środa, 22 lipca 2015

Weekendowy luz na letnie śniadanie



Ciekawa jestem, jak wyglądają Wasze letnio-wakacyjne śniadania.
Macie ochotę na poranny posiłek
czy raczej wypijacie na szybko stawiającą na nogi kawę?
U nas w tygodniu nie ma szans na wspólny posiłek.
Wszyscy gdzieś pędzą, przeganiają się, przekrzykują.
Prędzej można się natknąć na kolczyki czy błyszczyki na kuchennym stole
niż coś konkretnego do zjedzenia.
Za to w weekendy nastroje kompletnie ulegają zmianie.
Wszyscy zwalniają tempo, wyciszają się, uspokajają.
Wreszcie jest czas na wspaniale, letnie śniadanie.
Przy aromacie zaparzanej kawy przygotowuję ulubione przez wszystkich potrawy i dodatki.
Po latach jadania w arabskich hotelach pozostały nam ciągoty do śniadań kontynentalnych.
Oto nasze przykładowe ( rozpustne ) śniadanie.
P.S. Do poniższego zestawu dodajcie miłą, rodzinną atmosferę i niekończące się rozmowy przy stole.

Weekendowe śniadanie:

twarożek z cebulą i szczypiorkiem
twarożek z miodem i brzoskwiniami
pasta jajeczna
sałatka z rzodkiewek
marmolada truskawkowa
powidła śliwkowe
czekolada w kremie
masło orzechowe
kruche ciasto truskawkowe
pomidorki koktajlowe, ogórki gruntowe
tosty, ciemne pieczywo
kawa z mlekiem, herbata z owoców leśnych, yerba mate
















wtorek, 21 lipca 2015

Tunezyjska camounia, czyli coś na ząb dla prawdziwych mężczyzn



A może by tak odpocząć od upału i zrobić małą, kulinarną rewolucję?
U mnie chłopaki się zbuntowali
i chwilowo dosyć mają wakacyjnych posiłków.
Przyznaję, że nasz kuchnia zamieniła się ostatnio w pole biwakowe,
no co najmniej w kuchnię campingową.
Codziennie pełno u nas owoców, serków, muesli, jogurtów, kremowych zup ,
słodkich do bólu obiadów.
Chłopaki chcą coś konkretnego na ząb, najchętniej o wysokim faktorze mięsnym i na ostro.
Proszę bardzo, macie tu wszystko w jednym.
Kwintesencja męskich smaków.


Camounia z kurczakiem i podrobami

Składniki:

300 g piersi z kurczaka lub indyka
200 g wątróbki z indyka
200 g serc z indyka
3 łyżki koncentratu pomidorowego
2 ząbki czosnku
1 cebula
1 łyżeczka harissy lub ostrej papryki w proszku
1,5 łyżeczki kminu rzymskiego ( cumin )
sól, odrobina pieprzu
3-4 łyżki oleju
garść natki pietruszki

Etap pierwszy:

Wątróbkę i piersi z kurczaka myję i kroję na średniej wielkości kawałki.
Podobnie czynności wykonuję z sercami, przy czym kroję je na 3 części.
Etap drugi:
W dużym garnku podsmażam na oleju mięso i serce, po 3-4 min wrzucam wątrobę. Po kilkakrotnym mieszaniu i podsmażaniu dodaję koncentrat pomidorowy i przyprawy. Po 5 min dolewam trochę wody, ponownie mieszam, a następnie dodaję taką ilość, aby zakryła mięso. Gotuję 20 min, a po tym czasie wrzucam do sosu pokrojoną w pióra cebulę.
Gotowy sos posypuję natką pietruszki. Najlepiej smakuje z chrupiącymi, świeżymi bułeczkami lub bagietką.
.









niedziela, 19 lipca 2015

Kalafior w sosie tunezyjskim idealny na letni obiad



Letnia pora roku kojarzy mi się z kalafiorem
Nie powiem, abym była wielką fanką zapachu wydobywającego się z garnka
w czasie gotowania tego warzywa.
W Tunezji jest na to bardzo łatwy sposób.
Do wody należy wrzucić kilka liści laurowych.
Dzięki temu unikniemy przykrego zapachu
i po zjedzeniu kalafiora nasz brzuch nie będzie przypominał tego należącego do Pasibrzucha.
Zazwyczaj pewnie jadaliście różyczki kalafiora skąpane w maśle i posypane obficie bułką tartą.
Takie są też i moje wspomnienia z dzieciństwa
Kawałki lekko przestudzonego kalafiora pod kołderką z zarumienionej w maśle bułki tartej,
pozostawione w miseczce nakrytej talerzykiem,
czekały na nas po przyjściu do domu po podwórkowych szaleństwach.
Dzisiejszym daniem chcę Was zachęcić do ujrzenia kalafiora w nowej odsłonie.
Nie będzie tu królował samodzielnie,
ale stanie się jedynie smacznym dodatkiem do tunezyjskiego sosu.


