poniedziałek, 6 kwietnia 2015

Jeszcze tylko kawałeczek babki migdałowej...



Zmęczeni, przejedzeni,
a może zniechęceni przed powrotem do rzeczywistości ?
Nie będzie lekko,
bo zaledwie kilka dni wystarczyło,
aby przesiąknąć domem na dobre,
zapaść się głęboko w fotelu,
otulić lekkim kocykiem,
sięgnąć po odkładaną od tygodni książkę,
zakochać się na nowo w najbliższych,
zobojętnieć na rozdarte nastolatki,
zużyć paczkę chusteczek na bollywoodzkim filmie,
sięgnąć po ostatni,
ale to naprawdę ostatni kawałeczek babki...


Ucierana babka migdałowa

Składniki:

2 szklanki mąki pszennej
pół szklanki mąki ziemniaczanej
1 szklanka cukru
3/4 szklanki mleka
200 g masła
5 jajek
aromat migdałowy
2 łyżki drobno posiekanych płatków migdałowych
łyżeczka proszku do pieczenia

Miksuję żółtka z cukrem i masłem na puszystą masę. Dolewam mleko o temperaturze pokojowej. Następnie dodaję przesianą mąkę i proszek do pieczenia. Po zmiksowaniu wsypuję mąkę ziemniaczaną i ponownie mieszam całą masę.  Następnie ubijam pianę z białek i delikatnymi ruchami mieszam z całą masą. Na koniec dodaję kilka kropli aromatu migdałowego i posiekane płatki migdałowe.
Babkę piekę w temperaturze 170 stopni przez pół godziny, a później w 120 stopniach przez 15-20 min.
Po ostudzeniu ciasto polewam roztopioną masą kajmakową.







niedziela, 5 kwietnia 2015

Wielkanocne refleksje



Wielkanoc...
inne emocje niż w grudniowe święta,
a jednak czas pełen silnych doznań i nieuniknionych emocji.
Wiosenne wyczekiwanie na czas skupienia i wyciszenia,
przejście przez kolejne etapy postu
aż do radosnego "Alleluja".
Ozdoby przygotowywane spokojnie,
bez wariackiej gonitwy za prezentami,
istna inwazja żółci w każdym kącie domu,
wiosenne porządki, sadzenie pierwszej rzeżuchy,
podglądanie otwierających płatki tulipanów,
wyprawy na bazarek w poszukiwaniu nowalijek,
spacery po parku z nadzieją na spotkanie wiosny,
ogłuszający świergot ptaków,
dreszcze w zetknięciu z mięciutkimi baziami,
strojenie wielkanocnego koszyczka,
obmyślanie oryginalnych pisanek,
nieudolne robienie wydmuszek,
podjadanie łamiących zęby cukrowych baranków,
podkradanie ze stołu czekoladowych jajeczek,
szukanie drobiazgów ukrytych przez zajączka,
poranne strzały o poranku,
świadomość, że to już,
że zmartwychwstał,
wierni spieszący na poranną rezurekcję,
dzielenie się jajkiem i dobrym słowem,
wyczekiwanie na wielkanocne śniadanie,
rodzinne ciepło,
wyciszające bycie razem,
święta...
mój czas...










Wielkanocne życzenia skąpane w deszczu





Kochani,
życzę Wam wielu radosnych chwil
w czasie Świąt Wielkanocnych,
miłej, rodzinnej atmosfery
i ciekawych inspiracji kulinarnych
Beata








sobota, 4 kwietnia 2015

Nie kebab w bułce, tylko zdrowsza sałatka gyros



Są sałatki, które pojawiają się i znikają bez echa,
ale ta do nich nie należy.
Od początku przemówiły do mnie składniki,
które ją tworzą, bo należą do moich ulubionych.
Niewątpliwą jej zaletą jest dodatek mięsa,
a nawet jego konkretna ilość.
Wobec perspektywy zjedzenia takiej ilości sałatki
żaden mężczyzna nie pozostanie obojętny.
Mamy więc zatem prosty sposób na przekonanie naszych panów
do zjedzenia choć trochę zieleniny.
No, może nie aż tak prosty,
bo wymaga drobnego pokrojenia produktów i ich warstwowego poukładania.
Do tych czynności proponuję Wam posłużyć się partnerem,
niech to będzie jego wkład pracy.
Ja już takiego znalazłam,
co prawda ma dopiero -naście lat, ale świetnie sobie radzi z obróbką cebuli.

Wielowarstwowa sałatka gyros

Składniki:

400 g mięsa z piersi kurczaka ( duża sałatka lub dwie małe )
5 konserwowych ogórków
1 puszka kukurydzy
2 cebule
pół papryki
sałata lodowa
przyprawa do gyrosa ( gotowa mieszanka )
1 jogurt naturalny ( duży )
1 łyżka majonezu
2 ząbki czosnku
sól, pieprz

Etap pierwszy:

Mięso z piersi kroję w paski, polewam oliwą i posypuję przyprawą gyros. Odkładam na godz do lodówki.

