temperaturze 120 stopni przez kolejne 20-25 min.
Gotowe i lekko ostudzone ciasto polewam zrobioną wcześniej marmoladą ze śliwek oraz dekoruję bitą śmietaną.
Tak podane ciasto jest doskonałym deserem dla gości, ale w swojej podstawowej formie jest równie doskonałe i nadaje się do przechowywania.










                                

wtorek, 4 sierpnia 2015

Najłatwiejsza domowa chińszczyzna



Najczęściej jadamy w domu dania z kuchni tunezyjskiej,
ale to już stali obserwatorzy zdążyli zauważyć.
Jest to kuchnia wymagająca, pochłaniająca niekiedy dużo pracy,
ale warta każdej inwestycji.
Mamy też swoje ulubione dania z gatunku " obiad w 15 min" z innych kręgów kulturowych.
Bardzo często jadamy latem domową chińszczyznę.
Zdecydowanie nie są to wyżyny kuchni orientalnej,
ale zaspokajają potrzebę dobrego, nieco egzotycznego obiadu.
To danie powinno Wam przypaść do gustu,
bo jest łatwe w przyrządzaniu
i zawiera wyjątkową kompozycję chińskich aromatów.


Domowa chińszczyzna z kurczakiem i ryżem

Składniki:

2 torebki ryżu
500 g piersi z kurczaka
300 g chińskiej mieszanki warzywnej
olej

Na marynatę do mięsa:

4 -5 łyżek oleju
3 łyżki ciemnego sosu sojowego
1 łyżka miodu
po łyżeczce soli, mielonego imbiru,czerwonej papryki
szczypta cynamonu
2 ząbki czosnku

Etap pierwszy:

W misce przygotowuję sos z podanych wyżej produktów, dodaję przyprawy i przeciśnięty przez praskę czosnek. Mięso z piersi kurczaka myję, kroję na kawałki i wkładam do zalewy na co najmniej pół godziny.
W międzyczasie gotuję ryż.

Etap drugi:

Mięso, wraz z powstałym sosem, wrzucam na patelnię. Podsmażam przez 5-7 min. Kawałki mięsa wyjmuję na półmisek, a na tej samej patelni przez ok. 5 min podsmażam mieszankę warzyw chińskich, a przez kolejne 5 z dodatkiem szklanki wody.
Na talerzach układam porcję ryżu, na nim umieszczam warzywa, a na samej górze kawałeczki kurczaka.








niedziela, 2 sierpnia 2015

Cytrynowe babeczki w radosnym klimacie lata



Moja miłość do babeczek jest wielka.
Są słodkie, śliczne, niewinne, pełne dziewczęcego uroku,
polukrowane i posypane kolorowymi posypkami kojarzą mi się
z radością, uśmiechem, słońcem i ...nadzieją.
Już samo słowo "babeczka" wzbudza pozytywne wibracje.
Często robię te najzwyklejsze, cytrynowe, uniwersalne w swej prostocie.
Nadają się do zamknięcia w puszce i podjadania wraz z mlekiem przez najbliższe dni,
a polukrowane mogą się przeobrazić w królowe przyjęcia.
Możecie obok nich postawić najbardziej wyszukane ciasto,
ale i tak to one będą przyciągały wszystkie spojrzenia.

Cytrynowe babeczki z lukrem

Składniki:
( w temperaturze pokojowej ! )

3 jajka
1 szklanka cukru
2-2,5 szklanki mąki pszennej
100 g masła
pół szklanki gęstego jogurtu naturalnego
2 łyżeczki soku z cytryny
starta skórka z połowy limonki
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
pół łyżeczki sody

Na lukier:

2 szklanki cukru pudru
odrobina gorącej wody
kilka kropli żółtego barwnika spożywczego

Żółtka wraz z cukrem i masłem ucieram na puszystą masę. Robię to przez 4-5 min na najwyższych obrotach miksera. Następnie dodaję jogurt naturalny i sok z cytryny, które mieszam łyżką waz z powstałą masą. Następnie dodaję przesianą wcześniej mąkę z proszkiem do pieczenia i sodą. Ponownie mieszam całość, już bez używania miksera. Ciasto nakładam porcjami ( ok. 2/3 wysokości ) do formy na babeczki. Piekę w temperaturze 170 stopni przez ok.25 min.
Wystudzone babeczki lukruję, dodaję ozdobną posypkę i układam w kolorowym papilotkach.