Kalafior w tunezyjskim sosie z pulpecikami

Składniki:

500 g mielonego mięsa z indyka
1 duży kalafior
3 łyżki koncentratu pomidorowego
1 mała cebula
1 zielona papryka
1 jajko
trochę mąki
1 łyżeczka harissy
sól, pieprz, czerwona mielona papryka
2 liście laurowe
olej do smażenia

Etap pierwszy:

Mielone mięso z indyka doprawiam solą, pieprzem i czerwoną papryką w proszku. Robię z niego małe pulpeciki.

Etap drugi:

Myję i gotuję  podzielony na duże części kalafior w lekko osolonej wodzie z dodatkiem liści laurowych. Kiedy jest jeszcze lekko twardawy, wyjmuję  go z wody, obtaczam w jajku i mące oraz lekko podsmażam na oleju. Po skończeniu układam go na papierze kuchennym.

Etap trzeci:

W dużym garnku podsmażam na oleju przygotowane wcześniej pulpety. Po 5 min dodaję koncentrat pomidorowy. Całość mieszam delikatnie i smażę przez 5 min. Po tym czasie dodaję przyprawy ( sól, pieprz i czerwoną paprykę ) i stopniowo dolewam wodę. na początku wystarczy lekko przykryć mięso, przez 2-3 min mieszam, a później pilnować poziomu sosu, aby zakrywał pulpety. Po ok. 20 min gotowania dodaję pokrojoną w pióra cebulę. Po kolejnych 5 min wrzucam szerokie paski zielonej papryki, a po 5 min kawałki kalafiora ( najlepiej po jednym dużym na osobę ).  Po 2-3 min sos jest gotowy. Najlepiej smakuje ze świeżą bagietką lub chrupiącymi bułeczkami.











czwartek, 16 lipca 2015

Lekko i owocowo, czyli najłatwiejsze ciasto jogurtowe z brzoskwiniami



Wreszcie nadciąga fala upałów.
Już na samą myśl robi się radośniej na duszy.
Koniec z marazmem i marudzeniem,
że za gorąco i duszno,
że ciągle świeci, że za mocno, że za długo, że do końca dnia.
Nie mam zamiaru narzekać,
rzucam się w wir wakacyjnego leniuchowania.
Nawet odpuszczam sobie wielowarstwowe, przekładane ciasta,
idę na łatwiznę i robię najłatwiejsze na świecie ciasto jogurtowe z owocami.

Ciasto jogurtowe z brzoskwiniami

Składniki:

4 jajka
1 szklanka cukru
2 szklanki mąki pszennej
pół szklanki oleju
2-3 brzoskwinie
1 szklanka gęstego jogurtu naturalnego
łyżeczka proszku do pieczenia
skórka z limonki
2 łyżeczki soku z limonki


Wszystkie składniki wyjmuję wcześniej z lodówki, aby miały temperaturę pokojową.
W misce miksuję całe jajka z cukrem na najwyższych obrotach. Następnie wlewam olej i ponownie miksuję, ale tylko przez chwilę. Dodaję jogurt naturalny, sok i startą skórkę z limonki i wszystkie składniki mieszam drewnianą łyżką, a następnie przesianą mąkę i proszek do pieczenia. Na wierzchu ciasta układam kawałki owoców.
Ciasto piekę w temperaturze 180 stopni przez 35-40 min.














środa, 15 lipca 2015

Zapiekanka w kolorach słonecznego lata



Kto nie kocha kolorów lata?
Są soczyste, szalone, pełne obietnic na wakacyjną przygodę,
gorące i nasycone łaskawie królującym słońcem.
W moim dzisiejszym daniu odnajdziecie letnią radość,
a może niektórym z Was przypomną się wakacyjne wyprawy do skąpanej w słońcu
i rozpływającym się asfalcie Italii?
Naprawdę nie trzeba wiele,
aby przywołać wspomnienia romantycznego lata nad Adriatykiem.
Wystarczy kilka  zielonych i czerwonych warzyw oraz bielusieńka kula mozzarelli.
Do tego należy dodać szczyptę bazylii i oregano.