Etap drugi:

W miseczce mieszam jogurt z majonezem. Dodaję wyciśnięty przez praskę czosnek oraz sól i pieprz.

Etap trzeci:

Najpierw kroję w kostkę ogórki, cebulę i paprykę. Na dnie transparentnego naczynia kładę usmażone wcześniej mięso i polewam je odrobiną ketchupu. W następnej kolejności układam warstwami: cebulę, ogórki, kukurydzę, paprykę ( opcjonalnie ) i na układam pokrojoną sałatę lodową.








Wielkanocne rafaello, czyli krótki oddech od mazurków



A może mały przerywnik od mazurków i bab wielkanocnych ?
U nas zdecydowanie największym powodzeniem 
cieszą się ciasta bez pieczenia.
Lubię zapachy ulatniające się z piecyka, 
ale chyba o tej porze roku mam ochotę na coś lekkiego,
puszystego, z dobrym kremem, najchętniej z lodówki.
Najgorsze jest tylko to oczekiwanie na odpowiedni czas na spróbowanie
pierwszego kawałeczka,
dłuży się niemiłosiernie,
nie da się skrócić czasu chłodzenia...
Ale za to później jaka rozkosz,
poczęstujcie się...

Ciasto rafaello ( wersja z krakersami )

Składniki:

2 duże paczki krakersów
300 g wiórków kokosowych
200 g masła
2 żółtka
1 szklanka cukru pudru
2 budynie waniliowe
2 łyżki mąki ziemniaczanej
1 litr mleka

Gotuję budynie śmietankowe, dodając 2 łyżki mąki ziemniaczanej. W misce ucieram żółtka z cukrem i masłem. Po chwili dodaję porcjami ugotowany wcześniej budyń, a na koniec 2 szklanki wiórków kokosowych. Dobrze miksuję całość i rozkładam na krakersach ułożonych w dużej formie do pieczenia.
Kolejność układania warstw: krakersy, masa budyniowa, krakersy, masa budyniowa posypana na wierzchu wiórkami kokosowymi ( częściowo prażonymi przez chwilkę na suchej patelni ).
Ciasto wstawiam na 2-3 godz do lodówki.









Jajka (na)faszerowane pieczarkami i...jajkami



Uwielbiam przygotowania do świąt
i nawet nieprzyjazna aura nie jest w stanie mnie powstrzymać.
Oczywiście, jak co roku, gdzieś upchnęłam koszyczki do święconki,
znowu będzie kłótnia, kto ma lepszą zawartość,
komu dałam ładniejsze pisanki i większego zająca,
tradycyjnie będzie ukryte podjadanie czekoladowych jajeczek,
ale to jest właśnie piękne.
Dzisiaj na szybko jajka, które na pewno znacie,
a lubię je za to, że tak zgrabnie dają się wyjadać łyżeczką.
Zróbcie koniecznie, bo smaczne
i ładnie się prezentują przy wielkanocnym śniadaniu.

Jajka faszerowane pieczarkami

Składniki:

5 jajek na twardo 
1 jajko + 2 łyżki mleka do panierki
200 g pieczarek
natka pietruszki
bułka tarta
sól, pieprz
olej do smażenia

Jajka myję i gotuję na twardo. Po wystudzeniu kroję każde jajko na pół tak, aby nie zepsuć struktury skorupki. Delikatnie wyjmuję łyżeczką całą zawartość, ale na brzegach pozostawiam warstwę białka, aby skorupka była mocniejsza.
Na małej patelni podsmażam drobno pokrojone pieczarki z posiekaną cebulką, solą i pieprzem. Po lekkim przestudzeniu dodaję natkę pietruszki.
Farszem napełniam każdą połówkę jajka ( lekko dociskając palcem ), a następnie każdą część od strony nadzienia zamaczam w rozbełtanym jajku i bułce tartej. Smażę na złoty kolor.









piątek, 3 kwietnia 2015

Marcowe bujanie w obłokach



Z bólem spoglądam na kwietniowe widoki za oknem.
Szaro, smutno, ponuro,
brak zapału do świątecznych przygotowań.
Znoszenie do domu radosnych żonkili,
słonecznych tulipanów,
urzekająco pachnących hiacyntów,
zalotnych palemek z odległej łąki...
Próbuję wzniecić choć ziarenko ochoty,
przyciągnąć do domu wiosnę.
Marcowe niebo szalało kolorami
i malowidłami w obłokach.
Oj, kwietniu, kwietniu,
czemu nam to zrobiłeś.
Obudź się wreszcie, sypnij kwieciem,
pozwól nam przeżywać  święta z radością
i słońcem za oknem.

Życzę Wam miłych przygotowań do świąt,
bogatych inspiracji i udanych potraw !