Zapiekanka z cukinii, pomidorów i mozzarelli

Składniki:

3 cukinie
3 pomidory
2 kule mozzarelli
sól do smaku
po łyżeczce oregano i bazylii
3 łyżki oliwy z oliwek

Warzywa myję dokładnie i kroję na grube plastry. Mozzarellę pozostawiam na chwilę na sitku, a następnie kroję ją w podobny sposób do warzyw. W formie do pieczenia układam kilka plastrów cukinii, obok jeden plaster pomidora, a na koniec jeden mozzarelli. Następnie czynność tę powtarzam, aż do wykorzystania wszystkich warzyw. Na koniec polewam wszystko oliwą oraz posypuję solą, bazylią i oregano.
Warzywa zapiekam w piecyku w temperaturze 180 stopni przez 15-20 min.







poniedziałek, 13 lipca 2015

Iftar, czyli kolacja po zachodzie słońca pełna głębokich przemyśleń, wiary i aromatycznych przysmaków



Dzień zbliża się do końca,
ustają kłótnie wszystkich wplątanych w bezsensowne rodzinne spory,
widać spóźnialskich biegnących po brakujące produkty na kolację
oraz zmęczone miny sklepikarzy i ich błagalny wzrok,
aby przyspieszyć wyjście ostatniego klienta,
usilna ochota, aby samemu pognać do ukochanego domu
i zająć się ostatnimi przygotowaniami,
porzucić rzeźniczy fartuch czy kucharski czepek
i stać się odpowiedzialnym gospodarzem wieczoru,
na ulicach cisza...
zza płotu słychać rozleniwione miauczenie kotki,
która wyrusza na pozbieranie potomstwa z okolicznych podwórek i śmietników,
w domach każda kuchnia staje się kultowym miejscem
pełnym przygotowań do upragnionego posiłku,
kobiety krzątają się po swoim królestwie w zadziwiającej ciszy,
bez codziennej wrzawy i przekrzykiwania,
dalekie w swoich marzeniach od przytulenia się do ukochanego mężczyzny,
kompletna cisza...
wszystkie zmysły wyczulone na niezwykłą mieszankę przypraw,
łapczywe oczy prześwietlają każdy kawałek mięsa lądujący w garnku
czy najmniejsze krople syropu spadające na pistacjowe kawałki baklawy,
mało odporni spoczywają w cieniu rozłożystych oliwkowych drzewek
lub udają się do najbardziej oddalonego, ukrytego przed słońcem pokoju,
nie chcą ulec pokusie, która zniweczy ich bolesne zmagania z ludzkimi słabościami
w postaci najzwyklejszego pragnienia i głodu...
Nadchodzi upragniony zachód słońca,
a z nim czas na słowa głębokiej wiary i podziękowanie za kolejny dzień wytrwałości,
do ust trafia szklanka cudownej zimnej wody,
która powoli otwiera jasność umysłu,
następny w drodze jest nieziemsko słodki miąższ daktyli,
czas na Iftar,
uroczystą kolację wieńczącą Ramadan.
Ramadan Kareem !
Ramadan Mabrouk !











niedziela, 12 lipca 2015

Letnie risotto ze szpinakiem i kurczakiem



Letni obiad to wyzwanie.
Osobiście nie miałabym nic przeciwko misce owoców,
ale ciągle rosnących nastolatków
trzeba odpowiednio nakarmić.
Dla nich z pewnością najlepszym obiadem byłaby góra lodów,
ale w końcu jestem porządną mamą,
która z troską i odpowiedzialnością myśli o nakarmieniu potomstwa.
Tak, chyba mam zadatki na kwokę,
która pod swoje skrzydła przygarnęłaby cały świat.
Myślę, że ta troska odpowiada moim dzieciakom,
bo nawet tę formę uczuć potrafią niecnie wykorzystać do swoich celów.
Wówczas gotuję to, co lubią
lub to, na co aktualnie mają ochotę.
Niekiedy jest to po raz trzeci w danym tygodniu szpinak,
ale tu akurat nie będę się sprzeciwiać.
Tak też było z dzisiejszym daniem,
które ugotowałam na ich życzenie.
Oby zawsze mieli tylko takie zachcianki.

Risotto ze szpinakiem i kurczakiem

Składniki:

200-250 g ryżu do risotto
300 g piersi z kurczaka
250 g szpinaku w formie liści
1 cielęca kostka bulionowa

1 cebula
2 małe ząbki czosnku lub 1 duży
łyżeczka ostrej papryki w proszku
sól, pieprz do smaku
olej do smażenia

Etap pierwszy:

Na dużej, głębokiej patelni podsmażam kawałeczki kurczaka. Posypuję przyprawami. Po 5 min dodaję przepłukany zimną wodą ryż. Podsmażam całość na wolnym ogniu przez kolejne  min, uważając na ryż, aby nie przyklejał się do dna. Po tym czasie dodaję pokrojoną w kostkę cebulę. Po 3 min podsmażania wlewam stopniowo wodę tak, aby zakryła ryż oraz rozpuszczam w powstającym sosie kostkę bulionową.  Risotto gotuję przez 20 min, mieszając od czasu do czasu i pilnując poziomu wody.

Etap drugi:

Liście szpinaku pozbawiam ogonków, dobrze płuczę i podsmażam je na niewielkiej ilości oleju z dwoma ząbkami czosnku przeciśniętymi przez praskę. Po 5 min łączę go z risottem i całość gotuję jeszcze przez 5-10 min. Jeśli jest to szpinak baby, to nie wymaga więcej czasu. Przy starszym można dodać kolejne 5 min.